Forum SHAMANIKA szamanizm-ezoteryka-śnienie • Zobacz wątek - Szkoleni do zabijania od urodzenia.

Szkoleni do zabijania od urodzenia.


Miejsce na rozmowy w tematach nie występujących gdzie indziej na forum, ale mimo to pasujących do niego.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Cz lis 27, 2008 9:43 pm

Szkoleni do zabijania od urodzenia.

Jechalem dzisiaj sobie autobuusem i zobaczylem male dziecko w wozku, ledwo co wymawialo sylaby , ale w rekach juz trzymalo karabin-zabawke. Niebylejaki, do lufy byl przyczepiony noz(nie bagnet), naboje byly na wierzchu i jeszcze kilka rzeczy ktore mialyby usmiercic potencjalnego wroga. Zastanowilo mnie czy ono wie do czego to sluzy, moze niech tatus z mamusia odrazu wytlumacza dzieciakowi gdzie najlepiej wbic noz aby skutecznie zabic lub okaleczyc. Od malego te dzieciaki sa oswajane z bronia i chociaz to tylko "zabawy" to jednak pewne rzeczy w glowie im zostaja. Dzieci dorastaja i przychodzi czas na przedszkole i tu wkracza hipokryzja, zabijanie jest zle i bron jest zla, ewentualnie mozesz zabijac w obronie swojego kraju wtedy bedzie dobrze O_o. Po cholere tym dzieciakom wciskaja bron do lapy za dziecka??? Moze w polsce jest ograniczony dostep do broni ale w innych krajach zaloze sie ze efekt jest taki , ze jak tylko dzieciaki dopadna jakas prawdziwa bron to skorzystaja z okazji jej uzycia. A potem placz i lament , ze jakis dzieciak wszedl do szkoly i poslal na drugi swiat 200 osob :| Nie kumam tego...

Robia dzieciakom sieczke z mozgu :/
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pt lis 28, 2008 9:15 pm

noezb napisał(a):Robia dzieciakom sieczke z mozgu


To, że dzieciom wpycha się do głowy szajs, a także nie uczy się ich żadnych wartości dzisiaj, wg mnie nie musi być udowadniane. By the way, wielu rodziców nie docenia swoich dzieci i sądzi, że minie sporo czasu, zanim rozczają, do czego karabin służy. A szkoda, bo dziecko naprawdę szybko rozumie, do czego coś może służyć. Etc. Napluli się za nas psychologowie i jeszcze większa rzesza pedagogów i bóg wie kto jeszcze, a ja nie chcę powtarzać tego, co już było :>
Jednak chcę zwrócić uwagę, że agresja to typowo ludzkie uczucie. Sporo ludzi nie zauważa tego(i pewnie nie chce zauważyć), odżegnując się od agresji jako "czegoś nieludzkiego". No cóż, mogę tylko współczuć takim ludziom, bo to trochę zakrawa na hipokryzję: Ludzie tak często używali agresji, że stała się ona niejako ludzka par excellence.
Do czego zmierzam - oczywiście, noezb, masz rację, mówiąc, że czasami dzisiaj, jak patrzy się na rodziców niektórych dzieci, ma się wrażenie, że dzieci się hoduje, a nie wychowuje. Jakkolwiek, agresja jest wrośnięta w ludzi i ja wątpię, żeby coś dało się z tym zrobić, bo agresja jest częścią nas. Pytanie tylko, jak to wykorzystamy: Czy zaczniemy z wojen robić interesy(vide Bliski Wschód), czy wykorzystamy to do czegoś lepszego.
Mówię to dlatego, że kiedyś na tym forum pojawił się chyba wątek gniewu podjęty przez Strzygona(który bardzo dobrze to ujął imho). Dzisiaj sporo ludzi ma dziwną traumę, żeby robić wszystko, tylko nie okazywać swoich ciemnych stron. Dobrze jest cenić to, co jest związane z agresją i gniewem. Destrukcja użyta z głową nierzadko robi więcej dobrego, niż trzymanie się uśmiechniętych form.
Nie jestem pacyfistą i uważam, że agresja może nierzadko zrobić więcej dobrego niż pokój. Tak więc nie ma sensu odcinać się od gniewu, który notabene jest w nas.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pt lis 28, 2008 9:25 pm

Ja nie uwazam ze agresja jest zla i zeby ja wypleniac, jest to czesc nas jak smutek, radosc , spokoj itd.. Chodzi mi o to zeby dzieci edukowac a nie hodowac jak to dobrze ujales. I faktycznie wielu ludzi nie docenia dzieci, czesto tez zapominaja ze zieci widza slysza i czuja wiecej niz dorosli ;) Niestety nic z tym nie zmieni . Agresja to optezny ladunek energetyczny , Wikingowie dobrze wiedzieli jak wykorzystac "szal berserkera" , uzywali agresji i srodkow pobudzajacy uklad nerwowy i nie tylko. Przy takeij dawce energetycznej bbyli uwazani za nadludzko silnych. Dzisiaj wiemy juz ze czlowiek nigdy nie wykorzystuje calkowicie swojej sily psychicznej ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pt lis 28, 2008 10:10 pm

