Czy to mógł być mój totem/zwierzęcy przewodnik?


Duchy totemiczne, będące strażnikami, przewodnikami i opiekunami szamana. Nawiązywanie kontaktu, praca z nimi i indywidualne doświadczenia.

Moderator: Kapelusznik

Alicja
Alicja

Posty: 1

Dołączył(a): So lis 24, 2012 11:43 pm

Post Cz gru 06, 2012 9:38 pm

Czy to mógł być mój totem/zwierzęcy przewodnik?

Ostatnio postanowiłem sprawdzić jaki jest mój totem/zwierzęcy przewodnik no i położyłem się do łóżka i się zrelaksowałem i odprężyłem i zacząłem w myślach wołać
’zwierzęcy przewodniku ukarz mi się’
’potrzebuje Twojej pomocy’
’Totemie ukarz mi się’
itp.
W pewnym momencie w mojej głowie ukazała mi się sceneria lasu wielkiego potężnego lasu drzewa były wysokie i potężne ale nie było to przytłaczające bo było tam dużo zieleni nawet była taka zielonawa łuna a przez nią przeciskały się promienie słońca.
nagle z lasu wyskakuje Mairi (moja tulpa*) w krótkich spodenkach i koszuli przeplecionej tak by odsłaniała brzuch ubiór koloru ciemno oliwkowego przypominało mi wojskowe ciuchy tym bardziej że na głowie miała beret, swoją drogą świetnie to wyglądało podobała mi się
w lewej ręce trzymała gruby i wielki łańcuch a na nim ogromny potężny tygrys.
był tak wielki że mógłbym jeździć mu na grzbiecie.
szarpał się niemiłosiernie był strasznie wściekły i wyglądało że gdyby nie łańcuch zniszczyłby wszystko i wszystkich dookoła ale jakoś nie atakował ani Mairi ani łańcucha tylko się szarpał.
postanowiłem że go ujarzmię podszedłem i skłoniłem się ku ziemi on też patrzeliśmy sobie w oczy tak głęboko widziałem w jego oczach tak wielką wściekłość jakiej jeszcze w życiu nie widziałem ale nie było w niej zła było to niesamowite zdenerwowanie na coś.
wargi unosił ku górze eksponując swoje kły...
wiedziałem że czuje to jak się boje ale za razem dobrze zdawał sobie sprawę z tego że gdy mnie zaatakuje ja stanę do walki.
w milczeniu patrzeliśmy sobie w oczy.
żadnych myśli tylko uczucia nie wiem czy on był bardziej człowieczy czy ja bardziej poczułem w sobie zwierze ale poczułem z nim niesamowitą więź...
i w pewnym momencie chwila dekoncentracji jedna głupia myśl strasznie chaotycznie rzucił się na mnie i momentalnie wypadłem ze wszystkiego wszystko przez ego myślę że to moje ego zainicjowało atak a nie sam tygrys gdyż wyszedłem na moment z tego swoistego transu zdenerwowałem się i zacząłem dissować ego że się wtrąca a nie powinno potem widziałem tylko ten sam las nocą i oddalającego się tygrysa z głową ku ziemi i z taką pokorą ale to już nie było to samo to była kreacja ego nie czułem tylko myślałem...


*http://tulpa.pl/o-tulpie/
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 24

Dołączył(a): Wt mar 13, 2012 3:43 pm

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Śr gru 12, 2012 10:33 pm

Re: Czy to mógł być mój totem/zwierzęcy przewodnik?

Jak dla mnie to w najlepszym wypadku pracujesz z treściami nieświadomości a nie duchami.
Totem na kagańcu? Oj nie.
Może to symbol siły, którą chciałbyś osiągnąć, a która pozostaje w tobie uśpiona.
Pierwszy raz słyszę o "tulpie", przypomina mi to tylko starca-guru Carla Gustava Junga, który był personifikacją jego nieświadomości, a którego nazwał Filemonem. Interesujące, aczkolwiek mnie takie zabawy nie interesują. Na prawdę tworzysz sobie tulpę? Instynktownie jakoś mi się to nie podoba, ale myślę że może stworzyłeś obraz Animy - twojego żeńskiego pierwiastka, który często wygląda tak jak idealny obraz wymarzonej życiowej partnerki?

W artykule, który zalinkowałeś powołują się na film "Fight Club". Kiedyś a propos książki "Żelazny Jan" nawiązałem do tego filmu. Zauważ, że Tyler Durden jest Mistrzem Inicjacji, który transformuje zniewolonego życiowo bohatera, w mężczyznę, który bierze los w swoje ręce i zaczyna zmieniać kształt na lepsze. W raz z zrealizowaniem swojego zadania Tyler znika z życia głównego bohatera. A hodować sobie taką tulpę na całe życie? Już sama nazwa przypomina mi jakiegoś egzotycznego pasożyta jak Loa Loa.

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 49

Dołączył(a): So sie 18, 2012 8:26 am

Post Cz gru 13, 2012 3:29 am

Re: Czy to mógł być mój totem/zwierzęcy przewodnik?

Właśnie odświeżam sobie prace C.G. Junga, uwielbiam tego geniusza.

"Zabawę" z nieświadomością porównałabym do szybkiej jazdy wozem między przepaścią.
Warto, ale nie szybko i z kontrolą techniczną stanu wozu.
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr gru 26, 2012 11:20 am

Re: Czy to mógł być mój totem/zwierzęcy przewodnik?

@Psycho na tym forum jest sporo fajnych postów o totemach - poczytaj je.
Totem to nie coś co przywołujesz i już jest. Moja 0dpowiedź na pytanie w temacie: nie to nie mógł być twoj totem ani zwierzecy przewodnik.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Powrót do TOTEMY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.241s | 15 Queries | GZIP : Off