Podróż szamańska


Doświadczenia z podróży do światów: górnego, środkowego i dolnego.

Moderator: Kapelusznik

Post N maja 25, 2008 7:15 pm

Podróż szamańska

Dla bardziej zielonych w tym temacie (np. ja ;P ) napiszcie może trochę o tych podróżach szamańskich. Czy mamy je utożsamiać z OOBE? Czy może inaczej je się osiąga, etc. Czy konieczny jest podczas tego rytu podkład muzyczny (bębny, grzechotki)? Napiszcie coś o tym.

Post Pn maja 26, 2008 10:12 am

Polecam książkę "Szaman naszych czasów" przeczytałem ją ostatnio. Świetna na początek. Myślę że w podróż szamańską możesz się udać za pomocą np: medytacji hinagogicznej.Głęboki relaks ciała i umysłu a potem podążasz za obrazem aż znajdziesz się w "tamtym świecie". Następnie musisz odszukać ścieszkę którą będziesz podążał. Nie wybieraj się jednak w dalszą podróż bez totemów i zwierząt mocy. Skąd je wziąść ?? Niech napiszą o tym bardziej doświadczeni :) Kiedy już będziesz odpowiednio przygotowany (totemy, zwierzęta mocy, podstawowa znajomość legend, ,mitów, symboliki własnej kultury, lub kultury bardzo ci bliskiej - twoja podświadomość musi mieć jakąś mape) szukasz przewodnika. Jeśli się nie zjawi wysyłasz swoje zwierzę mocy na poszukiwania..... To tak w dużym skrócie.

Post Pn maja 26, 2008 2:19 pm

No mysle ze jak na potrzeby neoszamanizmu ta ksiazka nie jest taka zla. Choc darowal bym sobie rozdzial o channelingu. Wydaje mi sie ze mozna to robic rownei skutecnzie poprzez wizualizacje jak i poprzez sny. A poniewaz ta druga technika jest trudniejsza i wymaga duzej rpaktyki - proponowalbym zaczac od wizualizacji. Co takze wymaga pewnych umiejetnosci i wrazliwosci. Jesli chodzi o efektywnosc nie zauwazylem ejdnak wiekszej roznicy przy dobrze przeprowadzonej wyprawie przez wizualizacje a przez np LD czy podroz w transie - lot duszy. Ofc sugestywnosc tej drugiej i tzeciej ejst o wiele wyzsza, co takze oddzialuje na psychike. Niemniej da sie osiagnac podobne efekty i prostsza metoda - choc wymaga ona takze neico rpacy. Zreszta jest to pewnien trening rpzed technikami trudniejszymi.

Nidobrze jest tez gdy niedoswiadcozne osoby myla swiat swoich wlasnych wyobrazen i kreacji z wyjsciem w astral. Prawidlowa podroz powinna byc czyms na skraju snu - wizje pojawiaja sie same, z minimalnym udzialem swiaodmosci. Oczywiscie ta zdolnosc nalezy sobie wypracowac. Z pewnoscia nie polega to jedynie na "wyobrazaniu sobie" jakis czynnosci.

Post Pn maja 26, 2008 3:08 pm

Zwierzęta mocy, które mi sprzyjają już poznałem. Teraz jednak chciałbym rozpocząć prawdziwą praktykę, tj. podróż szamańska. Nie odpowiedzieliście na pytanie: czy podróż szamańską mam utożsamiać z OOBE? Czy może jednak wizje, które doświadczam podczas głębokiej medytacji można z tym jakąś powiązać?
Poza tym czy to mój totem ma wprowadzać mnie w świat duchów, który mam poznawać podczas podróży szamańskiej? Czy to on "wyciąga" mnie z ciała?
Poza tym: Czego mogę się spodziewać na tamtym świecie, jeśli tam się dostanę? Od czego mam zacząć, jeśli odnajdę swojego przewodnika?

Post Pn maja 26, 2008 4:00 pm

Poleciłem ci książkę tam masz to wszystko opisane. Temat jest bardzo szeroki.
Jeśli nie masz możliwości jej zakupić to można ją dorwać w necie, wystarczy poszukać.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pn maja 26, 2008 4:24 pm

Podróże szamańskie, według tego systemu, odbywają się w trzech kierunkach, do świata górnego, środkowego i dolnego. OOBE jest podróżą po świecie środkowym.
Przy zejściu do świata dolnego, lub wejściu do górnego najlepiej korzystać z przewodników, którzy znają te światy. Ja często korzystam z pomocy kruka albo wilka. Przy schodzeniu albo wchodzeniu pomaga mi czasem pająk albo wąż.
Zanim zaczniesz podróż poćwicz sobie technikę, bo bez tego po prostu będziesz podróżował, ale w świecie swoich fantazji. A że każdą podróż trzeba od czegoś zacząć, znajdź sobie miejsce w astralu, które ci najbardziej odpowiada do tego. Może to być odbicie jakiegoś realnego miejsca.

