Podróż szamańska


Doświadczenia z podróży do światów: górnego, środkowego i dolnego.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Pn lip 26, 2010 8:05 am

Re: Podróż szamańska

Lothlorien napisał(a):[...]Włączyłam bębny szamańskie [...]

A ja mam takie pytanie - skąd wzięłaś te bębny? :hmmm:

A poza tym - po prostu próbuj dalej. Po drugie - jak powiedział prof.Dumbledore ( ;) ): "To, że to dzieje się w Twojej głowie,nie oznacza, że nie dzieje się naprawdę..." - czy jakoś tak... :salut:
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Pn lip 26, 2010 12:15 pm

Re: Podróż szamańska

Na początku to tak jest ze trudno odróżnić wyobraźnie od wizji. Ale w miare praktyki staje sie to coraz łatwiejsze. Z wyobraźni pochodzą elementy które sama sobie wymyślasz, bo np chcesz żeby pojawiły się w wizji, lub też takie których się spodziewasz zobaczyć. czasem jest tak że faktycznie przychodzi wizja a w głowie pojawia się interpretator, czyli gadający głos który zaczyna nazywać rzeczy i wtedy to juz jest bardzo trudno odroznic co jest a co nie jest wizją. Na pewno wizją sa rzeczy które zaskakują, których sami nie wymyślilibyśmy. Dlatego bardzo ważnym ćwiczeniem wspomagającym jest właśnie ćwiczenie utrzymywania pustki w umyśle i wyłączenia wewnętrznego głosu który ciągle gada i gada. Z czasem nauczysz sie rozróżniać co jest wizją a co nie jest, dlatego najważniejsza jest praktyka.

Post Pn lip 26, 2010 5:17 pm

Re: Podróż szamańska

No tak, ale w ogóle jak się do tej podróży zabrać ? czy ja to zrobiłam dobrze ?

PS. Bębny znajdziesz na google. ;]
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Pn lip 26, 2010 6:50 pm

Re: Podróż szamańska

Lothlorien napisał(a):No tak, ale w ogóle jak się do tej podróży zabrać ? czy ja to zrobiłam dobrze ?


no tak, weszłaś do świata dolnego przez wejście, potem pojawiło sie pare niespodzianek których nie mogłaś wymyślić, tyle że miałaś troche problemu z wyjściem. w podróżach czasem pojawiają się takie dziwne niespodzianki jak powódź kiedy podświadomość wywala swoje treści. zazwyczaj jest to jakiś bałagan który trzeba uporządkować, można to zrobić w wizji. w przypadku wody, czy powodzi, jest to nieuporządkowana sfera emocji.
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Pt sie 06, 2010 9:21 am

Re: Podróż szamańska

Lothlorien napisał(a):No tak, ale w ogóle jak się do tej podróży zabrać ?

PS. Bębny znajdziesz na google. ;]


Jeśli myślisz o poważnym zaangażowaniu się w szamanizm to polecam zakupić bęben a nie opierać się na nagraniu.
Ja mam porównanie. To przy nagraniu było niesamowite, ale podróz z bębnem to coś nieziemskiego :)
Serio. Nie da sie porównać efektów. Podróż szamanśka z bębnem, którego rytm wytycza samo serce to coś co warto przeżyć.

Po tamtej stronie powinnaś być też zawsze czujna i starać sie mysleć, nie dać się zaskoczyć. To nie zawsze są podróże miłe, łatwe i przyjemne, wiec tzreba byc gotowym na wszystko, nie bać się ale tez nie chojrakować.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post Pt sty 21, 2011 1:13 pm

