Samobójstwo


Miejsce na rozmowy w tematach nie występujących gdzie indziej na forum, ale mimo to pasujących do niego.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pt lis 13, 2009 7:03 pm

Samobójstwo

Wed napisał(a):Gdzieś na "marginesie mojego życia" kręciło się pytanie: co jest powodem popełniania przez ludzi samobójstw? (ale nie tych, które są spowodowane chęcią "zaistnienia", chęcią "zemsty") - tych prawdziwych autoagresji. I jak na razie twierdze, że jest to strach, niewyobrażalny strach przed zobaczeniem własnego wnętrza, strach śmiertelny(niestety w niektórych przypadkach). Również inne autoagresje są moim zdaniem skutkiem strachu zobaczenia pełni swojego ja (wielokrotnie dość ponurego).

Zamiast tworzyć teorie, wejdź w kontakt z osobami, które próbowały się zabić. Wystarczy ci kilka osób, by stworzyć sobie obraz oparty na faktach a nie na twierdzeniach. Twoja teoria ładnie brzmi, ale nijak się ma do samobójstw.
Ludzie zabijają się z różnych powodów. Bo ktoś/coś im tak karze (patriotyzm, wojny religijne). Bo potrafią dodawać i 2+2 wychodzi im 4 - i tak umrą, nie mają żadnych dowodód na życie po śmierci, to po cholerę się męczyć. Bo strach przed rzeczywistością (tym co na zewnątrz, nie wewnątrz) jest silniejszy od instynktu samozachowawczego - przypadki samobójstw bankrutów, porzuconych, itd. Bo mają depresję, która atakuje system obronny i odbiera radość życia. Powodów jest wiele. Wed, poznałem sporo niedoszłych samobójców, niektórzy wołali o pomoc przez swój akt, ale nigdy nie zetknąłem się z człowiekiem, który targnął by się na swoje życie bo kierował nimi "niewyobrażalny strach przed zobaczeniem własnego wnętrza". Chyba że im coś umknęło.

Jeśli o literaturę chodzi nie polecam "Weronika postanawia umrzeć" P. Coelho. Za to polecam "Szklany klosz" Sylvii Plath
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Pt lis 13, 2009 7:49 pm

Wed napisał(a):Również inne autoagresje są moim zdaniem skutkiem strachu zobaczenia pełni swojego ja (wielokrotnie dość ponurego).


pelnia ja nie jest ponura. pelnia ja jest jak slonce. to umysl tworzy ponure wizje, chmury ktore zaslaniaja i zaciemniaja pelnie ja. a autoagresje sa raczej wynikiem widzenia tych chmur i uznania ze sa one pelnia ja.
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post Pt lis 13, 2009 7:56 pm

Przypadki z którymi się spotkałem (w życiu na wolności i w zamknięciu gdzie takich samobójców było od zatrzęsienia):

-> Depresja agresywna, czyli napady smutku, bólu, cierpienia. Pragnienie ucieczki lub - co się częściej zdarzało - wyżycia się. Czasem wystarczało im cięższe lub lżejsze uszkodzenie ciała, czasem jednak dochodzi do zabicia go. Celowego, nie z braku umiaru. Zabijając się osobnik czuje że się wyładowywuje.

-> Stany dystymiczne - nie chce się osobnikowi żyć, jest życiem znudzony, po prostu. Nie widzi w nim żadnego sensu. Tego typu samobójcy często nie wyglądają na smutnych czy przybitych. Do faktu swej śmierci podchodzą pozytywnie lub obojętnie.

-> Anhedonia - podobne do stanów dystymicznych, właściwie zawsze występująca razem z nimi. Wydzielam by lepiej naświetlić ten kawałek. To brak umiejętności cieszenia się życiem, stopniowy zanik uczuć.

-> Epizod - sytuacja która wywołała szok, impuls który doprowadził do próby samobójczej lub samobójstwa.

-> Przypadki romantyczne - samobójstwa honorowe, śmierć za coś i tym podobne.

