Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]


Przeróżne doświadczenia duchowe, które was poruszyły, zaskoczyły, lub którymi chcecie się po prostu podzielić z kimś.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr paź 13, 2010 6:37 am

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Nie pomoge Ci bo jak napisałam Crowley nie mój typ ;)
Po prostu nie podchodzi mi ani on, ani jego styl, ani tym bardziej to co pisze o magii. Nie zajmuje się tym wiec i ksiażkami się nie interesuję i nie mogę pomóc.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Śr paź 13, 2010 12:10 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Wierzba napisał(a): ani tym bardziej to co pisze o magii.


Hmm..a co takiego pisze o magii Krołlij co może się nie podobać? :> To że jest czy to że działa? :tongue:=+;P Czy to że Krołlij? :D
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr paź 13, 2010 12:43 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Jak chcesz poczytać i poznac magię to sięgnij po prawdziwych magów, po dzieła historyczne choćby po Korneliusa Agryppę.
Crowley jak dla mnie za bardzo mroczny i nie mówi o magii nic nowego.
Zobacz zresztą jak szamani podchodzą do magii a przede wszystkim jak z niej korzystają. To jest magia, a nie komercyjny szoł dla znudoznych nastolatków.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Śr paź 13, 2010 2:04 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Czyli dobrze myślałem,problemem jest sam Crowley :) Średniowieczne księgi są dla mnie właśnie przykładem umraczniania na siłę,starożytna księga,buuuuu :ogien: Im starożytniejsza tym tajeniczniejsza :czarodziej: W dodatku ten żargon i slang ...o magii nie da się nic nowego napisać,jeśli potrafisz to napisz chociaż jedno odkrywcze zdanie,ja nie potrafię.
Dla mnie Krołlij to jajcarz :) i gdybym miał mu wytknąć jakieś pomyłki w sprawach związanych z magią to nie wiem czy dałbym radę.Umiałabyś np podać jakiś cytat w którym Crowley minął się z prawdą?
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr paź 13, 2010 3:29 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Pewnie tak, ale musiałabym sięgnąć po cos z Thelmy a szkoda mi na to czasu. Magia jest w nas i wystarczy siegnać do Źródła by wiedizeć. po co wieć tracić czas na Crowleya?
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Śr paź 13, 2010 3:39 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

"pewnie tak" to średni argument,równie dobrze sama źle coś oceniasz,wydaje Ci się że jest błędne bo np źle zrozumiałaś...tzn nie zrozumiałaś ;) Może tak być?Pewnie tak :tongue:=+;P Więc po co tracić czas?Żeby dojść do "prawdy",weryfikowanie to strata czasu?To jak ocenić źródło czy nie jest fałszywe?Gdybyś mogła to jednak postaraj się znaleźć chociaż jeden błąd w Crowleyowskich opisach magii i zacytuj go bo to ciekawe i z pewnością nie jest to strata czasu grzebanie w książkach.
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr paź 13, 2010 3:45 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Grzebałam w ksiażkach 30 lat teraz grzebię w sobie i w świecie dookoła mnie. Tam też jest magia, taka prawdziwa, z której mozna czerpać garściami
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Śr paź 13, 2010 3:58 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Dlatego fajnie by było gdybyś podzieliła się tym co wiesz,konkretami :) np błędy Crowleya.To jest coś!Wytykać błędy osobie uważanej za jednego z największych okultystów,aż mnie ciary przeszły :D
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr paź 13, 2010 4:11 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Z tym najwiekszym okultystą to też nie pzresadzajmy, moze najbardziej popularnym. Umiał sie sprzedać. Ale ja go nie oceniam. Ja inna drogą idę.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Śr paź 13, 2010 5:23 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Dlatego napisałem że jest uważany za największego bo umiał się wypromować,nie napisałem że jest nr 1,doskonałym,nieomylnym wzorem do naśladowania.Wkład jakby nie było miał w okultyzm ale mniejsza o to.
O czym pogadamy konkretnie skoro już mamy internet i profile na forum? :D
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr paź 13, 2010 5:31 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Zważywszy na tematykę forum moze o szamanizmie?
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Śr paź 13, 2010 5:38 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Forum jest wielotematyczne :gwizdze: Ja chyba już o tym pisałem kiedyś że powoli odchodzę od tych wszystkich ścieżek typu ceremonializm,chaotyzm i stopniowo w kierunku magii naturalnej sobie sunę :) bo i tak wychodzi na to samo,zmieniają się wyłącznie symbole a nie mechanizm działania.Chcę się uwolnić od szufladek.Konkretny system za bardzo mnie ogranicza,jest zestaw narzędzi i koniec:to dla szamana,to dla chaoty a to dla Rincewinda :czarodziej: Właśnie!
Kim był Rincewind?Chyba ceremonialny nie? :lol:
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr paź 13, 2010 5:46 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Dlatego ja wole drogę kotowatą, idę tam gdzie chcę i jak chcę, a szamanzim jest mi w tym najbliższy
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Cz paź 14, 2010 12:21 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Minister Bytu napisał(a):Dlatego napisałem że jest uważany za największego bo umiał się wypromować,nie napisałem że jest nr 1,doskonałym,nieomylnym wzorem do naśladowania.Wkład jakby nie było miał w okultyzm ale mniejsza o to.


Hahaha raczej stworzył kolejną sektę. Był buntownikiem, pałętał się po świecie i wydawał kasę na lewo i prawo bo mógł. Na dodatek uzależniony od narkotyków ale mi wzór... :lol:
Używając współczesnego określenia, szpanował tym co robił. xD

Post Cz paź 14, 2010 12:38 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Narkotyki musiał brać żeby go astma nie wykończyła,to co robił ze swoim życiem to jego prywatna sprawa :)
Sekta?...a kto nie jest w sekcie? :gwizdze: Sekta=grupa ludzi.