Re: Podróż szamańska

Witam szamańskie towarzystwo.
Od niedawna ćwiczę osiąganie stanu umysłu potrzebnego do odbycia podróży szamańskiej. Codziennie idzie mi to (chyba) coraz lepiej, przynajmniej widzę efekty swoich prób, jak i dostrzegam swoje błędy. Ale mniejsza już o to.
Chciałbym się dowiedzieć co w istocie przydarzyło mi się dzisiejszej nocy.
Otóż, tak jak zwykle w nocy, leżąc w łóżku, ćwiczyłem sobie osiąganie transu przy włączonym nagraniu bębnów szamańskich w odtwarzaczu mp3 (wiem, że lepiej byłoby z własnym bębnem, ale niestety na razie nie mogę sobie na niego pozwolić). Ogólnie wszystko było w porządku dopóki nie poczułem czegoś dziwnego w dolnych partiach pleców. Na początku myślałem, że to tylko takie mało znaczące skurcze mięśni. Postanowiłem więc je zignorować i dalej robić swoje. Wtedy, co najciekawsze, "skurcze" się nasiliły nieco i zacząłem czuć je bardziej od zewnątrz. Wytrąciło mnie to z mojej znikomej już wtedy koncentracji, a chwilę potem przeszły całkowicie.
Zanim zdążyłem się zastanowić nad tym zjawiskiem, poczułem jakby coś przeszło na wylot przez moje plecy i zaczęło "gmerać" przy brzuchu. Wiem, że to głupie określenie, ale nie przychodzi mi do głowy aktualnie nic bardziej sensownego xD
W tym samym momencie złapałem się za brzuch i usiadłem, ale zjawisko przeszło.
Po tym wszystkim darowałem już sobie trening i poszedłem spać.

I co wy o tym sądzicie? Na pewno mi się to nie przyśniło, od razu uprzedzam ;)

PS: Nie wiedziałem gdzie dokładnie umieścić ten post, więc napisałem tutaj. Jeśli jednak wybrałem nieprawidłowy temat, szczerze przepraszam i prosiłbym o ewentualną wyrozumiałość moderatorów ;D
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Pt sty 21, 2011 7:32 pm

Re: Podróż szamańska

trzeba było skoncentrować sie na skurczach i wejść w to doświadczenie a nie ignorować. to kategoria wizji, którą nazywam "wizjami z ciała"

Post So sty 22, 2011 2:55 am

Re: Podróż szamańska

Dobra, sprawa wyjaśniona.

Okazało się, że to mój duch opiekuńczy, który postanowił mnie pouczyć w dość niekonwencjonalny sposób :) trochę przegiąłem i próbowałem na siłę uzyskać pewne rezultaty. Więc dostałem swego rodzaju "opierdziel", ot co ;)

Niemniej dziękuję za odpowiedź ;)

Pozdrawiam,
Olaf.

Tak

Post Wt sty 25, 2011 12:52 am

Re: Podróż szamańska

..i co - pozostawisz nas teraz z takim niedosytem, rozbudzonych i zaintrygowanych sytuacją, czy może podzielisz się z nami tym wspomnieniem do końca i opowiesz o nim coś więcej?

Przeszło Ci może przez myśl, aby dokończyć tę rozpoczętą historię? :co:

Post Wt sty 25, 2011 3:05 am

Re: Podróż szamańska

Tak napisał(a):..i co - pozostawisz nas teraz z takim niedosytem, rozbudzonych i zaintrygowanych sytuacją, czy może podzielisz się z nami tym wspomnieniem do końca i opowiesz o nim coś więcej?

Przeszło Ci może przez myśl, aby dokończyć tę rozpoczętą historię? :co:


W sumie to nie ma zbyt dużo do opowiadania. Jeszcze sporo pracy przede mną, żeby to przynosiło jakieś widoczne efekty. Sam osobiście stwierdzam, że mam problem ze skoncentrowaniem się i wiarą we własne siły.
Ale zgodnie z Twoją prośbą, mogę dopisać parę słów wyjaśnień.

