Kot


Potężne duchy i strażnicy wiedzy. Dział o ich znaczeniu i mocach.

Moderator: Kapelusznik

Post Wt sty 22, 2008 4:36 pm

Kot

Co prawda, moim totemem jest zbik, ale to tkai wiekszy troche zdziczaly kot i mu do kota niedaleko. ;)
Tak wiec pomyslalem, ze wkleje tu pewien wiersz Christophera Smarta - poety, ktory duza czesc zycia spedzil w zakladzie dla oblakanych. Przez wiele lat nie widzial ani jednej ludzkiej twarzy a jedyna istota odwiedzajaca go byl... kot wlasnie. Tekst wedlug mnie dobrze ujmuje, jego duchowa nature. A oto wiersz:

A zatem spojrzę z uwagą na mego kota...
Ponieważ pierwszy promień boskiej chwały na
wschodzącym niebie wielbi po swojemu.
Ponieważ czyni to okręcając swe ciało siedmiokrotnie
ze śmigłą elegancją...
Ponieważ spełniwszy obowiązek i otrzymawszy
błogosławieństwo, zaczyna zajmować się sobą.
Ponieważ ma na to dziesięć sposobów.
Po pierwsze spogląda na swoje przednie łapy, by
sprawdzić, czy są czyste.
Po drugie wychyla się do tyłu, by i tam się oczyścić.
Po trzecie wypręża wtedy przed siebie przednie łapy.
Po czwarte ostrzy pazury o drewno.
Po piąte myje się.
Po szóste po umyciu turla się.
Po siódme poluje na pchły, by nie przeszkodziły mu
w walce.
Po ósme ociera się o pień.
Po dziewiąte spogląda w górę, by wysłuchać instrukcji.
Po dziesiąte odchodzi w poszukiwaniu pożywienia...
Ponieważ po skończonej dziennej pracy przystępuje do
zajęć jeszcze ważniejszych.
Ponieważ nocą nie spuszcza władczego wzroku ze
swych przeciwników.
Ponieważ zmaga się z siłami ciemności mocą swej
naelektryzowanej sierści i jarzących oczu.
Ponieważ zmaga się z Diabłem, który jest śmiercią,
mocą swej nieujarzmionej żywotności.
Ponieważ swym porannym rytuałem wielbi słońce,
a ono wielbi jego.
Ponieważ pochodzi z plemienia Tygrysa.
Ponieważ Kot Cherubin to nazwa Anielskiego
Tygrysa...
Ponieważ nie istnieje nic rozkoszniejszego niż jego
senny spokój.
Ponieważ nie istnieje nic bardziej pełnego życia niż
jego zwinny ruch...
Ponieważ Pan Bóg pobłogosławił jego ruchliwą
zmienność...
Ponieważ potrafi tańczyć do każdej muzyki świata...

Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pn mar 17, 2008 8:30 pm

Piękny wiersz...

To ja tylko dodam stronę stworzoną również w hołdzie Kotom ;)

http://leksykot.top.hell.pl/

Można tam znaleźć wiele o kotach... od praktycznych wskazówek dotyczących opieki nad "Cichołapymi" do klasyki i tradycji z całego świata, w których to koty odgrywały szczególną rolę. Szczególnie polecam działy Słowo i Kotlinki

W mitologii celtyckiej istnieje też kilka odniesień do kotów (występują w kilku mitach i legendach), natomiast w sferze ducha uważanę są za bardzo dobrych stróżów oraz opiekunów węwnętrznych mocy tych, których strzegą.

Obrazek
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post So sie 23, 2008 4:28 pm

Jestem zwolennikiem "kotów w stanie czystym". Czyli nie jakichś tam rasowych pięknisiów tylko tych prawdziwych, niezależnych.

To zwierzę zawsze kojażyło mi się z jakąś mistyką, magią. Mój własny domowy kocur ostatnio często mnie zadziwia. Godzinami wpatruje się w widok za oknem i nie zwraca na nic uwagi, kiedy daję mu jeść to nawet nie tknie miski tylko sam idzie do kuchni kiedy mnie nie ma i bezczelnie wyjada ze stołu. A kiedy w nocy przebudzi mnie jakiś chałas, dostrzegam tylko parę świecących oczu i cichy pomruk, tuż przy mnie. Te zwierzęta są całkowicie nieprzewidywalne i za to je cenię. Wkradają się nawet do snów (nie może być inaczej kiedy długo się z nimi przebywa) i nie wątpię że mają w sobie coś co zawsze będzie je wyróżniać od innych zwierząt.
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post Pt lis 27, 2009 5:59 pm