Heh, no faktycznie Noezb, wielu rodziców przegina w różne strony, ponieważ sami są niezbyt świadomi i przytomni.
Ale też znam domy, w których się chłopcom w ogóle nie kupowało żadnych pistoletów-zabawek, mieczy etc. w których ograniczało się TV i dostęp do komputera. I co? Dzieci były pacyfistycznymi miłującymi pokój aniołkami?
Nic z tego :P Bawiły się w wojnę za pomocą pistoletów zrobionych z klocków Lego, samochodami powodowały wypadki, maltretowały misie etc.
Moja córka też ni stąd ni zowąd np. wiązała i kneblowała swoją zabawke ...
Do czego zmierzam? Ano nie da się odizolować dzieciaki od syfu umysłów innych ludzi.
Poza tym małe dzieci mają dosyć wyraźne instynkty i zmysł do okrutnych zabaw. Jako dziecko fascynowała mnie przyroda, pierwszą moją samodzielnie przeczytaną książką była książka przyrodnicza i rozpaczałam jak umarła biedronka, ale do dzisiaj pamiętam jak z zimną zaciętością badawczą wyrywałam polnym konikom nóżki, żeby zobaczyć co zrobią jak nie będą mogły skakać...
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pt lis 28, 2008 11:52 pm

Nie mowie od odilozowaniu ich ale odpowiedniej edukacji, wielu ludzi(rodzicow) olewa edukacje swoich dzieci i mysli , ze szkola to zapewni im odpowiednio. Mysla o dzieciach jak o malych robaczkach niczego niepojmujacych :/ Nie wszedzie tak jest ale w wiekszosaci domow, taka jest juz szara prawda. I nie chodzi mi juz tylko o agresje, ale o oglone nauczanie dzieci.

P.S: Oczywistym jest ze rodzimy sie z naturalnymi predyspozycjami do zabijania. ;) Chociaz jestesmy fizycznie uposledzeni w tym wzgledzie :D
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pn gru 01, 2008 3:20 pm

Hm, rozumiem bulwersacje, mysle ze jesli dzieciom od malenkosci wciska sie broń, ktora wygląda jak prawdziwa, to rosna w przekonaniu ze wymachiwanie pistoletem jest zupelnie normalna czynnoscia. Jest cala masa fajniejszych, milszych i bardziej rozwijajacych zabawek, i niechze sobie czlowiek zbuduje z klockow pistolet, to przynajmniej pocwiczy paluszki.
Moj synek nigdy pistoletu nie dostal, ale ma za to miecze, topory, tarcze i gry w ktorych jest przemoc. A ja probuje jakos trafic w srodek, zeby byl wrazliwy, nie robil krzywdy kiedy nie trzeba, a i potrafil sie obronic w razie czego.
Wyobrazacie sobie takiego pacyfistycznego aniolka w szkole?

Ciekawa jest tez kwestia 'zabawek dla dziewczynek', np te wszystkie sukowate lalki, wypięte koniki w sukienkach, www.missbimbo.com
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post N maja 22, 2011 12:27 am

Re: Szkoleni do zabijania od urodzenia.

Ale tak było zawsze. 2 tysiące lat temu chłopcy też na pewno robili miecze z patyków i se walczyli
Stare Bóstwa podobno śpią...
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post N maja 22, 2011 6:47 am

Re: Szkoleni do zabijania od urodzenia.

Jeszcze nie tak znów dawno był zwyczaj, ze chłopcy do 7 roku życia byli pod opieka matek, a po 7 roku życia przechodzili juz pod opiekę meżczyzn. W czasach rycerskich np 7 latek pzrenosił sie juz do męskiej części grodu, zamku czy gdzie tam mieszkał, otrzymywał pierwszy miecz i rozpoczynał naukę wojennego rzemiosła.

Generalnie chłopcy chyba maja we krwi wszelkie rodzaje broni, ale i w genach maja zakodowane, ze to oni poluja i bronią. Więc i sie do tej roli szykują. Dziewoje zaś od małego chętniej siegna po lalkę niz po pistolet. Przynajmniej wiekszość. :)
Swoja drogą jak się kupuje dzieciakowi płci męskiej zabawki w stylu militarnym to zaraz są glosy, ze się uczy pzremocy, że to nie tak. A jak sie dziewczynki szkoli na przykładne kury domowe popzre zabawki w stylu pralki, miotły, kuchenki gazowe i wózki dziecięce, to nikt się nie czepia, ze kształtuje się kolejne pokolenie kur, bez wiekszych ambicji.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post N maja 22, 2011 12:31 pm

Re: Szkoleni do zabijania od urodzenia.

Szept napisał(a):Generalnie chłopcy chyba maja we krwi wszelkie rodzaje broni, ale i w genach maja zakodowane, ze to oni poluja i bronią.


Otóż to
Szept napisał(a):Swoja drogą jak się kupuje dzieciakowi płci męskiej zabawki w stylu militarnym to zaraz są glosy, ze się uczy pzremocy, że to nie tak.