Co do Martin Ashe - dobra na początek, ale podobnie jak Strzygon odradzam channelling, bo to proszenie się o nawiązanie kontaktu z bytami, które żerują na innych. No i w książce tej mianem totemów określa się duchy pomocnicze, a totemy nazywane są zwierzętami mocy. Jak widać nomenklatura nieco odmienna w tym przypadku w porównaniu do naszej. ;)
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pn maja 26, 2008 10:28 pm

Czemu uwazasz OOBE za podroz po swiecie srodkowym? W OOBE tak smao da sie podrozowac do inncyh swiatow, co nie raz czynilem i to z powoidzeniem. Zaskoczylo mnie wiec to stwierdzenie.

Bdw ja tez sie odnosilem do praktyki ze wspomnianej ksiazki, ktora jest zbudowana na zasadzie wizualizacji pojawiajacej sie w stanach transowych. Nie wiem co moglbym tutaj dodac... Jak dla mnie poczatkiem ejst uzyskanie tego wlasnie stanu, umozliwiajacego podroz.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So maja 31, 2008 7:04 pm

Dlatego, że nie muszę korzystać z klasycznego OOBE by zejść do świata dolnego albo wspiąć się do górnego, a do podróży po środkowym jest dobry. Jasne, że mogę odbyć normalną podróż szamańską po środkowym, ale osobom, które nie są wprawione w praktykę szamańską a mają doświadczenie w OOBE to wystarczy. A im też odradzam wówczas schodzenie do dolnego poprzez tę technikę, bo OOBE samo w sobie nie niesie tych patentów, które daje podróż szamańska, że wspomnę o przewodniku chociażby.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post So maja 31, 2008 7:34 pm

No nie wiem, nie wiem - moze mamy rozna technike. Ja w moim OOBE spotykalem rpzewodnikow, pomocnikow, duchy opiekuncze etc... Moze faktycznie nie jest tak ze masz kontrole jak w czasie podrozy. Bo OOBE wykorzystywane w ten sposb to czasem jak plywanie kajakiem po oceanie podczas sztormu - ale wedle mnei jak sie ma doswiadczenie tez mozna to tka wykorzystac. Choc ofc duzo cwiczen potrzeba do tego, by osiagnac taka kontrole.

Choc ofc sama podroz szamanska ejst czyms innym. Niemniej chcialem tlyko zwrocic uwage z eprzez OOBE da sie osiagnac podobne efekty. Kwestia techniki jak mniemam. Niemniej tradycyjna podroz z pewnoscia jest duzo bezpieczniejsza.

Post So maja 31, 2008 8:47 pm

Trochę dziwnę ja jakimś dziwnym trafem dostałem się przez wielkiego świerka to jest wogule możliwe??. Wkażddym razie na czubku tego drzewa dostałem się do świata górnego na dale pod rozgałęźeniem wszedłem do świata dolnego niewiem czy to była fantazja czy co??

Post So maja 31, 2008 10:56 pm

Delvision poczytaj sobie temat o Axis Mundi, tam napisalismy troche o osi kosmicznej. Drzewo pelni w szamanizmie najczesciej wlasnie roel tkaiej osi umozliwiajac podroze do innych swiatow.
A wogle coz znaczy "fantazja czy co?" - podroz szamanska z pewnego punktu widzenia ejst fantazja - ale nei tyle tylko fantazja co az fantazja. Wykorzystuje ona zdolnosc do marzenia, ktora pozwala nam dzialac w astralu. Jedyne co ja odroznia od projektowanych marzen, to otwarcie na to co pojawi sie w wizjach samo, bez anszego udzialu i wyczucie intuicyjne (dotyczace teog jaka jest prawdziwa natura miejsc czy istot napotkanych). That's all. ;)
Wspolczesnie nie docenia sie spoelcznie roli fantazji... Chyba ze w przemysle gier komputerowych. A szkoda...
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Wt cze 03, 2008 12:30 am

Strzygon napisał(a):Wspolczesnie nie docenia sie spoelcznie roli fantazji... Chyba ze w przemysle gier komputerowych. A szkoda...