Kot bez wątpienia dysponuje dużą wiedzą. Bawią go ludzie jej głodni, i czasem rzuci im kilka jej fragmentów, by reszte poznali sami. Kot nie lubi przekazywać wiedzy bezpośrednio. Gdy poprosimy o odpowiedź, z reguły daje pytanie (pytania są jego zdaniem ważniejsze od odpowiedzi - jeżeli chcemy uzyskać odpowiedź, musimy wyruszyć w drogę by ją znaleźć, a droga ta często bardziej nam się przydaje i bardziej rozwija niż sama odpowiedź) lub jakiś strzępek informacji, który mamy uważnie przeanalizować by zadać sobie odpowiednie pytania lub "doklejać" doń kolejne informacje. Bije od niego obojętność, ale okazuje się że to po prostu brak aktywności gdy owa nie jest potrzebna. Jeżeli jest coś do zrobienia, kot sie "uaktywnia". W innych sytuacjach czeka, obserwuje. Koty dzikie mocno kojarzą mi się z "granicami", miejscami w których świat ludzi spotyka się ze światem natury, przez oba te światy będąc "odwiedzanym" rzadko.
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Pt lis 27, 2009 10:15 pm

Podejrzewam że kot to mój totem, bo kiedy schodzę do świata niższego to zawsze mi w pewnym sensie towarzyszy, choć naogół pozostaje w ukryciu. Widuje tylko oczy, albo nie wyraźny zarys. Tylko raz się uaktywnił - kiedy byłem pierwszy raz w świecie dolnym i nie za bardzo wiedziałem jak mam wrócić (teoria brzmi prosto, ale w praktyce nie zawsze się sprawdza). Wtedy pokazał mi drogę, ale ani razu nie odpowiedziałna moje pytania (próbowałem się upewnić, czy jest moim totemem). Widocznie nie jestem gotowy.
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post So lis 28, 2009 3:10 pm

Widuje tylko oczy, albo nie wyraźny zarys.

Takim go zobaczyłem po raz pierwszy i takim go widuje gdy ide bezpośrednio do niego bądź... ciężko to opisać. Powiem kolokwialnie: "odwala mi". Wpadam w ostry trans przypominający psychoze. Znajduje sie wtedy z reguły w jakimś kompletnie ciemnym miejscu. Przede mną otwierają się powoli jak dwa księżyce dwie wielkie kule. Kolor zielony w nich dominuje, ale odnosi się wrażenie że nutę każdego koloru upatrzyć w nich można. Cholernie silne wrażenie że te oczy widziały wszystko a ich właściciel ma wiedze tak wielką, że człowiek któremu przekazałby chociażby kilka jej procent po prostu by pękł albo zwariował. Czuje się wtedy siłę owego ducha. Upajającą, mistyczną. W ciemnościach da sie zobaczyć jego zarys gdy sie porusza. Czasem ogromny ogon przeleci nisko nad ziemią, czasem łapa lekko sie poruszy.

ale ani razu nie odpowiedziałna moje pytania

A uśmiechał się pod wąsem i spoglądał na Ciebie z rozbawieniem? ;)
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post So lis 28, 2009 4:00 pm

Whedaus napisał(a):
Widuje tylko oczy, albo nie wyraźny zarys.

Przede mną otwierają się powoli jak dwa księżyce dwie wielkie kule. Kolor zielony w nich dominuje, ale odnosi się wrażenie że nutę każdego koloru upatrzyć w nich można.

ale ani razu nie odpowiedziałna moje pytania

A uśmiechał się pod wąsem i spoglądał na Ciebie z rozbawieniem? ;)


takie oczy widuje często nawet normalnie, tzn bez transu itd po prostunagle widzę je tuż na wprost moich. Naogół po zamknięciu oczu, chociaż czasem także z otwartymi. Pewnie zaraz mi ktoś powie że to powidoki od lampki nocnej ale wiem co widze...

sprawiał wrażenie raczej zniecierpliwionego niż rozbawionego, choć parę razy miałem wrażenie że ma niezłą radochę jak na mnie patrzy.

