Początki, pierwsze doświadczenia.


Dyskusje o praktykach szamańskich i neoszamańskich. Miejsce, gdzie można podzielić się własnymi doświadczeniami, lub zapytać o radę.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 21

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 10:51 pm

Post Cz kwi 19, 2012 11:18 am

Początki, pierwsze doświadczenia.

Mówiąc oględnie, ciągnie mnie w stronę szamanizmu. Wątek ten pojawił się w moim życiu w sposób, który z perspektywy czasu ewidentnie świadczy o tym, że szamanizm 'chciał' się pojawić w moim życiu, cokolwiek to słowo miałoby znaczyć. Obecnie, im więcej o tym myślę, tym bardziej uznaję siebie za osobę początkującą.
Jak chodzi o moje odczucia - zaczyna wkurzać mnie czytanie literatury, coraz to nowej. Mam wrażenie, że i tak wciąż na nowo czytam o tym samym. Mam ogromną potrzebę praktyki, doświadczenia, ale czuję się jak dziecko błądzące w ciemności, w strasznej nieco ale i pociągającej przestrzeni.
Mam pytanie do osób bardziej doświadczonych. Jak odnieśli byście się do takiego wydarzenia:
Potrzebowałam zastanowić się nad tym, co mam począć w najbliższych dniach w pewnej sprawie.
Usiadłam na huśtawce nad sztucznym oczkiem wodnym z zamiarem obserwacji tego, co się wydarza.
Starałam się wyciszyć myśli.
Przyszło mi do głowy, że to oczko wodne kształtem przypomina czaszkę, potem, że jednak przypomina grzyba, a następnie dziurkę od klucza.
Pomyślałam, że czaszka kojarzy mi się ze strachem, grzyb ze zmienionym stanem świadomości a dziurka od klucza z otwarciem drzwi. Pomyślałam, że jeśli przełamię strach, wejdę w nieco zmieniony stan świadomości (rozumiem przez to, że choćby odrobinę inaczej zacznę postrzegać rzeczywistość) i to otworzy mi pewną bramę.
Zapytałam wtedy, jak mam przełamać ten strach.
Przyszedł kot. Stanął na krawędzi oczka wodnego i łapkami zaczął bić w wodę, mył się, potem napił. Zaczął chodzić po krawędzi. Wszystko to bardzo ostrożnie.
I pomyślałam, że to jasne. Kot był ostrożny, wyczulony na każdy najmniejszy szelest, odgłos miasteczka, kroków za płotem. Ale mył się, bił w wodę łapką, pił tę wodę. Pomyślałam, że mogę zrobić to samo. Podejść do mojego strachu, ostrożnie, dotknąć go łapką. Umyć się. Napić. Wtedy zmienię siebie i otworzę drzwi.
Pomyślałam, że kot, chociaż wydawał się być bardzo ostrożny, wyczulony, wcale nie był przestraszony. I czy ktoś widział kiedyś kota, który byłby na tyle niezdarny, że wpadłby do wody? Kot był czujny, napił się z wody-strachu, i nie było możliwości by do niej wpadł.
Czy to doświadczenie miało w sobie jakiś wymiar choć odrobinę szamański? (tak jakby to miało jakieś znaczenie w sumie, ale może ma)
"Jeżeli zgubiłeś drogę i chcesz ją odnaleźć posłuchaj tętna tej ziemi. Jeśli ogłuchłeś na jej głos, szukaj jej w mitach ludu." F. Frączek
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post So kwi 21, 2012 10:59 am

Re: Początki, pierwsze doświadczenia.

Nie, to wydarzenie miało wymiar taki jaki mu nadalas. Wiele wyczytalas z siebie obserwujac otoczenie i to jest własnie bardzo ciekawe i właściwe.

Pamiętaj, że szmanizm jeśli nawet cie ciągnie, nie znaczy, że duchy cię powołają do tej drogi. Nie znaczy też, że cię nie powołaja.
Osobiście nie chciałabym być powołana bo ta droga nie jest ani latwa, ani miła. No ale z duchami nie ma co się kłocić. Dlatego jeśli Cię wybiorą przyjmij to, jesli nie, ciesz się.
Obserwuj siebie i otoczenie, sluchaj siebie, duchów i nie szukaj czegoś na siłę w sobie. Jesli to będzie powołanie szmańskie będziesz wiedziała, ze tym jest. twoi przewodnicy i opiekunowie Cię przeprowadzą.

Sluchaj duchow i siebie :)

Z tego co napisałaś wyzej jesteś na właściwej ścieżce i wiele dostzregasz. A czy ta ścieżka będzie szamańska czy inna, nie ma to znaczenia. Wazne, że się idzie. :)
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 21

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 10:51 pm

Post N kwi 22, 2012 12:13 am

Re: Początki, pierwsze doświadczenia.

Dzięki Szepcie za odpowiedź.

Pamiętaj, że szmanizm jeśli nawet cie ciągnie, nie znaczy, że duchy cię powołają do tej drogi. Nie znaczy też, że cię nie powołaja.
Osobiście nie chciałabym być powołana bo ta droga nie jest ani latwa, ani miła. No ale z duchami nie ma co się kłocić. Dlatego jeśli Cię wybiorą przyjmij to, jesli nie, ciesz się.

