Cz gru 15, 2011 2:07 pm przez Szept
@Luinu zgodze się z Tobą calkowicie, że najwazniejsze rzeczy sa w nas samych i tam tzreba szukac odpowiedzi i zrozumienia. Moja odpowiedź dotycząca przewodnikow raczej odnosila się do faktu, że dla np duchow tamten świat jest ich naturalnym środowiskiem, ze tak to ujmę, a my jesteśmy tam goścmi. To coś jak wycieczka w inne rejony świaata, gdzie wynajmuje się przewodnika, który potrafi poruszac się po danym terenie, dla nas obcym
@Satu Lain, oczywiście każdy z nas ma inne postzreganie i inne doświadczenia wlasne. Dla mnie świat duchowy nie jest tożsamy z astralnym choćby z uwagi na gęstość materii i energetykę danych miejsc, rózną od światów duchowych.
Świat Dolny, órny i Śrdokowy to takie najczęstsze, uproszczone podzialy wszechświata w tradycjach szamańskich. Oczywiście tez w zależności od kultury i tradycji roznie opisywane i rozumiane. Bardzo ciekawie opisuje to E. Fajdysz w ksiazce "Kosmos Mistyczny", którą zresztą polecam.
Co do istot zmaieszkujących czy to astral czy świat duchowy różnie je postrzegam i odbieram. Zauważylam np, że duchy tzw wyższych światów, czasem towarzyszą mi w podrożach po tzw dolnym świecie, ale już zwierzęta mocy z mego płotu duchów nie mogą bądź nie chcą wchodzić ze mną do świata górnego.
Świat duchowy dla mnie to tez świat zamieszkiwany przez istoty duchowe, natomiast w świecie astralnym spotyka się w większości wypadkow myśloksztalty, istoty projekcji astralnych, larwy astralne, czasem duchy w rozumieniu spirytyzmu - np zmarłych, (co dla mnie nie jest tożsame z istotami duchowymi).
Stąd moj (i nie tylko mój) podział na swiat astralny, duchowy i fizyczny. Astral to jakby świat między naszym fizycznym a duchowym.
Te światy z kolei tez "widzę" w podziale na świetliste i mroczne (nie znaczy zle) i zamieszkiwane przez duchy (istoty) duchowe o różnej energetyce. Jedne mają lekką miłą w odbiorze energetyke, inne bardziej neutralną a sa i takie o cieższej, czasem nawet nieprzyjemnie odczuwalnej wibracji. Zwykle jednak kojarze je ze swiatem duchowym, w astralu są inne wibracje, wiele z bytów tam będących nie ma nawet duszy, sa jakby puste w środku.
W zasadzie jakby jeszcze odrębnym światem mozna nazwać świat duchow śmieerci. Zupelnie inne wibracje niż te wczesniej wspomnane, w zasadzie nęutralne a jednak cięższe. Same duchy śmierci też sa (w moim i kilku znanych mi osób) inaczej odbierane energetycznie niż duchy świata duchowego. No ale to już indywidualne odczucia.
Mysle, że tak naprawdę nie ma tu znaczenia pojęciowwośc czy definicja, bo kazdy i tak postrzega te subtelne materie nieco inaczej. Zwykle trochę filtrujemy to przez wlasne postzreganie, umysl i pewne wzorce kulturowe czy ideologiczne. Tak czy inaczej ja mam pewność, że świat materii fizycznej nie jest jedynym swiatem, a te inne subtelne i z pozoru niewidoczne, sa równie realne jak nasz. A jak je nazwiemy i podzielimy, nie jest juz wazne. Ty nazwiesz to astralem, ja podziele na astral i świat duchowy, a jak znam życie mówimy o tym samym. Wazne są doświadczenia i rezultaty jakie odnosic się na tych poziomach.
Czy w sumie ma znaczenie to gdzie się udaje szaman w swoich podróżach czy fakt, że dzięki temu uzdrowil kogoś, rozwiązał problem plemiania lub zdołał pomoc swemu plemieniu w inny sposób?