Dusiołek?


Spotkania i opisy osobistych kontaktów z lokalnymi duchami.

Moderator: Kapelusznik

Post Wt sty 04, 2011 9:30 pm

Re:

Wierzba napisał(a): Natomiast Inkuby i Sukuby to także demoniczne byty niższego rzędu, tyle, że żywiące się energia seksualną. Inkuby to panowie Sukuby to panie. O ile atak inkuba panie często odczuwają jako gwałt, o tyle panowie, zwłaszcza w młodym wieku czasem nieświadomie przyciągają sukuby, stąd te ich cudne sny erotyczne

Kiedyś chyba byłem gwałcony przez inkuba, nie było to zbyt przyjemne, hehe, było to tak że jechałem sobie pociagiem nocą sam w przedziale i śniłem, kiedy nagle miałem taki dziwny sen - nie sen - że ktoś wchodzi do przedziału, i rzuca sie na mnie od tyłu z wiadomym zamiarem, było to obrzydliwe i od razu się rozbudziłem, ale najciekawsze bylo to, ze kiedy się odwróciłem, zobaczyłem jakiegoś typa który stał na korytarzu i się na mnie patrzył. Kiedy na niego popatrzyłem to od razu sie sploszyl i sobie poszedł zboczuch jeden :lol: :gwizdze:
Nawiasem mowiąc pozdrawiam wierzba ;)

Alicja
Alicja

Posty: 5

Dołączył(a): Pn paź 24, 2011 6:36 pm

Post So lis 19, 2011 6:48 pm

Re: Dusiołek?

Kilka nocy temu miałam przygodę z...no właśnie,nie bardzo wiem cóż to takiego było.
Niedługo po zaśnięciu obudził mnie jakiś dźwięk (nie bardzo wiem czy realny czy był to jeszcze sen). Leżałam na brzuchu mając otwarte oczy i poczułam, jak po kocu sunie coś jakby gęsta,ciężka masa powietrza wydając przy tym dość specyficzny dźwięk,który kojarzy mi się jedynie z gulgotaniem (ale to i tak nie do końca to...). Gdy owe coś znalazło się na wysokości moich barków czułam wyraźnie oddech we włosach i na karku.Spanikowałam i skupiłam się na tym,by jakoś ruszyć najpierw dłonią a potem jakoś się podnieść i wstać.W sumie nie miałam podstaw by się bać.To coś nic złego mi nie zrobiło,nawet nie dusiło jak to zmora/dusiołek ma w zwyczaju. Miałam całą noc by o tym myśleć (bo oczywiście nie udało mi się ponownie zasnąć) i wykluczyłam paraliż senny czy coś podobnego bo co jak co,ale ten oddech był wyjątkowo realny ,poza tym stwierdziłam,że to tak jakby obejmowało mnie w dziwny ale (chyba) przyjacielski? sposób.
No więc ja się pytam: Co to,u licha,było?

Piszę tego posta po raz3,mam nadzieję,że tym razem mi się uda. ;)
Chciałby nad poziomy człek
A tu ciągle niż
Nie uniesie pusty łeb
Ciężkiej dupy wzwyż
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 10

Dołączył(a): Cz sie 21, 2014 9:08 pm

Lokalizacja: "Tu" i "Tu"

Post Pn wrz 15, 2014 7:31 pm

Re: Dusiołek?

Udzielę się w temacie, gdyż swego czasu miałam podobne doświadczenia.


Rzecz się działa.... Kiedy to osiągnęłam sobie zacny 10rok życia (tak, wszyscy znamy ten etap że nie widać w tym wieku w niczym sensu praktycznie). Oczywiście pozwolę sobie na wstępie dorzucić informację że przyzwyczaiłam się do tego iż moja babka wierzyła w UFO oraz czytywała Nieznany Świat, różnego rodzaju senniki, tudzież badała swoje sny(odkąd tylko pamiętam) także w tamtym czasie poza fazą na mity, nie miałam jakiś zajawek na wkręcanie sobie dziwnych zjawisk - Żyłam bardziej rutyną.

Sytuacja numer 1: Pewnego wieczoru zaliczyłam epizod z poczuciem że ktoś na mnie siedzi. Miało to miejsce w przeciągu pół godziny - od kiedy położyłam się do łóżka). "Coś" co na mnie siedziało, wybrało sobie okolice splotu -a ja odczuwałam ciężar w okolicach 30-35kg. Specjalnie przekręciłam się na lewy bok powoli, i zaś czułam ciężar z prawej strony ciała, na tym samym poziomie (także o przypadkowym bólu w klatce piersiowej mogłam zapomnieć) ucisk narastał, zakryłam głowę kołdrą i próbowałam na spokojnie na siłę wręcz zasnąć - co mi się udało. Tego typu sytuacja więcej się nie powtórzyła(Gdyż jak to dzieciak na drugi dzień opowiadałam w domu że miałam problem z tym że coś na mnie siedziało i że na pewno nie spałam).

Sytuacja numer 2: Położyłam w jakimś odstępie czasowym od tamtego felernego wieczoru spać o podobnej porze (jako dzieciak chodziłam spać około 22giej). Leżałam w łóżku może z dziesięć minut - po czym usłyszałam nawoływanie z okolic kuchni - mnie, po imieniu. Sytuacja parę minut później się powtórzyła, ale już z korytarza domu, przy trzecim razie tuż z pod drzwi. Po 5-10minutach nie wytrzymałam leżenia w bezruchu, wyskoczyłam z łóżka, otworzyłam drzwi pokojowe, z impetem wbiegłam na korytarz, a tu ani widu ani słychu. Dodam że moi krewni(sztuk dwie) leżeli w łóżku, w stanie głębokiego snu, zaś głos jaki dane było mi słyszeć przypominał głos kobiety po 40stce co najmniej.

W tamtym czasie miewałam jeszcze dziwne epizody senne, ale to już inny temat.

W każdym bądź razie samo to co miało miejsce mnie ciekawi, pod kątem tego czy było to związane jakoś z moim wiekiem, czy też jakieś byty postanowiły się trochę zabawić moim "dziecięcym" wówczas kosztem.
:elf:
"Coś, co rodzi się z wyobraźni, może odmienić rzeczywistość. Ta z kolei szybko staje się statyczna i zmienia się dopiero pod wpływem nowych wyobrażeń. Istnieje więc nieustająca zależność między fikcją a rzeczywistością."
Poprzednia strona

Powrót do DOŚWIADCZENIA Z LOKALNYMI DUCHAMI

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.207s | 13 Queries | GZIP : Off