Otóż, cały czas ćwiczę wyłączanie natłoku myśli i skoncentrowanie się na danej wizualizacji. Pewnego dnia po prostu zachęcony widocznymi efektami (widziałem początkowo coś na kształt wirującego tunelu, co potem zmieniło się w światełko w dali, lecz zdekoncentrowałem się i wypadłem z tego transu/nie transu), postanowiłem próbować jeszcze z kilka razy pod rząd.
I źle zrobiłem najwidoczniej, bo mojemu duchowi opiekuńczemu się to nie spodobało i dał mi kuksańca, którego wcześniej opisałem ;).
Całe to wydarzenie trochę mnie przestraszyło, więc zapytałem się o to tarota mojej dziewczyny. No i tarot powiedział, że to coś, co mnie tam szturchało podczas ponownej próby to był mój duch opiekuńczy, i że dawał mi w ten sposób nauczkę za jakieś błędy.
Od tamtego czasu jeszcze nie próbowałem ponownie, prawdopodobnie dzisiaj spróbuję znów.

-------------
Żeby nie pisać posta pod postem, podzielę tego na 2 części.
-------------

Chciałbym się dowiedzieć czegoś na temat doświadczenia mojej dziewczyny, a konkretnie, czego tak naprawdę doświadczyła? Napiszcie co o tym sądzicie. Podkreślę jeszcze, że ona nie ma żadnego doświadczenia w praktykach szamańskich.

Otóż pewnego dnia postanowiła dowiedzieć się jaki jest jej zwierzak mocy. Trzeba dodać, że bardzo jej zależało na jego poznaniu.
Zamknęła oczy, wyciszyła myśli, i zwizualizowała sobie las (las jako odzwierciedlenie jej samej). Dalszy opis jest jej relacją z tego, czego doświadczyła.

"sprobowalam z lasem.. za 1 podejsciem gdy do niego weszlam poszlam na jakas polane na ktorej siedzial do mnie tylem wielki zwierzak o piaskowej siersci... otworzylam oczy, przestraszylam sie troche bo w ogole nie spodziewalam sie czegos czego nie kontrolowalam. stwierdzialm ze nie dam rady. wtedy Ismo kazal mi nie rezygnowac wiec sprobowalam znowu... usiadlam, zamknelam oczy i weszlam do lasu, szlam drozka gdy zastapil mi droge jakby cien wielkiego kotopodobnego zwierzecia. znow otworzylam oczy, stwierdzialm ze to chyba wyobraznia... sprobowalam 3 raz... znow bylam w lesie, mijalam drzewa, sciezke przecinal strumyk, podeszlam do wody, nawet zamoczylam w niej reke... poszlam dalej, skrecilam w prawo, dochodzac do oczka wodnego, byly tam jaszczurki, zaby... po dluzszej chwili widzialam to wszystko wlasnymi oczami, nie mialam na to co sie dzieje wplywu, poza tym ze decydowalam o tym gdzie ide. widzialam rozne zwierzeta, a raczej tylko ich cienie podazajace moim szlakiem po obu tronach sciezki ktora szlam... stanelam i zawolalam zeby zwierze ktore jest we mnie sie pokazalo. zaczely podbiegac rozne zwierzeta, wilki, niedzwiedz, jelen, nawet zajace i inne mniejsze zwierzatka.. ale gdy tylko chcialam sie do jakiegos zblizyc uciekaly przede mna. probowalam isc za nimi ale zniknely w gestwinie... upadlam na kolana i zaczelam plakac z bezsilnosci... gdy poczulam za soba cos. to mruknelo, otarlo sie o moj bok i stanelo przede mna. to byla piekna puma o slicznych morskich oczach... otworzylam oczy, juz bylam w pokoju, moglam sie ruszyc, czulam sama siebie i lzy zaczely leciec mi ciurkiem po twarzy. ze szczęścia bo czulam ze to jest wlasnie to czego szukalam ze znalazlam siebie "
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Cz sty 27, 2011 1:51 am