Co powiecie w takim razie - kim są ludzie tacy jak ja, których ciągnie szamanizm, choć mogli by się spodziewać, że prawdziwy szaman zobaczył by w nich dzieci, które nic nie wiedzą i nic nie mają prócz fascynacji? Dlaczego mnie to interesuje i jest dla mnie ważne? Co to - samo w sobie - znaczy?

Obserwuj siebie i otoczenie, sluchaj siebie, duchów i nie szukaj czegoś na siłę w sobie. Jesli to będzie powołanie szmańskie będziesz wiedziała, ze tym jest. twoi przewodnicy i opiekunowie Cię przeprowadzą.

Robię to i przynosi wyraźne efekty, lecz wszystko dzieje się w swoim własnym tempem. Dobrze to słyszeć, przypominać sobie wiele razy.

Z tego co napisałaś wyzej jesteś na właściwej ścieżce i wiele dostzregasz. A czy ta ścieżka będzie szamańska czy inna, nie ma to znaczenia. Wazne, że się idzie.

Może za bardzo zależy mi na tym, by to była szamańska ścieżka. Chciałabym. Nie chodzi o to, że to ładnie brzmi, ale, że jest czymś konkretnym, zarazem (intuicyjnie) mi bliskim. Albo żeby nie była szamańska. Ale żeby była 'jakaś' - w końcu jasna, przejrzysta, wiadoma, nazwana i dokądś prowadząca.
Wypatruję, co przyniesie czas.

P.S. Dzień po historyjce z 'kotem' pan w kserze powiedział mi, że w mieście, gdzie teraz przebywam jest staw w kształcie serca, który powinnam zobaczyć!To ciekawe, w odniesieniu do poprzedniego obserwowania oczka wodnego. Tego dnia szukałam też kogoś w pewniej wiosce, nie wiedząc dokładnie gdzie mieszka. Stanęłam przed przydrożnym krzyżem. Na kamieniu wymalowane było serce. Poszłam w to miejsce i znalazłam tę osobę. Nie wiem, czy pomijając detale to co opowiadam jest sensowne, ale cieszę się, że przychodzą do mnie pewne wskazówki ;)
"Jeżeli zgubiłeś drogę i chcesz ją odnaleźć posłuchaj tętna tej ziemi. Jeśli ogłuchłeś na jej głos, szukaj jej w mitach ludu." F. Frączek
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post N kwi 22, 2012 7:52 am

Re: Początki, pierwsze doświadczenia.

Szamanizm ciągnie z różnych powodów. Jedni mają o nim fałszywe wyobrażenie, inni ciągną za modą, a jeszcze inni z chęci poznania jakiejś ścieżki. Są w końcu i tacy, których duchy wybrały. Ci ostatni mają delikatnie mówiąc przekichane.

Szaman nie będzie w nikim widział dzieci, a juz na pewno nie szamana. A nawet jeśli, to powołany i prawdziwy szaman tego nie powie, chyba, że duchy mu każą. W naszym swiecie gdzie nie ma animistycznej lini przekazu powolani szmani często muszą uczyć się samodzielnie pod okiem duchów. To one sa pierwszymi i głownymi nauczycielami w tej drodze. Reszta to ksiazki, rozmowy z innymi i własne doświadczenia.

Dobrze, ze idziesz swoją własną ścieżką i we własnym tempie. To najwazniejsze.

Co do szukania troszkę "na siłę" swej drogi, to jest to bardzo naturalne. na pewnym etapie swej drogi mamy silną potzrebę nazwania jej, utożsamienia się z nia, tym co za sobą niesie i czym jest. Często z chęcią dołączenia do ludzi kroczących podobnymi ścieżkami. Wtedy nazywamy do szmanizmem albo animizmem albo innymi imionami, zależnie od tego gdzie idziemy.

Jednak na pewnym etapie doświadczenia okazuje się, że nie wszystko jest tak, jak pisało w ksiażkach, na forach. Ale za to jest tak jak poprowadziły duchy.
Nagle się okazuje, że nie da się siebie jakoś wtloczyć w jedną szufladkę np ta z napisem szmanizm, albo inną. Już nie ma potrzeby nazywania tego, utożsamiania się z czymś itd. Po prostu robi się swoje jak duchy prowadzą.

Moja rada, nie szukaj na siłę tylko idż jak cię duchy prowadzą. Ciągnie cię do szmanizmu, ok, poznaj tę drogę, dowiedz się o niej jak najwięcej, bo po cos to się dzieje i po coś cię w tę stronę ciągnie. Czy kiedyś powiesz o sobie szamanka? Byc moze tak, ale to Ty będziesz to wiedziała. Byc może też zacznie Cię w inną stronę ciagnąć i to też będzie dobre. I wtedy idż w tym nowym kierunku. Póki co, sadząc z twoich postów idziesz tam, gdzie masz iśc, a przy tym potrafisz wiele zobaczyc, poczuć i dostzrec. To się chwali. Tak trzymaj.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Powrót do PRAKTYKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.260s | 13 Queries | GZIP : Off