Forum SHAMANIKA szamanizm-ezoteryka-śnienie • Zobacz wątek - Słowiańskie Elfy?

Słowiańskie Elfy?


Dział o utopcach, strzygach, upiorach i dziwożonach. Opowieści ludowe, wyczytane lub zasłyszane od babci.

Moderator: Kapelusznik

Post Cz sie 12, 2010 2:29 am

Słowiańskie Elfy?

Dziadek mnie straszył Skrzydlokami i Świcznikami.Nie mogę niczego znaleźć na ich temat.Wie ktoś co to było?

Post Cz sie 12, 2010 7:52 am

Re: Słowiańskie Elfy?

Na początek powinieneś wspomnieć dwie rzeczy:
1. Z którego regionu Polski (a może nie Polski?) pochodzi Twój dziadek?
2. O jakim zachowaniu danych demonów wspominał Ci dziadek? Co one robiły? Porywały dzieci? Jakim konkretnie ich zachowaniem Cię straszył?

Na tą chwilę kojarzę tylko tego drugiego demona, Świcznika. Inne nazwy to Ognik, Błędnik, Błąd, Błędny Ognik. To dusze zmarłych osób, które najczęściej pojawiają się na mokradłach, bagnach, gdzie tańczą sobie w najlepsze o postaci małych światełek. Wikipedia podaje, że Świcznikiem stawała się dusza, która za życia była okrutna, zła, nieuczciwa, obojętna na ludzką krzywdę. Świczniki sprawiały, że wędrowiec gubił drogę, mamiąc go swoim światłem. Oczywiście nie generalizujmy jednak, niektóre przekłady mówią o pomocy znalezienia drogi zagubionym przez te same Ogniki ;)

A co rozwikłania zagadki tego pierwszego demona to musisz mi odpowiedzieć na te dwa pytania, które zadałem. No, chyba że jest na forum osoba, która kojarzy taką nazwę.

Post Cz sie 12, 2010 11:00 am

Re: Słowiańskie Elfy?

Nie udało się ustalić skąd dziadek pochodził ale straszył mnie Skrzydlokami gdym na południ Polski pacholęciem będąc po lasach z nim spacerował był :D .Obiło mi się o uszy dawno temu coś na temat Skandynawii i Franci gdzie walczył na wojnie.Może chodzi o Skrzyd Lokiego? :lol:
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Cz sie 12, 2010 11:28 am

Re: Słowiańskie Elfy?

A może to jakieś istoty z wierzeń Ślaskich? Bo tak w wymowie to na Ślaski wyglada.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Cz sie 12, 2010 12:07 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Wymowa jest śląska bo mieszkaliśmy na południu a dziadek lubioł godać po tradycyjnemu :D ino że wisz,łun se mógł godać tak jak umioł ni?A w rzeczywistości rozchodziło sie onemu ło jakjieś inne nazwy które se poprzeinaczoł na swojo gware tak?
Un wiedzioł jak się pisze kurtka a i tak godoł o ni "kapota" :D Wiedzioł że żeby być przygotowanym wystarzczy się urychtować i wyjdzie na to samo a ubrania się "wdziwo" zamiast zakładać :D Tylko teraz ustalić o co mu chodziło kiedy mówił Skrzydlok...pierun wi.Mówił że go goniły(latając) po lesie i że je zawoła jak nie będę grzeczny,czyli przyjazne chyba nie były.Jakieś demony leśne może,albo Sylfy po prostu?Nawet o mnie mówił Skrzydlok gdy mu robiłem na złość albo głośno i zbyt długo się śmiałem i wygłupiałem (nie koniecznie na jego niekorzyść) :D
"Skrzydloku uspokuj się bo zawołom Świczniki" :lol:
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Cz sie 12, 2010 12:15 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

To moze jemu chodizło o Latwca? To był słowiański demon o ile pamiętam chyba coś ze smiercia czy jakoś tak miał wspólnego.
A ten drugi moze coś od błędnych ogników?