Re: Podróż szamańska

tutaj znajdziesz więcej info na temat podróży bębnowych dla początkujących:
http://www.agnisoma.pl/index.php/archiv ... tkujacych/
Olaf_Ulfsson napisał(a):Otóż, cały czas ćwiczę wyłączanie natłoku myśli i skoncentrowanie się na danej wizualizacji


w celu wyłączenia natłoku myśli są 2 metody:
1. medytacja przed podróżą, najlepiej w pozycji siedzącej
2. podczas podróży maksymalnie skup się na dźwięku bębna, słuchaj każdego uderzenia o ile jesteś w stanie to zrobić. zawsze kiedy się pogubisz z myślówami wracaj do dźwięku bębna.

Olaf_Ulfsson napisał(a):postanowiłem próbować jeszcze z kilka razy pod rząd


na początek polecam krótkie podróże i jednorazowo. podróże zużywają sporo energii i kilka razy pod rząd nie ma sensu się forsować, raczej daje to efekty przeciwne do oczekiwanych.

Olaf_Ulfsson napisał(a):przestraszylam sie


nie ma co sie bać. jeżeli podróżujesz w swojej sprawie, zrób założenie że to co widzisz to treści twojego umysłu

Olaf_Ulfsson napisał(a):nie spodziewalam sie czegos czego nie kontrolowalam


puść kontrolę, to czego się niespodziewasz i wszelkie niespodzianki to właśnie jest wizja. to czego się spodziewasz to z dużym prawdopodobieństwem może być projekcja.

Olaf_Ulfsson napisał(a):znow otworzylam oczy


niedobrze jest przerywać wizję

Olaf_Ulfsson napisał(a):stwierdzialm ze to chyba wyobraznia


niedobrze jest interpretować w czasie podróży, lepiej to sobie zostawić na potem. w czasie podróży należy przyjąć postawę gotowości na wszystko co przychodzi, czymkolwiek to jest i jak straszne (czasem) by nie było.

Olaf_Ulfsson napisał(a):skrecilam w prawo


skręcając zawsze zmieniasz ścieżke. lepiej iść prosto jeśli jest taka opcja. lepiej nie "zwiedzać" światów bez zwierzęcia.

Olaf_Ulfsson napisał(a):a raczej tylko ich cienie podazajace moim szlakiem po obu tronach sciezki ktora szlam... stanelam i zawolalam zeby zwierze ktore jest we mnie sie pokazalo. zaczely podbiegac rozne zwierzeta, wilki, niedzwiedz, jelen, nawet zajace i inne mniejsze zwierzatka.. ale gdy tylko chcialam sie do jakiegos zblizyc uciekaly przede mna. probowalam isc za nimi ale zniknely w gestwinie


złudy próbujące odwrócić uwagę od wizji. nie iść za nimi. jeżeli idziesz ścieżką, nie schodź z niej, chyba że masz zwierze mocy które cię tak właśnie prowadzi.

Olaf_Ulfsson napisał(a):to mruknelo, otarlo sie o moj bok i stanelo przede mna. to byla piekna puma o slicznych morskich oczach...


może być, ale nie musi. nie fiksuj się na tym. jeżeli jest twoim zwierzęciem, będzie się pojawiać, nawet samo cię znajdzie.

Post Pt lut 04, 2011 4:29 am

Re: Podróż szamańska

Hmm...nie wiem, czy zauważyłaś, Belladonno, ale podzieliłem swój post na moją relację oraz relację mojej dziewczyny ;)

Za link pięknie dziękuję, przyda się.
Za porady również, aczkolwiek mam jedno "ale", i nie chodzi tu o angielskie piwo ;).

belladonna napisał(a):może być, ale nie musi. nie fiksuj się na tym. jeżeli jest twoim zwierzęciem, będzie się pojawiać, nawet samo cię znajdzie.


