Wolność wyznania w Polsce w XXI w., czyli cmentarne przygody


Miejsce na rozmowy w tematach nie występujących gdzie indziej na forum, ale mimo to pasujących do niego.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So kwi 25, 2009 6:22 pm

Wolność wyznania w Polsce w XXI w., czyli cmentarne przygody

Zapraszam do dyskusji. Historia, którą chciałbym się podzielić zamieściłem tutaj - http://shamanika.pl/readarticle.php?article_id=60
Ostatnio edytowano Pn kwi 27, 2009 7:04 pm przez Dream, łącznie edytowano 1 raz
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So kwi 25, 2009 8:41 pm

Ręce opadają, motłoch i nic pozatym. Za to postawa policji bardzo mnie ucieszyła, na poziomie i odpowiednio do sytuacjii. No i zainteresowanie policjantki runami :D Ciekawe co kościelny tajniak o tym pomyślał :)
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So kwi 25, 2009 9:39 pm

sosnowiczanin napisał(a):te zbyteczne tiki nerwowe, oznaki jacy to my jesteśmy wywyższeni przez wiedzę magiczną.

Tak czy inaczej, odniosę się chociaż do tego. NIGDY żadne z nas tak nie powiedziało, jak również nigdy nie myślałem, że czuję się kimś lepszym od innych , bo mam taka a nie inną wiedzę. Natomiast mogę czuć się lepszy od pewnych ludzi poprzez obserwację ich niedojrzałych zachowań. Jeżeli chodzi o typków z tamtego cmentarza, to uważam się za lepszego od nich. Nie dlatego, że posiadam wiedzę której oni nie posiadają, a ze względu na ich zachowanie. Uważam twoją wypowiedź za niepotrzebną prowokację.
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post So kwi 25, 2009 10:32 pm

noezb, a co to znaczy, że czujesz się "lepszy"?

Hmmm w sumie można się było spodziewać takiej reakcji ze strony pracowników cmentarza, w końcu to naturalne, że to co nieznane lub inne budzi strach i może budzić agresję. A odprawianie nieznanego rytuału przy grobie w nocy może jak najbardziej prowokować do zaczepek... :( tym bardziej, że był to chyba cmentarz wiary katolickiej? więc inne wyznania mogą nie być na nim mile widziane.

Przecież nie żyjemy w państwie wolności religijnej, niestety :( Więc w sumie o czym tu "dyskutować"?...
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post N kwi 26, 2009 12:00 am

Nakasha napisał(a):noezb, a co to znaczy, że czujesz się "lepszy"?

Lepszy w sensie, że lepiej kontroluje siebie i swoje emocje, mam bardziej otwarty umysł i potrafię słuchać. Czucie się lepszym od kogoś w pewnych sytuacjach nie musi mieć wydźwięku negatywnego. Nie powiedziałem, że kimś pogardzam, wyraźiłem swoją opinię na temat zachowania się "ochrony cmentarnej". Zgodzę się również, że mogło wzbudzić w nich niepokój, ale zachowanie jakie przejawiali nie było spowodowane lękiem i dobrze o tym wiesz. Nie pierwszy raz spotkałem się z takim zachowaniem, więc jeżeli nie jestem lepszy od takiego człowieka to może jestem taki sam lub gorszy? Oczywiście na pewnych płaszczyznach jesteśmy identyczni, naprzykład oboje jesteśmy ludźmi. Jak spojrzę na samego siebie z dawnych lat to czuję się lepszy niż dawny ja, chodzi o rozwój. Cieszę się z własnego rozwoju. Widzisz w tym coś złego? Czy bycie lepszym od kogoś w pewnych dziedzinach sprawia, że robimy coś negatywnego? Czy jak jestem od kogoś lepszy w szachy to powinienem się tego wstydzić?
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post N kwi 26, 2009 12:29 am

Być lepszym w konkretnej dziedzinie to co innego, niż uważanie się za lepszego człowieka ;)

Możesz być bardziej rozwinięty emocjonalnie i psychicznie, ale po co określać to jako "bycie lepszym"? po co w ogóle się porównywać i oceniać/osądzać? :D

Jak takie zachowanie nie było spowodowane strachem, to czym? ;) Strach rodzi nienawiść i agresję i tak jak rozumiem ten tekst i całe zajście, to ze strony pracowników cmentarza było dużo strachu, złości, agresji...