No ja na żywo sie z takim czymś nie spotkałem widziałem jeno tutaj i jak sie jakiś pacyfista rozmawiał w TV z Korwinem-Mikke na temat legalizacji broni i ten pacyf własnie mówił o tym ze od małego sie dzieci uczy przez zabawki i ze on swoim dzieciom takich zabawek kupować nie bedzie
Stare Bóstwa podobno śpią...
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post N maja 22, 2011 3:13 pm

Re: Szkoleni do zabijania od urodzenia.

A niech nie kupuje. Mój syn dostał na 7 urodziny miecz drewniany, a teraz woli laserowy taki jak maja Jedi :D Za to nie lubi broni palnej twierzdac, ze to nie honorowo :D
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post N maja 22, 2011 3:21 pm

Re: Szkoleni do zabijania od urodzenia.

Szept napisał(a):a teraz woli laserowy taki jak maja Jedi :


Taki to i ja bym chciał mimo ze jestem dużym chłopcem :D
Stare Bóstwa podobno śpią...
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post N maja 22, 2011 6:17 pm

Re: Szkoleni do zabijania od urodzenia.

To sobie kup, w zabawkowym są :) Co prawda laser z platiku ale dźwięki jak w prawdziwym :D
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 4

Dołączył(a): N sty 31, 2010 8:16 pm

Post N paź 07, 2012 5:16 pm

Re: Szkoleni do zabijania od urodzenia.

Temat ma trochę czasu ale w takich kwestiach mam wewnętrzny przymus wypowiedzi :)

Jak moi poprzednicy powiedzieli że dziecko które bawi się bronią to nic nowego zawsze tak było.
Ponadto osobiście uważam że to nic złego naturalnym jest że dzieci bawią się w "Wojnę" jest to wryte w nasz gatunek przez co uczymy się radzić sobie radzić w życiu tak samo bawiąc się w "chowanego" czy "Dom".
Oczywiście nie oznacza to że jeśli ktoś zaczepi nas na ulicy to odetniemy mu głowę mieczem czy zastrzelimy,mamy przecież swoją inteligencje i ludzką empatię . Jeśli taka zabawa w zabijanie rzeczywiście była taka zła to trwały niekończące się wojny o schemacie błędnego koła ,a dzisiejsze pokolenie młodzieży które wychowało się na Rambo było by bezwzględnymi siepaczami .Żyjemy w czasach gdzie przemoc widzimy wszędzie w filmach czy grach, Psycholodzy mówią że przez to dzieciaki stają się coraz bardziej agresywne,jak dla mnie przez to dystansujemy się od tego postrzegając jak coś co należy do świata kinowej fikcji czy gier, a gromady hipsterów to najlepszy dowód :tongue:=+;P
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 55

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2008 4:55 pm

Lokalizacja: Wieś

Post N paź 14, 2012 7:55 pm

Re: Szkoleni do zabijania od urodzenia.

@Wierzba- z pewnością znalazłyby się osoby dla których nauka np. gotowania jest już robieniem z dziecka(w tym przypadku córki) kury domowej bez ambicji.
Jak sporo osób wcześniej napisało-genów się nie zmieni, walka i obrona jest zakodowana w naturze człowieka, choć wiele osób próbuje się tego wyprzeć, zaprzeczyć istnieniu agresji.
A ja probuje jakos trafic w srodek, zeby byl wrazliwy, nie robil krzywdy kiedy nie trzeba, a i potrafil sie obronic w razie czego.
Wyobrazacie sobie takiego pacyfistycznego aniolka w szkole?

Szkoła i koledzy by 'naprostowali' dość szybko.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Śr gru 12, 2012 8:14 pm

Re: Szkoleni do zabijania od urodzenia.

Można by jednak z dzieckiem porozmawiać na temat tego czym jest broń i do czego służy. Wybadać jak dziecko postrzega temat "zabijania na niby" , poprostu zainteresować się. Spójrzmy na takie amerykańskie dziecko(łatwy dostęp do broni), które od małego bawiło się pistoletami itd bez żadnej edukacji. Napewno gdy znajdzie jakiś czas później "broń taty dobrze ukryta pod łóżkiem..." to szacunek bedzie do tej broni niski. Łatwo przyjdzie mu nacisnąć spust nie myśląc o konsekwencjach. Pytanie w którą stronę lufa będzie skierowana? A trochę edukacji i treningu(tak w niektórych stanach są instruktorzy którzy przeszkalają małe dzieci) mogłoby zapobiec katastrofie. Żaden film czy gra itp.. dziecku nie zaszkodzi jeśli rodzice będą czuwać nad tym w jaki sposób rozumie pewne zagadnienia. Wystarczy z dzieckiem rozmawiać i obserwować, wciąż za mało moim zdaniem poświęca się uwagi temu jak dzieci postrzegają świat i jakie mają względem niego przemyślenia. Zazwyczaj uważa się je, za takie małe, słodkie, "głupiutkie", urwisy...
Każdy jest, kowalem własnego losu

Powrót do OFF TOPIC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.224s | 11 Queries | GZIP : Off