Przecież było, że ten kot pojawił się jej dwa razy, zanim się o nią obtarł. Więc to chyba jest jednoznaczne? I na pewno można wykluczyć wmówienie sobie zwierzęcia.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Pn lut 07, 2011 12:06 pm

Re: Podróż szamańska

Olaf_Ulfsson napisał(a):Przecież było, że ten kot pojawił się jej dwa razy, zanim się o nią obtarł. Więc to chyba jest jednoznaczne? I na pewno można wykluczyć wmówienie sobie zwierzęcia.


czasem jest tak, że odkryjesz 10 zwierząt zanim spotkasz to które jest twoim totemem. dlatego. nie mówie że ten kot nie jest, mówie żeby się nie nakręcać jakoś ekstremalnie.

Olaf_Ulfsson napisał(a):Hmm...nie wiem, czy zauważyłaś, Belladonno, ale podzieliłem swój post na moją relację oraz relację mojej dziewczyny ;)


zauważyłam, w czym problem? że napisałam odpowiedź w 1 poście?

Post Pn lut 07, 2011 3:21 pm

Re: Podróż szamańska

Ok, tak się tylko upewniałem ;)

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 199

Dołączył(a): Pn lut 28, 2011 10:16 am

Post Wt mar 15, 2011 8:50 am

Re: Podróż szamańska

Ja tylko jestem ciekawa czemu sluza takie medytacje?co chcecie zobaczyc?czego sie dowiedziec/
A moze te wasze ,napotykane po drodze zwierzeta sa wytworem li tylko wyobrazni?
Cos w rodzaju swiadomego snienia,kiedy zdajemy sobie sprawe ze snimy i sami kierujemy snem,wyobraznia ,obrazami sennymi.

Prosze niech mi to ktos logicznie wyjasni.
GDY WILKOŁAK ZAMIENIA SIĘ W CZŁOWIEKA OGON ZAWSZE POZOSTAJE
W życiu wszystko ma swoja cenę. Musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.


http://forumezo.pl/index.php
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post So mar 26, 2011 6:33 pm

Re: Podróż szamańska

Believe11111 napisał(a):Ja tylko jestem ciekawa czemu sluza takie medytacje?co chcecie zobaczyc?czego sie dowiedziec/
A moze te wasze ,napotykane po drodze zwierzeta sa wytworem li tylko wyobrazni?
Cos w rodzaju swiadomego snienia,kiedy zdajemy sobie sprawe ze snimy i sami kierujemy snem,wyobraznia ,obrazami sennymi.

Prosze niech mi to ktos logicznie wyjasni.


Medytacje slużą wielu rzeczom, np wyciszeniu się, relaksacji, poznaniu siebie, uświadamianiu sobie pewnych rzeczy.

Podróże szamańskie mają także wiele zastosowań, także w uzdrawianiu, poznawaniu siebie, swoich duchów opiekunów, pzrewodników itd. Sporo już o tym na forum, więc nie będę pisała.
czy to iluzja lub wytwór wyobrażni? nie sądzę.

Osoby widzące widzą przy nas czasem naszych opiekunów, totem czy zwierzęta mocy, więc ciężko mówić tu o ich wyobraxni., kiedys ktos mi zadał pytanie, o moj totem a nie miał pojęcia jaki jest. Trafił,
Poza tym to nie jest tak, że się wyobraża nam coś lub ktos kolo nas. To się odczuwa, wiesz kiedy wchodzi czy wychodzi z pokoju, jak wiesz kiedy dń wchodzi czy wychodzi np ktoś z domowników. Odbiera się emocje, wrażneia. i praca z samym totemem lub zwierzęciem mocy też ma coś na celu. Np poznanie siebie.
na początku szmanskiej drogi podróże szamankie mogą też (i zwyke są) być rodzajem sprawdzianów czy testów dla kandydata na szamana, tak by duchy wiedzialy z kim przyjdzie im pracować.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Post N mar 27, 2011 12:49 am