-> Luk At Mi - zwracanie na siebie uwagi, z reguły kończy się na cytowaniu wierszy których "samobójca" nawet nie rozumie, pieprzeniu smętów innych gównach. Takim mam ochotę wręczyć odpowiedni sprzęt i rzucić krótkim słowem takim jak "leć" czy "wio".
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So lis 14, 2009 12:12 am

Whedaus napisał(a):-> Depresja agresywna, czyli napady smutku, bólu, cierpienia. Pragnienie ucieczki lub - co się częściej zdarzało - wyżycia się. Czasem wystarczało im cięższe lub lżejsze uszkodzenie ciała, czasem jednak dochodzi do zabicia go. Celowego, nie z braku umiaru. Zabijając się osobnik czuje że się wyładowywuje.

To jest krzyczenie o pomoc, gdy ktoś sobie nie radzi. Znam dwa przypadki takiej autoagresji, cięcia się itp. Człowiek odczuwa stres tak silny, że rozładowuje go w sposób, który zna, czyli przez ból fizyczny. Oczywiście jest to zaburzenie, które też może doprowadzić do śmierci.

-> Stany dystymiczne - nie chce się osobnikowi żyć, jest życiem znudzony, po prostu. Nie widzi w nim żadnego sensu. Tego typu samobójcy często nie wyglądają na smutnych czy przybitych. Do faktu swej śmierci podchodzą pozytywnie lub obojętnie.

Jeśli się nie mylę, to przykładem w literaturze jest "Wilk stepowy" Hessego.

Whedaus napisał(a):-> Anhedonia - podobne do stanów dystymicznych, właściwie zawsze występująca razem z nimi. Wydzielam by lepiej naświetlić ten kawałek. To brak umiejętności cieszenia się życiem, stopniowy zanik uczuć.

Taki człowiek często cierpi na depresję, apatię, której źródło jest nieznane otoczeniu. Sam człowiek może tego nie wiedzieć. Szaman widzi w tym przypadek tzw. "skradzenia duszy". Człowiek nie jest pełny, jakaś część jego duszy zostaje skradziona (przez kogoś, np. gwałt, przemoc, brak miłości).

-> Luk At Mi - zwracanie na siebie uwagi, z reguły kończy się na cytowaniu wierszy których "samobójca" nawet nie rozumie, pieprzeniu smętów innych gównach. Takim mam ochotę wręczyć odpowiedni sprzęt i rzucić krótkim słowem takim jak "leć" czy "wio".

Emo. Ale i tu trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z człowiekiem, który co prawda nie chce umrzeć, ale nie radzi sobie z czymś. Czasem to jest rzeczywiście sposób, by zostać zauważonym, choć środowisko może przez to nie traktować poważnie prawdziwych samobójców.

Dodano 5 minut temu:

Whedaus napisał(a):-> Przypadki romantyczne - samobójstwa honorowe, śmierć za coś i tym podobne.

Czy sepuku można uznać za romantyczne? Raczej nie. Kwestia innego światopoglądu. U nas samobójstwo jest uznawane za złe. W obozach koncentracyjnych ludzie popełniali samobójstwa rzucając się na ogrodzenia.
Wierzę, że każdy może znaleźć się w sytuacji, w której będzie chciał umrzeć. Kwestia tylko poprzeczki. W zasadzie umysłu samobójcy jest w stanie permanentnego bólu, który chce się przerwać. Śmierć jest takim sposobem. Pomóc takiej osobie można jedynie lecząc jej ból.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post So lis 14, 2009 12:18 am

Szaman widzi w tym przypadek tzw. "skradzenia duszy".

Mógłbyś troche mocniej szarpnąć ten temat? W oczach mych zabłysła iskierka zainteresowania.
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So lis 14, 2009 3:32 am

Whedaus napisał(a):Cytat:
Szaman widzi w tym przypadek tzw. "skradzenia duszy".


Mógłbyś troche mocniej szarpnąć ten temat? W oczach mych zabłysła iskierka zainteresowania.