A moje zdanie o wolności wyznania w XXI na razie jest takie, że w Polsce to wciąż tylko idea, chociaż coraz więcej młodych osób ma otwarte umysły :)
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post N kwi 26, 2009 12:44 am

Nakasha napisał(a):Być lepszym w konkretnej dziedzinie to co innego, niż uważanie się za lepszego człowieka

Nie rozumiem cię Nakasho. Ja odpowiedziałem w jakich kwestiach czuję się lepszy od tamtych ludzi, nie uogólniaj tego proszę. Jeżeli chodzi o ich zachowanie hmm... lęk to trochę szerokie pojęcie, ważne są przyczyny lęku, nie zawsze agresja bierze się z lęku. Tak czy inaczej nie uważam, że postapili właściwie. A ty sądzisz, że postąpili właściwie? W takim razie uważasz, że tamtym ludziom należy się taryfa ulgowa? Jak spotykałem się z katolkami od których jad sączył się litrami, które pewnie by w średniowieczu rzucały w nas kamieniami i podalały stos. To czy strach przed ujrzeniem czym ich wiara jest, je tłumaczy?
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post N kwi 26, 2009 12:54 am

Przecież nie napisałam, że postąpili właściwie, tylko, że można się spodziewać takiego zachowania, ponieważ faktycznie nie mamy wolności religijnej ;) a spora część ludzi, którzy są agresywni ze względów religijnych, reaguje tak z powodu strachu - uświadomionego, czy też nieuświadomionego ;)


Edit:
A to mnie osobiście bardzo smuci i zdecydowanie zniechęca do praktykowania rytuałów, gdy ktoś "postronny" może je zobaczyć.


Gdy byłam na zajęciach z malowania mandali i ogólnie z arteterapii, jednym z ćwiczeń było narysowanie mandali naszego lęku. Gdy już każdy to zrobił i zinterpretował, wyszliśmy na zewnątrz, do parku, aby spalić te mandale przy krótkiej modlitwie.

W parku spacerowały kobiety z dziećmi, jakaś młodzież, itp. momentalnie wszyscy znikli. Gdy wróciliśmy do budynku, w którym był zajęcia, przez okna było widać, że pojawiła się w parku policja. :(
Ostatnio edytowano N kwi 26, 2009 12:59 am przez Nakasha, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post N kwi 26, 2009 12:57 am

Nakasha napisał(a):Przecież nie napisałam, że postąpili właściwie, tylko, że można się spodziewać takiego zachowania, ponieważ faktycznie nie mamy wolności religijnej a spora część ludzi, którzy są agresywni ze względów religijnych, reaguje tak z powodu strachu - uświadomionego, czy też nieuświadomionego

No to powiedz. Jesteśmy od nich gorsi czy tacy sami jak oni? Tylko nie pytaj po co oceniać, bo robimy to na codzień. Ja chcę ocenić nasze zachowania względem ich.
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post N kwi 26, 2009 1:05 am

noezb, ja nie czuję się gorsza, ani lepsza ;) zachowuję się inaczej i tyle ;) mogę i oceniam czyjeś zachowanie jako dojrzałe albo niedojrzałe, rozsądne albo nierozsądne (jest mi to często potrzebne w pracy), tak jak pojmuję te słowa, ale nie używam określeń "lepszy" czy "gorszy". Przynajmniej dla mnie zawierają one element potępienia i oceny człowieka, a nie tylko cech charakteru, czy zachowania ;) i są dużym uproszczeniem.

Więc powiem, że jesteście tacy sami jako ludzie, ale zachowujecie się inaczej i jesteście pod pewnymi względami inaczej ukształtowani. Ani gorsi, ani lepsi ;)

Ale jeśli Ty rozumiesz te słowa nieco inaczej, a pewnie tak jest i używasz ich w innym kontekście, to masz do tego pełne prawo, oczywiście :D przecież to tylko słowa :)

Post N kwi 26, 2009 1:08 am

Nakasha napisał(a):Być lepszym w konkretnej dziedzinie to co innego, niż uważanie się za lepszego człowieka ;)

Możesz być bardziej rozwinięty emocjonalnie i psychicznie, ale po co określać to jako "bycie lepszym"? po co w ogóle się porównywać i oceniać/osądzać? :D

Jak takie zachowanie nie było spowodowane strachem, to czym? ;) Strach rodzi nienawiść i agresję i tak jak rozumiem ten tekst i całe zajście, to ze strony pracowników cmentarza było dużo strachu, złości, agresji...