Re: Podróż szamańska

Moje podroze zawsze zaczynaja sie tak samo- musialam to sobie wypracowac, wiele miesiecy mi to zajelo, bo w zaden sposob nie moglam zejsc do swiata nizszego. Do tej pory udalo mi sie to ze dwa razy.
Tymczasem moja podroz zaczyna sie o tyle osobliwie, ze wchodze do ciemnej jamy u podnoza gorki, i---pne sie ziemnym ciasnym tunelem w gore.
Zadnego drzewa, zadnego axis mundi- tylko wygrzebywanie sie z ziemi na szarpany wiatrem, nasloneczniony plaskowyz.
Czasami tam kogos spotykam, czasami nie.
Ma to zwiazek z tym, na ile solidnie sie przygotowalam do podrozy, ile czasu medytowalam, wyciszalam sie przedtem.

Czesto pojawia sie duzy ptak- chyba orzel, nie jestem pewna, widze glownie skrzydla- i lece gdzies; ostatnia podroz zakonczyla sie jednak inaczej, niz zwykle, tzn, nie wrocilam standardowa droga, bo---ten orzel zaniosl mnie do wysokiego ciemnego drzewa, rosnacego na skalach, w wysokich gorach i tam mnie zawiesil.
Nie powiesil tylko- zawiesil. I odlecial.
(Chyba nadal tam wisze...)
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post N mar 27, 2011 8:48 am

Re: Podróż szamańska

Hmmm ciekawe. :)

Axis Mundi to dla każdego jest coś innego. Drzewo tez jest umowne, dziura w ziemi często też. Tu naprawdę nie ma nic jednoznacznego.
Być może Twoje Axis Mundi to wejście do jamy i tunel w górę. Nie jest powiedziane, że ewidentnie musisz schodzić w dół. Ja np raczej idę po równym, nic w dół nic w górę :)
Pewne rzeczy naprawdę sa bardzo umowne i nie ma jednoznacznych stwierdzen, ze tak musi być i już, a wszystko co nie jest tak nie jest szamanzimem czy neoszamanzimem.
Poza tym pewne rzeczy tam naprawdę sa mało logiczne dla standardowego myślania i postzregania, wiec tym bardziej tzreba byc elestycznym w pojmowaniu i postzreganiu, a wiele rzeczy traktowac też symbolicznie.
Poczytaj o symbolice orła (tu w dziale o zwierzetach mocy jest cos) lub o innych ptakach drapieznych jelsi nie masz pewnosci czy to orzeł.
Nie wiem też wiele o twoje drodze i postzreganiu,ale być może bardzo chcesz mieć takie kalsyczne drzewiaste axis mundi i wlasnie je dostales w formie zawieszenia na drzewie. tego nie wiem.
Zwykle duchy pzrewodnicy czy nauczyciele mają w zwyczaju mówic takie jedno bardzo irytujące zdanie :>
Ty to wiesz, odpowiedź masz w sobie.
I taka jest prawda, tylko ty tak naprawdę wiesz czym jest to dzrewo. Wejdź głebiej ww siebie a znajdziesz odpowwiedź.

Na marginesie, to anioly mowią to samo, serio serio. :D
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 16

Dołączył(a): Pn gru 06, 2010 5:51 am

Post N mar 27, 2011 10:13 pm

Re: Podróż szamańska

Nie wiem, czy to będzie pomocne, ale mam bardzo intensywne skojarzenie z Odynem - i wiszenie na drzewie, i orzeł...