W przemyśle, i w ogóle w rozrywce związanej głównie z wizualnością mamy do czynienia z ograniczaniem fantazji. OK, jest fantazja, ale twórców. Odbiorca ma wszystko podane na tacy i luz, nie musi prężyć wyobraźni. Co innego gry RPG tradycyjne, nie komputerowe. Te rzeczywiście pomagają rozwijać wyobraźnię.
Ale odbiegam od tematu, choć nasunął mi pomysł na kolejny wątek, który mnie ostatnio interesuje. Więc napiszę po prostu nowy temat odnośnie opowieści.

Wracając jednak do wyobraźni i fantazji - bez nich nie było by podróży szamańskich. Szaman, czy też podróżnik poprzez wyobraźnię i zestaw mitów i symboli wchodzi w ten świat, dzięki czemu może wpływać na rzeczywistość na poziomie astralnym, jak to się współcześnie określa.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post So cze 21, 2008 12:01 am

Strzygon napisał(a): Jedyne co ja odroznia od projektowanych marzen, to otwarcie na to co pojawi sie w wizjach samo, bez anszego udzialu i wyczucie intuicyjne (dotyczace teog jaka jest prawdziwa natura miejsc czy istot napotkanych). That's all. ;)


I tu dotykamy bardzo ważnego tematu jakim jest intuicja. Przy podróżach a w szczególności tych pierwszych to tylko ona oddziela własną fantazję od treści wizji

Post Wt sie 12, 2008 1:20 am

Ale chyba nie tylko sama intuicja pozwala odróżnić przeżycia, że tak powiem "realne" od wygenerowanych przez mózg wyobrażeń podróży i marzeń z nią zwiazanych?
Przyznam ze jeszcze jestem dość zielona w temacie podróży gdyż nie umiem jeszcze rozróżnić gdzie kończy sie wyobraźnia a zaczyna właściwa podróż. Podczas takiej podróży(?) wydaje mi się najpierw iż moje neurony zaczynają szybciej przewodzić bodźce, powstają przez to nowe skojarzenia i wtedy pojawiają się wizje (odbywa się to przy zachowanej świadomości). Moja intuicja nie rozpoznaje niestety prawdziwości tych doznań. Dlatego ze względów bezpieczeństwa nie próbowałam zapuszczać się wzdłuż Axis Mundi do innych światów. A może robię coś nie tak? Co o tym sądzicie?
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt sie 12, 2008 9:26 am

Sidhe napisał(a):Ale chyba nie tylko sama intuicja pozwala odróżnić przeżycia, że tak powiem "realne" od wygenerowanych przez mózg wyobrażeń podróży i marzeń z nią zwiazanych?


W pierwszą podróż szamańską zostałem zabrany przez kogoś doświadczonego i było to dla mnie pewnego rodzaju inicjacją bo całe moje wyobrażenia o świecie legły w gruzach. I od tego czasu poprostu wiem co jest podróżą a intuicja pomaga mi w czasie samej podróży. Więc jeśli tylko masz możliwość skożystaj z pomocy jakiegoś szamana lub neoszamana z okolicy później powinno być łatwiej. Jeżeli nie masz takiej możliwości pozostaje Ci czekanie aż ktoś kto przeszedł przez to samo nakieruje Cie w dalszych działaniach ja niestety nie potrafię bo wszystko na tacy dostałem(osiołkowi w żłoby dano)
Btw Teraz widzę że droga na skróty też ma swoje minusy :P

PS Nie spodziewaj się fajerwerków :P może się okazać że już podróżujesz
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Wt sie 12, 2008 10:56 am

Sidhe napisał(a):Ale chyba nie tylko sama intuicja pozwala odróżnić przeżycia, że tak powiem "realne" od wygenerowanych przez mózg wyobrażeń podróży i marzeń z nią związanych?
Przyznam ze jeszcze jestem dość zielona w temacie podróży gdyż nie umiem jeszcze rozróżnić gdzie kończy sie wyobraźnia a zaczyna właściwa podróż. Podczas takiej podróży(?) wydaje mi się najpierw iż moje neurony zaczynają szybciej przewodzić bodźce, powstają przez to nowe skojarzenia i wtedy pojawiają się wizje (odbywa się to przy zachowanej świadomości). Moja intuicja nie rozpoznaje niestety prawdziwości tych doznań. Dlatego ze względów bezpieczeństwa nie próbowałam zapuszczać się wzdłuż Axis Mundi do innych światów. A może robię coś nie tak? Co o tym sądzicie?