A skąd można wiedzieć, że jest się bardziej rozwiniętym, jeśli nie porównując do kogoś innego? Cała praca mózgu polega na ocenie i porównywaniu jednych rzeczy do drugich. Dzięki temu umysł się rozwija, uczy. Dlaczego ocena/osąd miałyby być czymś negatywnym? Nie widzę nic złego w czuciu się lepszym, dopóki nie krzywdzi się innych osób - jak np. poprzez ideologię "nadczłowieka"i w ogóle jakąkolwiek dyskryminację. Nie uważam, że użycie słowa "lepszy" od razu sugeruje, że wszystko pozostałe jest "gorsze". Chodzi mi o poczucie satysfakcji z poziomu własnego rozwoju, z "ulepszania siebie" i tym samym dalszego motywowania, bo w końcu "sky is the limit" :)
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post N kwi 26, 2009 1:10 am

Nakasha napisał(a):noezb, ja nie czuję się gorsza, ani lepsza zachowuję się inaczej i tyle mogę i oceniam czyjeś zachowanie jako dojrzałe albo niedojrzałe, rozsądne albo nierozsądne (jest mi to często potrzebne w pracy), tak jak pojmuję te słowa, ale nie używam określeń "lepszy" czy "gorszy". Przynajmniej dla mnie zawierają one element potępienia i oceny człowieka, a nie tylko cech charakteru, czy zachowania i są dużym uproszczeniem.

Używamy tych stwierdzeń z przyzwyczajenia, ale nie o to mi chodziło. Zresztą zpoprzednich wypowiedzi można się tego domyślić. Tak pozatym to na świecie istnieją rzeczy lepsze i gorsze, zauważyłem, że ludzie boją się o nich mówić. " Nie czuje się od nich lepszy, ja jestem poprostu rozsądniejszy", proszę cię. Czy to nie oznacza, że jesteś właśnie lepsza od nich w podejmowaniu decyzji i we wszystkim co ma wspólnego z rozsądkiem?
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post N kwi 26, 2009 1:11 am

Użycie słowa lepszy trochę sugeruje, że inne jest gorsze.

Ale np. użycie słów "jestem w czymś świetny/ bardzo dobry/doskonały/rozwinięty" itp. jest możliwe w oderwaniu od porównania połączonego z oceną ;) bo to, że ja jestem w czymś bardzo dobra, nie znaczy, że się wywyższam, ani że potępiam innych.

A słowa "jestem lepszy" to jednak trochę sugeruje. Dlatego np. nie używa się takich słów podczas budowania profili psychologicznych ani podczas pracy z klientem ;)


Nozeb, ale dla mnie nie znaczy, że jestem lepszym człowiekiem. ;) Jestem lepsza w czymś, a nie ogólnie lepsza. Nie lubię takich uogólnień ;)

Robi się off-top :D
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post N kwi 26, 2009 1:27 am

Ty masz swoje zdanie , ja mam swoje. To, że takie zasady stosuje się w tworzeniu profili itd.. to nie znaczy, że sprawdza się to w życiu codziennym. Uważasz, że niema czegoś takiego jak ocena etyczności? Nie mówie o "Dobry" i "Zły" na tle religijnym, ale pewne zasady etyczne, powstaja same z siebie. Opieraja się one na porównywaniu, nie zawsze możemy uciekać się do tzw "kręgu neutralności".
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post N kwi 26, 2009 2:15 am

To, że coś funkcjonuje w życiu "codziennym" nie znaczy, że ma mi się to podobać, czy że sama mam używać pewnych słów, skoro wolę je zastąpić innymi :)