Też tak masz, że kiedy podczas podróży przebywasz na otwartej przestrzeni to kot jest czarny (w nocy), albo we wnętrzu rudy czy bury na dachu? Mój zmienia się w zależności od otoczenia, jednak wiem że to na pewno ciągle ten sam
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post So lis 28, 2009 4:19 pm

Z reguły jest czarny, ale potrafi dowolnie zmieniać forme i robi to chyba byś lepiej odebrał jego słowa i czyny, głębiej je zrozumiał. Ostatnim razem ukazał mi się jako... ja. W szarych szatach moich, kapturze na łbie moim zwyczajem, włosami opadającymi na twarz, dokładna kopia mnie. Był w tej formie jakoby połączeniem Kota i mnie, ale był "na zewnątrz".

sprawiał wrażenie raczej zniecierpliwionego niż rozbawionego, choć parę razy miałem wrażenie że ma niezłą radochę jak na mnie patrzy.

Obserwował Twoje poczynania. Pewnie czasem bawiły go Twoje błędy, podobało mu się że robisz coś dobrze bądź czekał aż wykonasz odpowiedni ruch.

Uwielbiam czasem wtopić się w mrok i przekradać się terenami po których ludzie zwykle nie chadzają. Czuję wtedy mocne połączenie z Kotem. Polecam taką "zabawe".
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux

Post N sty 02, 2011 3:40 pm

Re: Kot

Mnie bardzo często pojawiają się koty, najczęściej jest to zwykły kot domowy ale raz przez ułamek sekundy widziałam bardzo blisko pysk "syczącego" na mnie żbika, raz też przez chwilę widziałam idącego tygrysa. Nie mam na razie z żadnym kontaktu, ale czuję, że mam więcej wspólnego z kotami niż mi się wcześniej wydawało. Kiedyś nie przepadałam za kotami, nie mogłam spojrzeć w te ich dzikie oczy - zawsze miałam wrażenie ze są 1000 razy mądrzejsze ode mnie i cicho śmieją się ze mnie pod wąsem. Teraz zdałam sobie sprawę, że większość cech archetypowych kota można przypisać mnie i że jestem trochę jak kot zamknięty w ludzkiej postaci. Mam nadzieję że moja "znajomość" z kotami będzie się rozwijać i ze w końcu osiągnę z nimi jakiś kontakt :)

Alicja
Alicja

Posty: 1

Dołączył(a): Cz kwi 13, 2017 10:03 pm

Post Cz maja 18, 2017 3:43 am

Re: Kot

Witam.
Interesuję się Szamanizmem od niedługiego czasu, ale ostatnio postanowiłem na nieokreślony czas odpuścić na rzecz czystej medytacji i relaksacji bo nie ćwiczyłem ich od długiego czasu(relaksacji w ogóle wcześniej nie ćwiczyłem), a to są podstawy wszelkich "takich" rzeczy. Ostatnimi czasy podpalałem trochę zioła, piłem kawę i wziąłem DXM, ale to było jakiś tydzień temu, a co najdziwniejsze wróciłem do palenia tego komercyjnego pseudotytoniu(szlugów). Uczę się odpuszczać i zacząłem również czytać Bagawagitę. Niedawno uświadomiłem sobie że pamiętam niejasne wspomnienie siebie jako dziecka siedzącego na kanapie i że wtedy przypomniałem sobie coś(jako to dziecko) o czym zapomniałem, ale teraz(jako "dorosły") znów tego nie pamiętam. Wczorajszy dzień był dziwny, po "oświecającej" medytacji przed pracą w pracy miałem huśtawkę nastrojów, od zmulenia do pobudzenia kawą, od głupawki do dołów przeddepresyjnych(co dziwne nie miewam takich ostatnio), no i wczoraj piłem kawę i paliłem pseudotytoń, więc może to ma jakiś wpływ.
Wybaczcie tak długi wstęp, nie wiem czy coś co z tego napisałem ma znaczenie i jakie, ale wolałem to napisać. Otóż po pracy położyłem się spać i przebudziłem się dwa razy. Za drugim razem gdy usypiałem miałem dziwne doświadczenie z Kotem, takiego typu jakiego nie miewałem. Po tym doświadczeniu byłem tak wstrząśnięty że włączyłem lapka tylko po to by dawał światło i leżałem z otwartymi oczami rozmyślając co to mogło być i w końcu postanowiłem to zapisać. Oto jak to zapisałem świeżo po zdarzeniu:
"Położyłem się spać, zasnąłem a potem obudziłem się na moment. Zwaliłem konia[wybaczcie szczegóły, ale może to ma znacznie.] i usypiałem znowu, a może nawet już przekroczyłem granice usypiania. W palec wskazujący gryzie mnie kot i miałczy. Próbuję zabrać palec, bo to boli, a ja chce spać, ale kot nie daje mi się wyrwać. Wogóle WTF? Skąd ten kot? Mają tutaj jakiegoś kota?[18 dni temu wprowadziłem się na nowe mieszkanie] I jak się dostał do mojego pokoju? Kot dalej mnie gryzie i miałczy, palec boli, a ja otwieram oczy i nagle słyszę miałczenie zewsząd się rozchodzące ze strony moich nóg, takie "miał miał miał miał" jakby w echu, jak w kalejdoskopie trochę, patrzę a kota nie ma przy mojej ręce. Postanawiam wstać i zaświecić światło(przy okazji biorąc poduszkę do zasłonięcia krocza) i widzę taki płynny koci ruch przy podłodze na środku pokoju, ale jak wstaje i idę w jego stronę to już go nie ma. Zaświecam światło i nie dostrzegam żadnego kota.
Miejsce w które gryzł mnie ten kot gryzła mnie kiedyś kotka mojego przyjaciela"