Odstawmy kwestie neuronów na bok, nie są nam do niczego potrzebne. Wejdźmy w trans, lub po prostu słuchajmy rytmicznej muzyki najlepiej bębnów szamańskich. Teraz wyobraźmy sobie drzewo, czy inne axis mundi (budynek?), teraz wyobraźmy sobie jakąś norkę wśród korzeni lub jakieś inne wejście (zejście do metra?). Gdzie kończy się wyobraźnia a gdzie zaczyna podróż? Są moim zdaniem integralną całością. Wyobraźnia to narzędzie, pozwólmy jej płynąć i z niej będą wyłaniać się duchy. Wtedy też intuicja może zacząć mówić co jest duchem a co tylko tym co chcieli byśmy ujrzeć. (czyli te "bzdury" też mogą coś nam powiedzieć)

Post Wt sie 12, 2008 12:39 pm

Warto sie tez do takich podrozy przygotowywac - wzbudzić w sobie intencje, zrobic sobie parugodzinny "post" i/lub jakos wyciszyc umysl - to poprawia jakość wizji. A zaczać (np wskoczyc do dziury) to trzeba niejako "na sile" (choc brzmi to nie za dobrze) - a dalej to mniej lub bardziej gladko powinnon isc "samo" (rozrozniac co umysl "wymysla" a co "odnajduje", jak wspomniano wyzej, pomaga intucja - a intuicja rozwija sie wraz z kolejnymi doświadczeniami).
Dla mnie na poczatku (a czasem i teraz) trudnoscia "wybijajaca" z wizji bylo to, ze od razu staralem sie wszystko jakos tam zrozumiec, czy zinterpretowac - a generalnie lepiej to sobie zostawic na po powrocie ;)

PS
Podroze do innych swiatow czasem zdazaja sie spontanicznie (np w snach) - moim zdaniem mamy to jakos "w genach" (jesli nie we wszyskich, to przynajmniej w wiekszosci kultur/religii istnieje podzial swiata na "warstwy"). A spotkalem sie też z interpretacja bajek, ze jak Alicja (ta od krainy czarow) wpadla do dziury to byla podroz do Świata Dolnego - a z kolei Dorotka (z krainy Oz) przez trombe powietrzna poleciala do Świata Górnego.

Zdrowia!

Post Wt sie 12, 2008 4:14 pm

Poza tym prawdziwe istoty spotkane w astrlau,z wykle nie odzywaja sie do nas pierwsze (choc ofc sa wyjatki), tlykoc zekaja az sie je samemu pozdrowi czy sie do nich przemowi. Fantazje zas zwykle gadaja pierwsze. To taka drobna, pomocna informacja.

Poza tym fantazje sa hmmm... przewidywalne. Tzn mozna wyczuc, ze sie je samemu wymyslilo. Wizje zas sa czesto zaskakujace lub abstrakcyjne. Najprostszy sposob by to odroznic: w fantazjach przed obrazem przychodzi mysl; w wizjach najpierw ejst obraz - a pozniej dopiero mysl.

Chiropter, no wlasnie taka jest tresc ezoteryczna obu tych opowiastek. Duzo sie z nich mozna nauczyc patrzac rpzez ten klucz. Jak zreszta z wiekszosci basni. ;)

Post Cz sie 14, 2008 2:47 pm

O przeprowadzeniu przez podróż przez doświadczonego szamana czy neoszamana mogę zapomnieć gdyż nikogo takiego nie znam. Tak więc będę musiała nabywać doświadczenia sama.

Jeśli chodzi o Axis Mundi to najbardziej przemawia do mnie obraz drzewa - postaram się przywołać wizję zaprzyjaźnionego wiązu, może pozwoli mi odwiedzić inne światy. Najgorzej pewnie mi pójdzie z wyłączeniem świadomości. Poza tym zamówiłam sobie płytę z nagraniem szamańskiego bębna - może będzie pomocna (wiem że to tylko substytut prawdziwego instrumentu, nędzna namiastka ale na sam początek, do przyzwyczajenia się, liczę na to że może trochę pomoże wejść choć w lekki trans. Jak taką podróż odbędę to opiszę wrażenia.

Strzygon, napisałeś ze w wizjach najpierw jest obraz a później myśl - poprawiło mi to samopoczucie bo znaczy iż moje próby podróży nie były całkiem bezowocne. Wizje przychodziły tylko nie były ruchomymi sekwencjami a raczej statycznymi obrazkami niezbyt szczegółowymi. Całość w większości była jakby ideą z bardzo prymitywnym projektorem slajdów.
No to zaczynam kolejne próby.

Dodano 11 minut temu:

Jeszcze słówko odnośnie neuronów. Nocny Wyjcu, tak sobie myślę, iż mimo wszystko mają one swój udział w generowaniu i przetwarzaniu wizji lecz absolutnie nie podważa istnienia trzech światów i innych wymiarów ( astral, mentalny, fizyczny etc.). Uważam że neurony mogą stanowić rodzaj portalu dla duszy czy może raczej ciała astralnego w przechodzeniu do innych światów.