Tak jak wolałabym, żeby nikt nie ingerował w moje poglądy, czy praktykę, aby takie sytuacje jak Wasze się nie pojawiały... dlatego cieszy mnie to, że pewna część młodych mieszkańców Polski ma coraz bardziej otwarte umysły, jest bardziej tolerancyjna :) gdy opowiadam znajomym niezwiązanym ze środowiskiem neopogańskim, czy ezoterycznym, czy szamańskim, etc. o tym, czym się interesuję, albo gdzie i do kogo jadę - o wiele częściej spotyka się to z pozytywnymi reakcjami, niż negatywnymi :) mam nadzieję, że doczekam czasu, gdy nasze społeczeństwo będzie bardziej tolerancyjne i ogólnie bardziej wyzwolone od narzuconych przez tradycję norm typu "każde dziecko trzeba ochrzcić", czy poglądów "każdy niechrześcijanin jest zły i niebezpieczny" ;)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N kwi 26, 2009 2:40 am

strasznie to przeżyłeś, że musisz to tak odreagować na 2 strony.


Strasznie? Nie. Przeżyłem? Tak. Myślę sosnowiczanin, że nie zrozumiałeś tego, co chciałem opisać. Może moje zdolności lingwistycznie nie są najwyższego lotu, ale chyba udało mi się przekazać energię, która była obecna w całym zdarzeniu. To nie jest sytuacja - poważni okulci wchodzą na cmentarz i robią ryta, a nieogarnięci ochroniarze granatem oderwani od pługa nie rozumieją co się dzieje. Może to też kwestia doświadczenia. Jeśli nie miałeś do czynienia z tego typu egregorem, demonem etc., nie zrozumiesz czym jest energia ślepej furii, fanatyzmu w sytuacji, kiedy energie manifestują się w rzeczywistości materialnie. Dla przykładu - jestem zły. Wchodzę do metra. Siadam. Dwóch kolesi coś mówi do siebie. Zaczyna się pranie po pyskach, krew, rzucanie o drzwi. Groźby, wyrok śmierci. Co ze mną. Spokój. Patrzę. Rozumiem, tzn jestem świadomy energii.
Strasznie to przeżyłem że musiałem napisać 2 strony? Zdradzę ci sekret. Zamiana energii na słowa jest transformacją energii. Jak widać coś w tym jest, że nagle pojawiło się tyle komentarzy. ;)


to pisał jak rozumiem 15nastolatek hmmm ?

Dziękuję. Zwykle dają mi dwadzieścia kilka. Z każym rokiem młodszy. :D

sosnowiczanin napisał(a):oznaki jacy to my jesteśmy wywyższeni przez wiedzę magiczną.

Przepraszam, to jest jakaś fałszywa skromność, czy rodzaj korzenia się? Oczywiście że świadomość wywyższa. Jeśli dzięki praktyce duchowej jestem świadomy reakcji i mechanizmów umysłu, dlaczego mam udawać, że jestem na równi z osobą, której świadomość jest na poziomie zwierzęcia (w danym momencie, nie permanentnie)? Wybacz sosnowiczanin, nie jestem populistą i nie oczekuję poklasku i zrozumienia, jaki to jestem nieszczęśliwy, ale jeśli wysilasz się na krytykę, to wysil się trochę bardziej niż rzuceniem lapidarnych haseł. ;)
Nakasha napisał(a):Hmmm w sumie można się było spodziewać takiej reakcji ze strony pracowników cmentarza, w końcu to naturalne, że to co nieznane lub inne budzi strach i może budzić agresję. A odprawianie nieznanego rytuału przy grobie w nocy może jak najbardziej prowokować do zaczepek... :( tym bardziej, że był to chyba cmentarz wiary katolickiej? więc inne wyznania mogą nie być na nim mile widziane.

Przecież nie żyjemy w państwie wolności religijnej, niestety :( Więc w sumie o czym tu "dyskutować"?...

Może po to, żeby mówić o czymś głośno? Może też po to, żeby nie oczekiwać, że jeśli jest jak jest to nic nie zmienimy?

Co do samego rytuału. Może to wywoływać agresję, ale nie musi. Reakcja policji była zgoła odmienna od kościelnych. To stąd wypływał gniew - typ zaściankowego proboszcza, który jest obecny od parafii w Koziej Wólce aż po Watykan. Przykład - widziałem scenę gdy Ratzinger skarcił dziennikarza, bo zadawał pytania - uderzył go w dłoń.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post N kwi 26, 2009 5:18 am

sosnowiczanin napisał(a):
jak rozumiem, opinie nt. art. musiały być w stylu "ale daliście im papalić" ?

przykro mi. Razz


jak rozumiem Twoja opinia musi być na abarot na zasadzie "oni mówią be to ja powiem me".