Post N mar 27, 2011 10:31 pm

Re: Podróż szamańska

:hmmm: Mam nad czym myslec, to pewne :)
Wzrok tez jakby mi siada ostatnio XD (tak a`propos Odyna)
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Pn mar 28, 2011 9:55 am

Re: Podróż szamańska

Halcyon, motyw drzewa to nie tylko mitologia germanska.
Ja się pzrekonałam przy runach, że jak się nie idzie drogą Asatru to się nie ma co pchac w Odyna. Chyba, że idziesz drogą poganską i czcisz Bóstwa Asgardu :)

Ja bym nie mieszała az tak szamanizmu z Asatru, choć ichnie seid to rodzaj szamanów czy szamanek.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Pn mar 28, 2011 1:43 pm

Re: Podróż szamańska

moim zdaniem wiszenie na drzewie to ciekawa zajawka. warto poczytać sobie różne mitologie, nie tylko germańską, ale też innych kultur, gdzie motyw taki występuje. kiedy masz informacje z różnych stron, łatwiej wyciągnąć to co istotne w danym motywie, samo sedno. oprócz skojarzeń z Odynem, jest też motyw tarotowego wisielca oraz praktyki związane z zawieszaniem się na drzewie (jako technika wchodzenia w odmienny stan świadomości). kilka miesięcy temu pracowałam z osobą z moich warsztatów, która miała bardzo podobną wizję. problem był w tym że właśnie osoba ta została zawieszona w wizji na drzewie i została tam, a potem zaczęły się różne jazdy o których nie będę tu w szczegółach opowiadać. problem przestał być problemem kiedy zrobiliśmy specjalną sesję z bębnem u mnie i rozpracowaliśmy kwestie. Taka moja rada: jeżeli podróżujesz przy bębnie to staraj się zawsze wrócić spowrotem do miejsca startu.

Post Pn mar 28, 2011 8:37 pm

Re: Podróż szamańska

Belladonna- dzieki za ostrzezenie, tak zrobie. Zdaje sobie sprawe, ze drzewo to nie tylko motyw germanski, tez nie ja nawiazalam do Odyna. Tylko Wam opowiedzialam, co przezylam podczas podrozy :) Co do rady- zastosuje sie :)

Szept- wierz mi, jakkolwiek nie uwazam sie za omnibusa, przeciwnie- wole przyjac, ze jestem slepcem we mgle, to jednak nie jestem nowicjuszem jesli chodzi o wiedzę o dawnych religiach, czy innych, różnych sciezkach poganskich. Wiem, jaka jest symbolika drzewa i wiszenia na nim w różnych systemach; to taka wiedza dodatkowa, teoretyczna, niczego nie usiłuję do niej podciągnąć ani udownodnić.
Jako rzeklam- ja nie szukam interpretacji w swietle konkretnej sciezki, ale chyba niezwyklosc szamanienia polega na tym, ze czlowiek sam sobie buduje tzw."interfejs" :)
Z bogami Asatru nie czuje więzi większej, niż z bogami innych religii (No, wyjątkiem jest Loki :P), co nie zmienia faktu, że wykluczanie czegokolwiek jest chyba domeną...bardziej znanej w Polsce, zorganizowanej religii, nie zgodzisz się? ;)
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Pn mar 28, 2011 10:11 pm

Re: Podróż szamańska

:)

Nie wiem, nie znam sie na tej zorganizowanej religii, ale mzoe masz rację :D
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 199

Dołączył(a): Pn lut 28, 2011 10:16 am

Post Pn kwi 04, 2011 12:36 am

Re: Podróż szamańska

Juz troszeczke rozumiem w czym rzecz.
Czytajac o Asatru sporo mi rozjasnilo w glowie.
Jeszcze nie doszlam i nie rozumiem jak poznac swoj totem.
Bo zwierzeciem moim jest z pewnoscia wilk,to juz wiem:)
Seid to po prostu szaman ktory zajmuje sie takimi podrozami tez,hmm ciekawe.
Wiedzialam ale przez chwilke zapomnialam i zrobilo sie bum.
GDY WILKOŁAK ZAMIENIA SIĘ W CZŁOWIEKA OGON ZAWSZE POZOSTAJE
W życiu wszystko ma swoja cenę. Musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.


http://forumezo.pl/index.php
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do PODRÓŻE DO ŚWIATÓW

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.233s | 11 Queries | GZIP : Off