Tak sobie kombinuje po słowniku bliskoznacznym :)
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Cz sie 12, 2010 12:34 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Możliwe ale zwróć uwagę że Skrzydloki bały się Świczników :D Czy Latawce bały się Ogników?
Przypomniałem sobie jeszcze jedno określenie,tym razem babci.Czasem gdy przyniosłem do domu jakieś niepotrzebne rzeczy to mówiła mi że znoszę "cary",napewno nie chodziło jej o czary mary.
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Cz sie 12, 2010 1:12 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Moze skrzydlaki to strzygi jakie?
A cary nie wiem, ale mzoe tzreba by sięgnać po jakieś słowniki gwarowe?
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Cz sie 12, 2010 2:09 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Cerać -cucić/ożywiać,cera-córka,nic więcej nie widzę.
Ze Skrzydlokiem(gdy dopadną go Ogniki) Żar Ptak mnie się kojarzy. :D

Post Cz sie 12, 2010 7:51 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Latawce na pewno nie.. nimi raczej dzieci się nie straszy, a dziewice, albo młodych mężczyzn (żeńskim odpowiednikiem: Latawicami). Latawce przybywały na ten świat pod piękną postacią i mamiły dziewice swoją pięknością, po czym takowe porywały.

Mówisz w lesie.. cóż, za dużego wyboru nie ma. Rusałki, Leszy, Baba Jaga (albo Starucha Mąk, jak kto woli) i Biesy - to chyba wszystkie demony leśne. Cóż, najbardziej skłaniałbym się ku Biesom. Widziałem ryciny tych demonów przedstawianych jako małych ludzi ze skrzydłami z rogami na głowie i kopytami zamiast nóg (Biesy stały się prototypem czartów, kiedy nasze tradycje zostały spaczone chrześcijaństwem). Strzegą one ukrytych skarbów, a mieszkają w konarach drzew. Ich szkodzenie także jest takie, że można nimi straszyć dzieci: Biesy po prostu męczyły psychicznie, straszyły zabłąkanego w lesie, aż doprowadzały do utraty zmysłów. Od nazwy tego negatywnego demona wzięło się określenie "zbiesiony", jako ktoś, kto po prostu oszalał, stał się chory psychicznie.

Dziadek nic Ci nie wspomniał, co by się mogło stać, gdybyś spotkał Skrzydlaka? Jak wyglądał? Czym się charakteryzował? Jak się przed Nim bronić?

Post Cz sie 12, 2010 8:25 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Skrzydloka jeśli już :D Mówił,pewnie.To było na zasadzie:"Jak będziesz niegrzeczny i przyleco Skrzydloki to nic ci nie pomoże" :D Czyli o żadnej obronie nie było mowy.Charakterystyka Skrzydloka to ciężka sprawa bo mógł specjalnie koloryzować żeby mnie bardziej nastraszyć.Pamiętam że gdy już zjadłem krupnik i nie było powodu żeby mnie straszyć :D to zupełnie na spokojnie mówił o nich że mogą znikać i są bardzo szybkie,w zasadzie nie poruszają się tylko pojawiają tam gdzie chcą i że uciec się nie da przed nimi bo gdy on uciekał to Skrzydlok wisiał ciągle w tej samej odległości od niego.Tak jakby pojawiał się co sekundę w nowym miejscu(w stosunku do przemieszczającego się dziadka) żeby odległość miedzy nim a jego ofiarą(dziadkiem) byłą stała.Co jeszcze...wiem,oczy miał jak Świczniki :D Tzn Skrzydlok i Świcznik nie mieli tych samych oczu.Świcznik wyglądał jak oko Skrzydloka :lol: Jak sobie przypomnę więcej to dopiszę.
Przypomniałem sobie więc pisze dalej :D Biały Koń i Czarny Pies straszyły dziadka dosyć często a jego brata utopił Niemiec...zastrzelony kilka miesięcy wcześniej na bagnach niedaleko domu.Taka ciekawostka,akurat gdy o tym opowiadał to cała rodzina pilnowała żebym nie podsłuchiwał czyli to były jego prywatne doświadczenia z duchami że tak powiem.Ostatnio nawet o tym rozmawialiśmy przy stole i szybko się temat urwał bo nie było krewnym do śmiechu.Krupnik zjadłem więc to napewno nie chodziło o straszenie mnie jak dawniej :D Moja chrzestna np(córka dziadka)opowiadała mi że kiedyś jako dziecko prosiła kogoś(może Skrzydloka,nie pamięta)o to żeby jej zrzucił pudełko z szafy i po paru minutach pudełko spadło :) Ciężkie z metalowymi obiciami,przeciąg odpada.W ogóle dziadek był jakiś dziwny,miał na imię Edek i wyglądał jak Crowley :D