To też cecha 15 latkow ;)

Nakasha napisał(a):tym bardziej, że był to chyba cmentarz wiary katolickiej? więc inne wyznania mogą nie być na nim mile widziane.


o ile mi wiadomo cmentarz bródnowski jest cmentarzem katolickim. W związku z tym owszem odprawianie tam obrzędów innych niż katolickie może być niemile widziane. Co innego jeśli cmentarz jest komunalny - wtedy chowają wszystkich i każdy modli się tak jak chce.


noezb napisał(a):Zgodzę się również, że mogło wzbudzić w nich niepokój, ale zachowanie jakie przejawiali nie było spowodowane lękiem i dobrze o tym wiesz.


powtórzę za Nakashą - lęk powoduje agresję.

Co do samego tekstu:
Sam opis dość egzaltowany musze powiedzieć - brakowało tylko widowiskowych omdleń i okrzyków ;)

Jeśli problemem jest pora, to proszę bardzo - mogę zostawić swoje dane na dyżurce i chętnie powiem, w którym sektorze będę przebywał...


jeśli problemem jest pora to się przychodzi wcześniej. Proste.
Jeśli złamaliście regulamin cmentarza powinni Was wyrzucić od razu. Ew. Wy powinniście opuścić cmentarz i oszczędzić sobie, ochronie i policji cyrku.

To stąd wypływał gniew - typ zaściankowego proboszcza, który jest obecny od parafii w Koziej Wólce aż po Watykan.


który niczym się nie różni od typu zaściankowego poganina/okultysty/itp ludzia.

Post N kwi 26, 2009 9:46 am

jak rozumiem Twoja opinia musi być na abarot na zasadzie "oni mówią be to ja powiem me".

To też cecha 15 latkow


oszczędzić sobie, ochronie i policji cyrku.


jak sam zwrócileś uwage, był cyrk. a postów jest dużo, bo działanie w swoim środowisku jest papierkiem lakmusowym praktyki.

po mojemu, to widzę brak wczucia sie w rolę ochroniarzy - to jest ich praca.
po drugie podziękujcie kilku szatanistom co groby przewracali, i ludzie się teraz boją takiej awantury
>>> ochroniarze bali się o swoją pracę.

wg. mnie mentalnośc 15nastolatka polega m.in na niezrozumieniu spraw typu praca, a szukaniem dookoła
demonów.
nie żeby ktoś się spodziewał hiszpańskiej inkwizycji. :P

może ktoś będzie chciał poczytać o gniewie ...
http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=48

i teraz zagadka, drodzy >szamani< :

czy swoim postepowaniem bardziej sharmonizowaliście otoczenie, czy nie ?
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N kwi 26, 2009 2:55 pm

Sam opis dość egzaltowany musze powiedzieć - brakowało tylko widowiskowych omdleń i okrzyków

Dziękuję. Może napisać to w formie dramatu greckiego? :faja:

Jeśli złamaliście regulamin cmentarza powinni Was wyrzucić od razu. Ew. Wy powinniście opuścić cmentarz i oszczędzić sobie, ochronie i policji cyrku.

No właśnie, tyle że nas nie wyrzucili. Pisałem wyraźnie. :czytaj: Pozwolili zjawie pójść na grób. A potem wkroczył kościelny z eskortą.

sosnowiczanin napisał(a):po mojemu, to widzę brak wczucia sie w rolę ochroniarzy - to jest ich praca.

To źle to widzisz. Nie robiliśmy problemów ochroniarzom. Kiedy spotkaliśmy ich pierwszy raz, chcieliśmy grzecznie wyjść bo wiedzieliśmy, że na tym polega ich praca. Na prawdę zdziwiłem się, że pozwolili nam zostać. Nie wiem dlaczego ten fakt jest pomijany. Wiedzieli w którym sektorze jesteśmy. Nie zostalibyśmy gdyby kazali nam wyjść. Ja potrafię wczuć się w rolę ochroniarza bardzo dobrze. Problem w tym, że w przeciwieństwie do policji w takich firmach ochroniarskich przyjmowani są ludzie nie przygotowani do pracy.

po drugie podziękujcie kilku szatanistom co groby przewracali, i ludzie się teraz boją takiej awantury
>>> ochroniarze bali się o swoją pracę.