Wrzuciłem temat tutaj - http://forum.shamanika.pl/viewtopic.php?p=8585#8585
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Wed

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 117

Dołączył(a): So wrz 19, 2009 10:27 pm

Lokalizacja: tutejszy

Post N gru 27, 2009 1:53 am

To nie pełnia jest ponura lecz strach przed zobaczeniem tego co w środku, tego co nam dali inni, nie naszego środka!

Temat został utworzony z innego tematu, cóż....
Niestety miałem i ja wielokrotnie do czynienia z samobójcami.
Nie zaliczę do nich, a raczej do wypowiedzi w tym temacie osób, które chciały w ten sposób zaistnieć. Dla mnie samobójca to człowiek, który chce pozbawić się życia, nie pokazać swoim działaniem ostatnią ciekawą scene i tak pozostać w pamięci, i finalnie mu się to udaje lub jest na bardzo dobrej drodze do realizacji swoich zamierzeń.
Tak sobie myśle, że na tym forum nie chciałbym zajmować się "fachową" klasyfikacją przypadków, czy klinicznymi opisami osobowości.
Dream pisząc o kradzieży duszy otarł się o sens zjawiska, a właściwie go dotknął, tak nawet zrobił to .... ale, to chyba kwestia słów, komunikacji...
Posłuże się raczej przykładem, osoby np. dzieckiem, krzywdzonym, którego krzywda nawet w odczuciu społecznym jest potępiana. Jednocześnie pamięć o tej krzywdzie jest przez sprawcę całkowicie lub częściowo zablokowana, również pamięć o zdarzeniach może być zablokowana przez osobę skrzywdzoną - taki mechanizm autozapominania umożliwiający dalsze życie, bo pamięć o krzywdzie jest niemożliwa.
Np. fakt molestowania dziecka przez osobę dorosłą np. rodzica.
Zablokowanie obrazów zdarzenia, usunięcia ich ze świadomości z czasem prowadzi do konfliktu wewnętrznego świadomości z podświadomością.
Nasz przykład będzie np pragnął przytulić się do rodzica (świadomość), ale i będzie trząśł się ze strachu(podświadomość) nawet na myśl o fizycznym dotyku. Taki konflikt wewnętrzny może doprowadzić do niewyobrażalnego bólu, ba bóly fizycznego nie do zniesienia, jednocześnie bardzo często obraz zła jest tak ukryty, że nie wiadomo skąd ten ból istnienia pochodzi..Jeśli ten konflikt podświadomości i świadomości nie zostanie rozblokowany droga do samobójstwa jest otwarta.
Ten ból może być powodem także innych stanów np. depresji (ale stany depresyjne mogą mieć inne żródła również).

A ponieważ jest to temat z innego tematu wyciągnięty to...
Stany takiego konfliktu wewnętrznego ( nie zawsze ujawnione) nie zawsze prowadzą do samobójstw, ale napewno uniemożliwiają rozwój osobisty.
Jeśli ktoś "zakodował" strach przed konikiem polnym w głowie kandydata na szamana to trzeba tego konika polnego mu z głowy "wyciągnąć", jest to na tyle ważne by w swoich podróżach szamańskich nie zginął z tak błachego powodu.

ps. nie jest ryzykiem zapytać się samobójcy, jeśli już nic nie pomaga, "czy chcesz się zabić", ale znałem wielu negocjatorów rozmawiających ze skoczkami na krawędzi i nikt z nich nie odważył się zadać w takiej sytuacji takiego pytania, osobiście w takiej sytuacji też nie miałem odwagi zadać takiego pytania, ku..a to był strach przed odpowiedzialnością za życie człowieka, chociaż i tak wiedziałem, że nie ja jestem tym co rozdaje "karty"
Tak do końca nie jest pewne w, których wojnach po, której stronie walczyli nasi przodkowie

Powrót do OFF TOPIC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.220s | 13 Queries | GZIP : Off