Post Cz sie 12, 2010 8:43 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Skrzydloka jeśli już

Wybacz, nie spojrzałem, czy dobrze napisałem ^^'
To było na zasadzie:"Jak będziesz niegrzeczny i przyleco Skrzydloki to nic ci nie pomoże" :D Czyli o żadnej obronie nie było mowy.

Tu akurat to tak Ci mówił, by Cię bardziej przestraszyć. Od każdego demona można łatwo się obronić, takie są wierzenia. Np. obrona przez błądzeniem przez Świcznika czy Leszego polegała na założeniu ciuchów na lewą stronę. Obrona od Zmory, która dusiła w nocy, polegała na spaniu na boku. Obrona przed upiorem polegała na położeniu się odwrotnie: głowę położyć tam, gdzie miało się nogi. Demony po prostu uważa się za.. głupie i taka mała zmiana może je zmylić.

gdy on uciekał to Skrzydlok wisiał ciągle w tej samej odległości od niego.Tak jakby pojawiał się co sekundę w nowym miejscu(w stosunku do przemieszczającego się dziadka) żeby odległość miedzy nim a jego ofiarą(dziadkiem) byłą stała.Co jeszcze...wiem,oczy miał jak Świczniki

Skoro spotkał się z tym demonem, to chyba widział dokładnie, jak wyglądał..
Moja chrzestna np(córka dziadka)opowiadała mi że kiedyś jako dziecko prosiła kogoś(może Skrzydloka,nie pamięta)o to żeby jej zrzucił pudełko z szafy i po paru minutach pudełko spadło. Ciężkie z metalowymi obiciami,przeciąg odpada.

Tu akurat z pewnością nie chodziło o Skrzydloka, ale Domowego, albo, jak kto woli, Uboże. To duch Twoich (a co za tym idzie: Twojego dziadka) przodków. Skoro takie mają zwyczaje, to pewnie zostawiają na stole trochę kaszy, czy mleka, by właśnie Domowy mógł się najeść i napić. To pomocnik w domu.

Myślę, że chodzi o Biesa. To najbardziej pasuje. Chociaż, jak przyjdę do domu, to jeszcze sprawdzę w "Wielkiej Księdze Demonów Polskich" (ogólnie polecam książkę), może tam znajdę Skrzydloka.

Post Cz sie 12, 2010 11:54 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Qoudaris napisał(a):
Skoro spotkał się z tym demonem, to chyba widział dokładnie, jak wyglądał..


Nie widział bo uciekał,nie przyglądał się.Mówił tylko że miał za sobą oczy jak dwa Świczniki które mu się przyglądały a on nie mógł się od nich oddalić bo ciągle były obok.

Qoudaris napisał(a): może tam znajdę Skrzydloka.


Może to ma jakiś związek z iskrami?Iskrzy się,błyska iSkrzy-dlok albo coś ze skrzatem?

Post Cz gru 09, 2010 12:09 am

Re: Słowiańskie Elfy?

W "Wielkiej Księdze Demonów Polskich", o której wspominał Qoudaris. Znalazłem Świecek, Świecznik - świetliki bagienne z regionu Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Czyli po prostu zwykłe ogniki. Skrzydloków ani czegoś podobnego natomiast nie ma.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post Cz gru 09, 2010 8:32 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Również szukałem jakichś informacji o tych skrzydlokach, bo mnie to zaciekawiło, ale też nic nie znalazłem...
Stare Bóstwa podobno śpią...