Może i tak, ale widzieli, że nie jesteśmy satanistami. To akurat potrafili rozpoznać. ;)


sosnowiczanin napisał(a):czy swoim postepowaniem bardziej sharmonizowaliście otoczenie, czy nie ?

Skąd to pytanie? Konkretne działanie szamańskie albo pokrewne nie zawsze musi przynosić harmonię tam gdzie jej nie ma. Nie od razu. Prosty przykład. Egzorcyzmuję dom lub mieszkanie z energii negatywnych. Swoim działaniem wywołuję reakcję obronną, czasem pokaz siły, gniewu, itp. Jeśli jestem dobry, udaje mi się oczyścić mieszkanie. Jeśli nie - sam się zasyfiam. Nie zamykaj pracy szamańskiej w schematach.

sosnowiczanin napisał(a):wg. mnie mentalnośc 15nastolatka polega m.in na niezrozumieniu spraw typu praca, a szukaniem dookoła
demonów.

Co do zrozumienia słowa praca, patrz wyżej. Co do demonów - ich nie trzeba szukać. Wystarczy nauczyć się rozpoznawać. Wówczas wystarczy spojrzeć człowiekowi w oczy. Na tym polega paradygmat szamański, że się widzi demony. Psycholog powie "agresja", szaman - "demon gniewu". :>


Jeszcze o poczuciu bycia lepszym. Nie czuje się lepszy od kretyna, który reaguje pogardą na to co robię. Ogólnie rzecz biorąc. Sam robiłem gorsze rzeczy. Jednakże gdy człowiek zachowuje się jak kukła sterowana demonami własnego umysłu, podchodzę do niego jak do kukły. Np. nie dyskutuję z nim tylko patrzę na tego, który trzyma sznurki. Patrzę na demona, reakcje, schematy, stereotypy, uwarunkowania, nazwij to jak chcesz, i na nie staram się oddziaływać.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post N kwi 26, 2009 3:39 pm

wg. mnie mentalnośc 15nastolatka polega m.in na niezrozumieniu spraw typu praca, a szukaniem dookoła
demonów.


Tak jak napisał Dreamcatcher, demonów nie trzeba szukać. Są osoby, które potrafią je rozpoznawać, które są wystarczająco wrażliwe, by je czuć, czasem też odpowiednio wytrenowane, by je widzieć. Tak właściwie każdy, kto ma odpowiednio wysoką wrażliwość, empatię i kto potrafi dostroić się do różnych energii może je wyczuć.

Psycholog może powiedzieć, że to tylko agresja, ezoteryk może powiedzieć, że to egregat energetyczny stworzony przez nienawiść, złość i gniew danego człowieka, szaman może powiedzieć, że to demon gniewu. Takie określenia zależą w dużej mierze od umiejętności obserwacji i rozpoznania ;) czasem to może być "tylko" skupisko energii dookoła człowieka, a czasem bardziej niezależny byt, który sugerowałby opętanie.


Chyba, że wykluczasz istnienie demonów/duchów jako niezależnych od ludzi bytów i używasz tego słowa tylko jako przenośni :D

Moim zdaniem to nie jest kwestia teorii, a doświadczenia ;)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N kwi 26, 2009 4:09 pm

Wracając do tematu.
Nie zgadzam się na zastany stan rzeczy. Cmentarz katolicki więc wolno odprawiać na nim tylko ceremonie katolickie? Nie. Babcia zjawy została pochowana na cmentarzu katolickim bo była katoliczką. Zjawa nie jest katoliczką. Czy to znaczy, że przychodząc na grób babci ma odmówić zdrowaśki albo w ogóle nic nie robić tylko patrzeć? Poza tym z tego co wiem, to zarówno zapalanie ognia jak i składanie kwiatów w ofierze to nie są zwyczaje katolickie, tylko pogańskie przejęte przez KK. Poza tym można wyjść poza różnice kulturowe i religijne i spojrzeć na intencje palenia ziół, ognia, ofiarowania kwiatów, wina i owoców. Nawet zakładając, że KK ma wyłączność na cmentarz Bródnowski, to i tak nie zrobiliśmy nic, co by wykraczało poza normy katolickie.

