Zapisuj wszystko co uznasz za stosowne i jeszcze więcej jeśli stawiasz i na ilość i na jakość.
Zapisuj każde najdrobniejsze wspomnienie jeśli masz to wrażenie, że może być ważne.
Zapisuj to, co pamiętasz. Co jeszcze pamiętasz?
Cóż, właśnie się będę kładł. Myślę, że teraz więcej zapamiętam tej nocy, bo w końcu nie będę się budził na budzik. Mam nadzieję, że mnie tylko kobieta nie obudzi, bo jak zacznę myśleć o czymś zupełnie innym na samym początku, to pamięć snów przepada.. zwykle tylko sam koniec, czyli tak jak na budzik ;/
Zasugerowałbym na początku zapisywanie jednego snu po każdej nocy.
Nawet nie wiesz, jak byłbym szczęśliwy pamiętając po obudzeniu caluteńki sen ^^
Te krótkie scenki , też miewam o ile dobrze wiem to raczej hipnagogi a nie sny, nie byłbyś w stanie ich wszystkich spamiętać
Nie miałem na myśli, by zapisać je rano, po obudzeniu się, ale od razu, kiedy wystąpią. Występuje ta, jak to mówisz, hipnagoga, i od razu wstaję i do dziennika zapisuję ją. Potem z powrotem się kładę i jak wystąpi kolejna to znów się podnoszę i zapisuję. Jeśli nie gromadzenie wartości merytorycznej, to może coś takiego byłoby dobre na trening? Na wgranie do swojej podświadomości, że po obudzeniu mam pamiętać wszystko, co mi się śniło i że zapiszę to do dziennika. Hm, jak teraz spojrzałem na ten pomysł z tej pisanej perspektywy, to wydaje mi się to bardziej sensowne

co o czymś takim myślicie?
Zobaczę, czy poza tym postem nie ma innych odpowiedzi i idę spać. Także DOBRANOC WSZYSTKIM :*