Post Cz sie 14, 2008 3:35 pm

Sidhe napisał(a): Jeszcze słówko odnośnie neuronów. Nocny Wyjcu, tak sobie myślę, iż mimo wszystko mają one swój udział w generowaniu i przetwarzaniu wizji lecz absolutnie nie podważa istnienia trzech światów i innych wymiarów ( astral, mentalny, fizyczny etc.). Uważam że neurony mogą stanowić rodzaj portalu dla duszy czy może raczej ciała astralnego w przechodzeniu do innych światów.

Ok, ale ten typ rozumowania, chyba nie jest ci potrzebny w czasie podróży szamańskiej? Znaczy wiesz, mnie by to cholernie dekoncentrowało :P Osobiście wolę się skupić na podróży a wszystko inne odstawić na bok...

Post Cz sie 14, 2008 5:23 pm

Sidhe, wizje sie rozwijaja wraz z praktyka. Z poczatku sa czesto wlansie malo wyrazne, proste i podobne do slajdow. Z czasem powinny sie stawac coraz bardziej zlozone i szczegolowe - wiec warto cwiczyc dalej. ;)
Poza tym wchodzac w astral zawsze powinnismy meic jakis cel. W swiat mityczny nie wchodzi sie od tak sobie. Wazna ejst intencja i skupienie na niej. Warto pameitac o tym.

Post N sie 17, 2008 2:12 pm

Nom to było dobre wytłumaczenie - najpierw obraz - potem myśli. To jest właśnie tak, jakbyś "Zwiedzała" nowe miejsce. Nie wiesz co jest za rogiem, czego możesz sie spodziewać. Jeśli spotkasz kogoś i nie jesteś pewna, czy jest to ktoś komu możesz zaufać, poproś go żeby wszedł na ścieżkę po której idziesz. Bo podróżuje się zazwyczaj po ścieżkach, nie łazi gdzieś na skróty. (chyba że już się było w danym miejscu, ma się doświadczenie i wie co się robi). Trzeba zachowywać się grzecznie i wyczaić zasady działające w danym świecie. Będąc tam budujesz swój obraz wśród istot tam mieszkających. Tak jakbyś poznawała nowych ludzi w realu. Tez będą mieli swoje zdanie na Twój temat. Będziesz wiedzieć kiedy robisz źle. ja np czuje wtedy taką nagłą dysharmonię energii... A wracając do tej postaci, tak której nie warto ufać, nigdy nie wejdzie na twoją ścieżkę.


Po za tym, zawsze właśnie trzeba iść z jakąś intencją. Łażenie bez celu, nie znając miejsca w którym się jest może nie skończyć się dobrze. Często też przewodnik np u mnie już czeka na drodze.

Post N sie 17, 2008 5:12 pm

Zmora napisał(a):Po za tym, zawsze właśnie trzeba iść z jakąś intencją. Łażenie bez celu, nie znając miejsca w którym się jest może nie skończyć się dobrze. Często też przewodnik np u mnie już czeka na drodze


Intencje są szalenie ważne :> . Wbrew pozorom trzeba znać swoje intencje, by zapobiec samookłamywaniu się. To zdarza się nawet wtedy, gdy jest się już od paru lat w tym "magicznym interesie". Czystość intencji imho sprawia, że magya działa lepiej.

Post Pt paź 03, 2008 8:20 pm

Chyba czynię małe postępy w poczatkach podrózy. Tylko mam problem.
Gdy zamierzam udać się w szamańską podróż to pojawia mi się tunel który nierzadko rusza się wewnątrz swej struktury jakby chciał mnie przetransportować do Świata Dolnego. Posłużę się porównaniem obrazowym – mój tunel przypomina przejście do Kwadrantu Gamma ze Star Trek Deep Space Nine. Innym razem tunel ma formę kwiatu.

Do tego momentu wszystko idzie fajnie lecz niestety ja tylko widzę ten tunel z zewnątrz i nie mogę do niego wejść.
Co mogłoby mi pomóc?

Post Pt paź 03, 2008 8:57 pm

Wykombinuj sobie cos co bedzie dzalalo jak klucz do tego tunelu - moze byc mantra, mudra, zaklecie czy cokolwiek. Znajdz to, co umzliwia ci wejscie tam i powinno byc ok.
Następna strona

Powrót do PODRÓŻE DO ŚWIATÓW

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.216s | 13 Queries | GZIP : Off