Wolność wyznania w Polsce zależy tylko od samych Polaków. Dlaczego 99% biur informacji o sektach i ruchach wyznaniowych jest katolickich a tylko 1% pozawyznaniowych? Coś tu jest nie tak...
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post N kwi 26, 2009 6:19 pm

Takie "przygody" to normalka. Nasi rodacy są poprostu nietolerancyjni i ograniczeni. Wolą nas chocby z pałkami czy pochodniami np. z cmentarza przegonic niż przynajmniej wysłuchac... o zrozumieniu i akceptaji nawet nie wspominam bo szkoda :P

Post Pn kwi 27, 2009 12:06 am

Sosnowiczanin, mialam cie za rozsadnego kolesia, a tu widze ze sie czepiasz w tym temacie Dreama chyba dla samego czepiania sie - jakbys sam chcial cos udowodnic - komu i co?
Nikt tu nie twierdzi ze jest jakims super herosem, nikt nie szuka poklasku, Dream po prostu opisal sytuacje - tak jak bylo.
Planując zrobienie rytu na cmentarzu po zmroku wiedzac, ze cmentarz po zmroku jest zamkniety liczyłam sie z wyproszeniem, zamknieciem bram etc.
Jednak to co chcialam zrobic uwazalam za wazne w stopniu znacznie przewyzszajacym to ryzyko.
Ponadto panowie ochroniarze za pierwszym razem zgodzili sie zebysmy zostali jeszcze troche - prawdopodobnie zgodzili sie ku swemu wlasnemu zdziwieniu, ale jednak;)
To co bylo mocno nie tak, to styl w jakim nas wyprosili w jakim z nami rozmawiali, te glupie proby zastraszania, cala ta agresja slowna etc.

Opisanie tego mozna potraktowac jako ciekawostke ktora mozna sie zainteresowac jak sie ktos nudzi, ale nie trzeba. Mozna tez potraktowac jako doswiadczenie z ktorego mozna cos wziac dla siebie, zwlaszcza jesli sie chce robic podobne rzeczy co my.
Sosnowiczanin, bardzo prosze na przyszlosc o pochamowanie sie w wypowiedziach prowokujacych i oceniajacych w sposob jaki robisz to w tym watku, poniewaz zalezy nam zeby ludzie tu sie nie bali opisywania swoich doswiadczen, bo a nóż ktoś bedzie chcial sie powyżywać, poczepiac, oskarzyc o szukanie poklasku etc.

bdw. Sosnowiczanin, moglbys wszedzie nie wklejac linkow na forum buddyjskie? Mysle ze jak ktos jest zainteresowany, to tam trafi, a to jest forum o innej tematyce. Poza tym aby czytac wypowiedzi na tamtym forum trzeba byc tam zarejestrowanym.

Post Pn kwi 27, 2009 1:08 am

zjawa realna napisał(a):Sosnowiczanin, mialam cie za rozsadnego kolesia, a tu widze ze sie czepiasz w tym temacie Dreama chyba dla samego czepiania sie - jakbys sam chcial cos udowodnic - komu i co?
Nikt tu nie twierdzi ze jest jakims super herosem, nikt nie szuka poklasku, Dream po prostu opisal sytuacje - tak jak bylo.
Planując zrobienie rytu na cmentarzu po zmroku wiedzac, ze cmentarz po zmroku jest zamkniety liczyłam sie z wyproszeniem, zamknieciem bram etc.
Jednak to co chcialam zrobic uwazalam za wazne w stopniu znacznie przewyzszajacym to ryzyko.
Ponadto panowie ochroniarze za pierwszym razem zgodzili sie zebysmy zostali jeszcze troche - prawdopodobnie zgodzili sie ku swemu wlasnemu zdziwieniu, ale jednak;)
To co bylo mocno nie tak, to styl w jakim nas wyprosili w jakim z nami rozmawiali, te glupie proby zastraszania, cala ta agresja slowna etc.