Co to mogło być? Mój Totem/Zwierzę mocy? Jakiś byt astralny? Dziwny początek po prostu snu, który przerzucił się na moment na materię po otwarciu oczu? Czego mogło chcieć to stworzenie i co mogę z tym zrobić dalej? A może wariuje? Jakieś pomysły?
A oto parę moich przemyśleń. Doświadczenie to nie przypominało NIC co znam z narkotycznych, psychodelicznych i dysocjacyjnych wizji, było raczej podobne do doświadczeń które miewałem za dzieciaka: widywałem duchy postaci, rozmawiałem z wężem świecącym na czerwono pod kołdrą, widziałem Jezusa który kładł na mnie ręce i takie tam(miałem jeszcze masę dziwnych doświadczeń innego typu, ale chyba nie o tym tutaj). Kolejne co wpadło mi do głowy to uświadomienie że czasem wpadam na moment do mojego przyjaciela, ale nie widziałem już jego kotki, która gryzła mnie w to samo miejsce co "mój senno-astralny" kot z dzisiejszej nocy. Przyszło mi też do głowy że ten kot może być "uczepiony" do miejsca, a nie do mnie. No nie wiem co mam o tym... :co:
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 12

Dołączył(a): So gru 25, 2010 1:12 am

Post Pn maja 29, 2017 11:13 pm

Re: Kot

Śmieszna sprawa, i mnie od początków mojej praktyki szamańskiej odwiedza Kot. Podejrzewam, że to mój totem, bo jest ze mną cały czas i na różne sposoby podkreśla swój związek z moją osobą. Inne zwierzęta mocy pojawiały się u mnie tylko epizodycznie.
Mam do niego dość ambiwalentne uczucia, w sumie za kotami nie przepadam. Tego mojego troszkę się boję (zawsze jest czarny i kojarzy się trochę demonicznie), trochę go podziwiam a trochę mnie wzrusza, jakbym spotykała starego przyjaciela :D Po jednej wizycie ciężko stwierdzić kim Kot jest dla Ciebie, wsłuchałabym sie w siebie i oczekiwała dalszych wskazówek. Może faktycznie to tylko cień kota który mieszka w Twoim nowym domu?

PS. Mam wrażenie że od długiego czasu tylko ja odwiedzam jeszcze to forum. Od miesięcy nie pojawiły się żadne nowe posty ani nie udało mi się skontaktować z innymi użytkownikami. A tymczasem właśnie o tym moim Kocie chciałam porozmawiać. Ktoś po dwóch latach się wreszcie odzywa, no i proszę, akurat w temacie który mnie najbardziej interesuje :D
Rano, wieczór
We dnie, w nocy
Bądź mi zawsze
Zwierzę Mocy
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt sie 29, 2017 11:18 am

Re: Kot

Prospector napisał(a):Co to mogło być? Mój Totem/Zwierzę mocy? Jakiś byt astralny? Dziwny początek po prostu snu, który przerzucił się na moment na materię po otwarciu oczu? Czego mogło chcieć to stworzenie i co mogę z tym zrobić dalej? A może wariuje? Jakieś pomysły?


Właściwie to mogło być wszystko z powyższych, na Twoim miejscu zapytałbym po prostu.
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Powrót do ZWIERZĘTA MOCY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.184s | 13 Queries | GZIP : Off