Post Pt gru 10, 2010 1:37 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Mafciek napisał(a):W "Wielkiej Księdze Demonów Polskich", o której wspominał Qoudaris. Znalazłem Świecek, Świecznik - świetliki bagienne z regionu Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Czyli po prostu zwykłe ogniki. Skrzydloków ani czegoś podobnego natomiast nie ma.


Kojarzy mi się ze świetlikami (robaczkami świętojańskimi) być może jakieś powiązanie jest.

Post So gru 11, 2010 12:25 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Znowu "Wielka Księga Demonów Polskich"
Świetliki - nazwa świetlika bagiennego na Śląsku. Mają wygląd ludzki, lecz wielkość najwyżej 7cm. Spotyka się je wyłącznie latem , pod wieczór, w okolicach leśnych, na łąkach i nie koszonych pastwiskach, wzdłuż dróg, między zbożami, na miedzach. (...) Spotyka się je wieczorem i późną porą w najcieplejsze dni czerwca i lipca, kiedy dzień jest najdłuższy a noc jest najkrótsza. Świetliki mają błonkowate skrzydełka a ich ciało świeci barwą fioletową lub białą. Świetliki pokazują się wśród Robaczków Świętojańskich, bo pomiędzy nimi jest im się najwygodniej ukryć.
Wykapane Fairies :D
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post Cz maja 26, 2011 5:39 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Nie chce mi sie zaczynać nowego tematu więc zapytam tutaj ;>. Słyszał ktoś o.. mumach :D?
Jak byłem mały to mnie zawsze ojciec straszył że są duchy, upiory i mumy. Ale co to do cholery są te mumy :D? Nazwa raczej kojarzy mi sie z mamuną tyle że papa mówi że one mieszkają np za meblami, stąd mi sie skojarzył domownikiem. Ale mówił tez ze mogą być one poza domem. Hm.. może ktoś z ekipy podlaskiej kojarzy coś takiego jak muma?
Stare Bóstwa podobno śpią...
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Pt gru 02, 2011 12:03 pm

Post N sty 08, 2012 11:17 pm

Re: Słowiańskie Elfy?

Kenneth napisał(a):Nie chce mi sie zaczynać nowego tematu więc zapytam tutaj ;>. Słyszał ktoś o.. mumach :D?
Jak byłem mały to mnie zawsze ojciec straszył że są duchy, upiory i mumy. Ale co to do cholery są te mumy :D? Nazwa raczej kojarzy mi sie z mamuną tyle że papa mówi że one mieszkają np za meblami, stąd mi sie skojarzył domownikiem. Ale mówił tez ze mogą być one poza domem. Hm.. może ktoś z ekipy podlaskiej kojarzy coś takiego jak muma?


Mamuna - (mamun, mamona, momona) - rodzaj boginki, istota demoniczna o genezie przedchrześcijańskiej, występująca w wątkach wierzeniowych polskich na obszarze południowo-wschodnim kraju, reprezentująca kategorię demonów negatywnych, dokuczająca ciężarnym, szkodząca położnicom, zamieniająca lub porywająca nowo narodzone dzieci albo topiąca ludzi. Wywodzono mamony z dusz kobiet zmarłych w ciąży albo połogu. Według poglądów górali podhalańskich mamuny wyjmowały nieślubne dzieci z brzuchów ciężarnych niewiast, po czym przekształcały je w rozmaite pokraczne poczwary.

to tak w skrócie o mamunie wg. wielkiej księgi demonów polskich.

Jeśli chodzi o mumy to najbliższe co znalazłem to mumacz:
Mumacz - kaszubska nazwa topielca zamieszkującego wody i studnie. Ostrzeżeniem, które urosło do rangi przysłowia: "W stedni sedzy mumacz" - straszono dzieci.
"Always walk through life as if you have something new to learn and you will"

Powrót do FOLKLOR POLSKI

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.177s | 11 Queries | GZIP : Off