Opisanie tego mozna potraktowac jako ciekawostke ktora mozna sie zainteresowac jak sie ktos nudzi, ale nie trzeba. Mozna tez potraktowac jako doswiadczenie z ktorego mozna cos wziac dla siebie, zwlaszcza jesli sie chce robic podobne rzeczy co my.
Sosnowiczanin, bardzo prosze na przyszlosc o pochamowanie sie w wypowiedziach prowokujacych i oceniajacych w sposob jaki robisz to w tym watku, poniewaz zalezy nam zeby ludzie tu sie nie bali opisywania swoich doswiadczen, bo a nóż ktoś bedzie chcial sie powyżywać, poczepiac, oskarzyc o szukanie poklasku etc.

bdw. Sosnowiczanin, moglbys wszedzie nie wklejac linkow na forum buddyjskie? Mysle ze jak ktos jest zainteresowany, to tam trafi, a to jest forum o innej tematyce. Poza tym aby czytac wypowiedzi na tamtym forum trzeba byc tam zarejestrowanym.


czekałem na twój post bo jako uczestnik na razie milczałaś.
linki na fora buddyjskie są (z jednym wyjątkiem), ponieważ są tam informacje, które uznałem
za ciekawe. jeden z tematów nawet założyłem i padło tam wiele ciekawych uwag dt. energetyki.

--- do meritum ---

wybacz, że spodziewam się czasem od ludzi czegoś więcej niż
ło jaki ciemnogród, jaki ten kk zły etc.

żeby kogoś oskarżyć o ciemnogród, wypadałoby pochwalić się chociaż jedną akcją większą
edukacji społeczeństwa. inaczej, dyskusja może przypominać gadanie
kolesi z budki z piwem o rządzie jakie to obiboki tam siedzą i żydy)

jeśli ktokolwiek inny chce napisać o swoich przygodach, nie widzę przeszkód.
jednak trochę nie rozumiem - to znaczy jeśli mam nie-pozytywne opinie to co mam ich nie pisać ?
ok, jeśli moderator każe robić klosz pozytywnych komentarzy - użytkownik musi ?
"
już jestem Radosny, rozpiera mnie wręcz boska ekscytacja na samą myśl o Wspaniałych
opowieściach i Przygodach
"
a tak na serio

ten temat jest wręcz zajebiście ważny, i będę prowokował etc.
pokazuje bowiem, jak to ezoludkowie zachowują się w społeczeństwie.
na mój gust, to zachowanie ma parę mankamentów,
byłoby więc nieuczciwością, gdybym nie zareagował na, w moim odczuciu, dysharmonię.

Post Pn kwi 27, 2009 1:33 am

Za dużo agresji i bicia piany dziewczyny i chłopaki :)

Nie wiem w sumie o co ta cała awantura w tym temacie. Odpuścić i sobie darować.

Ja na to patrze z dwóch stron, bo jakby nie patrzeć to rozumiem postawę kolesi z ochrony, wiadomo; złodzieje, wandale, sataniści. A czym w oczach zwykłego przeciętnego Kowalskiego jest rytuał szamański? ;)
Na pewno mocno przesadzili, ale no takie mamy realia. Poza tym sami wiecie, że jak dacie komuś troszkę władzy, a będzie to jednostka o wyjątkowo niskiej samoocenie czy też z upodobaniami sadystycznymi to na stówkę będzie tej namiastki władzy nadużywał. Tak sobie właśnie myślę, że to właśnie jest powód zachowania tych ochroniarzy. A jak jeszcze będzie człowiek dla nich grzeczny i miły to tym bardziej się wkurwią, bo czują że tracą swoją główną broń - agresję. Dlatego nie gadajcie nigdy żadnymi krawężnikami, prewencją, sokistami i tego typu ochroniarzami z bożej łaski.

Ale też wiem, że Was musiała taka niesprawiedliwość zaboleć i zdenerwować, dobrze Was rozumiem. No, ale za wiele innych spraw, i za wiele bitew do stoczenia, by się takim czymś przejmować. Naprawdę to nie ma sensu.

A co do odbioru społecznego to:

Kiedyś jak czytałem swojej babci fragmenty Eliadego to powiedziała, że "nawet czytanie takich rzeczy to grzech" hehe
Następna strona

Powrót do OFF TOPIC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.285s | 13 Queries | GZIP : Off