Pan Gąsienica
Posty: 193
Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am
robaki
Zanim opiszę sen, powiem tyle, że obecnie z żoną spodziewamy się trzeciego potomka (a może potomczynię?
Z jakiegoś powodu, prawdopodobnie (we śnie) coś zjadłem i do moich trzewi dostały się robaki, takie białe larwy much, lub coś podobnego do tego, tylko że były dość duże, coś około 1cm-2cm. Lekarz powiedział, że niekoniecznie coś musi się stać, ale jest to bardzo niebezpieczna sytuacja i należy sprawdzić, czy one tam faktycznie się dostały, jeśli tak, trzeba je wybić, pozbyć się ich. Wprowadził sondę i to wyglądało tak, jakbym ja sam był sondą i oglądałem własne wnętrze: żołądek. W zasadzie to zatrzymało się na żołądku, podobno podano mi jakiś środek, który blokował odpływ z żołądka, na czas badań, żeby przypadkiem robaki nie dostały się dalej, ale istniało prawdopodobieństwo, że już się przedostały. Zacząłem przeszukiwać "fałdy" żołądka, oraz przetrawione resztki - wbrew pozorom w środku było czysto, bez fetoru, sucho, strawione resztki przypominały raczej taką dziecięcą kaszkę, tylko że jak mówiłem były raczej suche i miały warstwy - przekopywałem te warstwy i znalazłem kilka robaków, które rozczłonkowywałem. Nie pamiętam ile, ale od 3 do 6 - tyle mogłem ich zabić, jednak nie było pewności, czy to wszystkie. Lekarz zalecił zażyć jakiś środek, albo zastosować starą wypróbowaną metodę: zapić wódką (podobno kto pije i pali ten nie ma robali...
--- EOD ----
Ogólnie nie czułem jakichś negatywnych uczuć, raczej zaciekawienie, skupienie, na początku może stan zagrożenia, na końcu zakłopotanie, ale i spokój z rozwiązanego problemu. Takie były moje odczucia we śnie. Czy wystąpiły jakieś symbole zrozumiałe dla innych?
Natężenie świadomości