Post Cz paź 14, 2010 1:15 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Eee tak astma, gdyby zajmował się tym co trzeba to by mógł z astmą sobie poradzić, taki wielki "mag" a astmy się bał... nawet się zrymowało :)

Post Cz paź 14, 2010 1:25 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Tym co trzeba czyli wynalezieniem leku na astmę? :D Przecież wtedy gdy żył,z tego co wiem,nie było leków dla astmatyków.(Też mi się zrymowało ale jakby mniej,nie ważne :D )

Mnie również wydaje się to dziwne że nie był w stanie pozbyć się astmy dzięki serii rytuałów czy czegoś w tym stylu ale być może cena była zbyt wysoka?Może dostał taką ofertę ale odrzucił?Mogło tak być? :>

Dziewanna napisał(a):Eee tak astma


Ty?Etamowa? :D Ja Ci nie życzę zobaczyć jak to jest mieć astmę,sam ją posiadam i znam ten ból,na szczęście jest to tylko tzw astma wysiłkowa.Gdybym chciał Crowleya oceniać po tym z kim sypiał to Hitlera też powinienem wielbić za to że propagował zdrowy tryb żydzia...życia :D ;)
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Cz paź 14, 2010 2:18 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Tylko co to ma wspólnego z tematem? Chyba się offtop robi
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Cz paź 14, 2010 6:01 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Minister Bytu napisał(a):Mnie również wydaje się to dziwne że nie był w stanie pozbyć się astmy dzięki serii rytuałów czy czegoś w tym stylu ale być może cena była zbyt wysoka?Może dostał taką ofertę ale odrzucił?Mogło tak być? :>



Z jego biografii wynika,że podróżował po świecie, gdyby szanował życie to by się skupił na tym jak się pozbyć tej dolegliwości. W medycynie ludowej istnieją sposoby łagodzące objawy astmy, które znano o wiele wcześniej. Widocznie mu nie zależało po prostu.
Jest takie przysłowie, w zdrowym ciele zdrowy duch.

Post Cz paź 14, 2010 6:22 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Dziewanna napisał(a): Z jego biografii wynika
Biografie piszą zwolennicy i przeciwnicy

Dziewanna napisał(a): podróżował po świecie, gdyby szanował życie to by się skupił na tym jak się pozbyć tej dolegliwości.
Teraz to podróżował a wcześniej się pałętał :D To jest Twój punkt widzenia,on widocznie miał inny.Każdy podróżnik to podejrzany typek jednym słowem :D Zamiast siedzieć na D.we wsi to szlaja się po świecie i poznaje inne kultury.

Dziewanna napisał(a): W medycynie ludowej istnieją sposoby łagodzące objawy astmy, które znano o wiele wcześniej. Widocznie mu nie zależało po prostu.
No i?Nie zależało mu więc co?Mogło mu nie zależeć ale jaki to ma związek z tym co w książkach napisał?Podobno gdzieś się pomylił ale Wierzbie się nie chce szukać ;) Szamani często biorą narkotyki,czemu Crowley to narkoman a szaman już nie? :> Chyba rzeczywiście odeszliśmy od tematu.Napisz lepiej Dziewanno kiedy i dlaczego dopadło Cię zwątpienie?O ile Cię dopadło.Czytałaś coś fajnego?Kogo ostatnio weryfikowałaś i okazało się że pisał rzeczy sprzeczne lub nieprawdziwe?Jak zareagowałaś na to odkrycie?Zdarzyło Ci się że ktoś kto był dla Ciebie początkowo wzorem nagle okazał się mistyfikatorem? :ogien:

Post Cz paź 14, 2010 7:10 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Jestem przeciwniczką używania środków odurzających (drastycznych lub szkodzących zdrowiu) w celu uzyskania innych stanów w tym szamańskich.
Oj chyba wiele było takich książek, które na początku wydawały mi się ciekawe ale z czasem okazało się mało wartościowe życiowo. :hmmm:
Mam takie szczęście z kolei,że ludzie obłudni i fałszywi - oszuści, nie trzymają się mnie długo, może jakaś opatrzność nade mną czuwa. Muszę pomyśleć nad twoimi pytaniami.

Post Cz paź 14, 2010 8:30 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

To tak jak ja,też nie uznaje astralu z apteki :D Odnośnie kryzysów to od kilku dni mam...nasilenie skrajnych emocji,nienawiść mi spać nie daje kolejną dobę...z tych nerw nie wiem jak te emocje wykorzystać twórczo i ukierunkować na coś konstruktywnego.Weny mi brakuje bo mną trzącha a robić cokolwiek pod wpływem skrajnych emocji to też bez sensu,dlatego wolę siedzieć i czekać aż mi przejdzie.Tylko ile można nie spać?? :zemdlal:

Post So gru 04, 2010 1:37 pm

Re: Mój pierwszy Ezo-kryzys ;]

Zahaczyliśmy coś o narkomanii, więc może dam jakiś przykład książki:
"Leki z Bożej Apteki" - Jan Schulz, Edyta Uberhuber
- tj chyba najbardziej poplątana wg mnie książka o naturalnym leczeniu jaką czytałam, autorzy nie mogą się skupić na jednym temacie, z motyką na słońce rzucają się, traktując tak szerokie tematy bardzo pobieżnie. Rozpoczynają konkretną filozofią, wplątując inną.

Słabo naprawdę wg mnie słabo u naszych zachodnich sąsiadów z wiedzą na temat leczenia naturalnego pod względem książkowym.
Poprzednia strona

Powrót do INNE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.214s | 15 Queries | GZIP : Off