Percepcja


Miejsce na rozmowy w tematach nie występujących gdzie indziej na forum, ale mimo to pasujących do niego.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Wt sty 12, 2010 6:08 pm

Happiness napisał(a):ale czy kobieta nie może czasem stać się mężczyzną, a mężczyzna kobietą?

W zasadzie to tak już jest. Wszyscy mamy w sobie męskie i żeńskie pierwiastki, nawet na poziomie molekuł. W końcu na początku było słowo, czyli Logos, czyli DNA - jedno długie słowo które powstało z ojca i matki. Dlatego na a poziomie duchowym jesteśmy bezpłciowi. Każdy mężczyzna i każda kobieta posiada w sobie geny kobiety (matki) i mężczyzny (ojca). Proces przebudzenia zwłaszcza na ścieżce szamańskiej jest bardzo widoczna na poziomie płciowym. Symboliczne i graficznie jakiś czas temu zobaczyłem to tak:

Obrazek

Dlatego instrumenty szamańskie bardzo często mają tak wyraźny charakter płciowy. Dźwięk jest wibracją poprzez którą tworzy się rzeczywistość. Jest jak informacja w wiedzy, ruch w przestrzeni, duch w materii, itd. Didgeridoo ma inny wymiar niż bęben ale też jest pojazdem, wierzchowcem.

Tabu didgeridoo, które dotyczy kobiet jest. Temu nikt nie zaprzeczy. To, czy ktoś będzie je przekraczał czy nie, robi to na własne konto. Jeśli dziewczynę piorun nie trafi i nie spadnie na nią klątwa, która sprawi, że nagle będą ginąć lewe skarpetki, to ok.
Łamanie tabu to trickster. Trickster może mówić prawdę, ale też może kłamać. Jak w życiu - in i jang. :P

A, no i jeszcze jedna zabawna zbieżność z przebudzeniem - dla "wierzących" Aborygenów rzeczywistość to sen. ;)
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Wt sty 12, 2010 6:55 pm

Dream napisał(a):dla Aborygenów rzeczywistość to sen.

a sen to rzeczywistość
żyjemy w Czasie Snu, przeraża mnie to i jednocześnie pasjonuje
to niesamowite uczucie żyć we śnie i śnić o życiu

jeśli chodzi o tabu, choć je złamałam, to jednak nieświadomie
z tego co czytałam brak udziału świadomości ma tu spore znaczenie
nic mi nie ginie, a wręcz przybywa
no... wiadomo, że jak się wkracza na jakąś ścieżkę, to trzeba pamiętać, że są na niej nie tylko motylki i koniczynka, ale też niemałe wyboje
sama gra wymaga ogromnego zaangażowania i regulanych ćwiczeń... i po to tylko żeby potem jednym dmuchnięciem rozpalić ognisko ;)
pomimo tabu instrument odwdzięczył się za moje poświęcenie
jest niewątpliwie wierzchowcem
duchy chyba mnie zaakceptowały, jak się dowiedziałam o tabu, wiele razy je przepraszałam za swoje zachowanie, a w odpowiedzi zdjęto mi klapki i otrzymałam narzędzie...

nie prowokuj mnie tu, bo ja mogę całą trylogię o tym napisać ;)


jeśli chodzi o Twoje rysunki i "samozapłodnienie" to temat jest bardzo ciekawy i blisko związany z Aborygenami i ich przekonaniem o tym, skąd biorą się dzieci
wierzono, że duch przodka wchodzi do brzucha kobiety, wogóle nie wiązano tego z prokreacją
a układy sexualne były bardzo skomplikowane i miały niewiele wspólnego z dzisiejszym pojęciem moralności
- bardzo bardzo fajne te rysunki - jak Gwiazda Isztar lub Wenus

...jeszcze wpadła mi do głowy Gwiazda Betlejemska i Heksagram, ale znaczenie generalnie będzie to samo
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Wt sty 12, 2010 8:35 pm

Sześć form treści snu to sześć zmysłów za pomocą których doświadczamy rzeczywistości-snu. Dźwięk-słuch jest tylko jednym wycinkiem fali. Im więcej bram percepcji uruchamiamy, tym pełniej odbieramy sen. Świadomość ludzka zazwyczaj jest jak piłeczka, która przeskakuje z miejsca na miejsce.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Śr sty 13, 2010 1:19 am

trochę inaczej odbieram formy percepcji
są raczej dla mnie mieszanką, a nie sklasyfikowanym kanałem odbiorczym
przyjmując, że świadomość to elastyczna piłeczka, to znaczy, że odbija się pewnym wycinkiem powierzchni
np. tak jakby odbierać jednocześnie jedną dziurką od nosa, piętą i włosem na kolanie ;)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 13, 2010 1:29 am

przyjmując, że świadomość to elastyczna piłeczka, to znaczy, że odbija się pewnym wycinkiem powierzchni
np. tak jakby odbierać jednocześnie jedną dziurką od nosa, piętą i włosem na kolanie

Odbiera ("widzi") wszystkie, ale wrzuca na dalszy plan. Skupia się na jednym, na dziurce, do której wskoczyła piłeczka.
Częstym zafałszowaniem na drodze bodziec-impuls-świadomość jest słowo. Być może dlatego transowe pieśni bywają dźwiękami, szamańska onomatopeja albo wyśpiewywanie sylab.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Śr sty 13, 2010 1:50 am

skąd wiesz, że któryś plan jest dalszy, a któryś bliższy?
dlaczego piłeczka musi wskakiwać w kanał a nie odbijać się?
a może inaczej - być w centrum
jednych wycinków dotykamy bardziej, a innych mniej
zmysłów jest nieskończenie wiele, jednak umiemy odbierać tylko 6 jednocześnie
i stąd uczucie odbijania


...
nie wiem czy jasno to ubieram w słowa, rzadko mam okazję pomówić i brak mi wprawy
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Śr sty 13, 2010 2:34 am

Happiness napisał(a):to niesamowite uczucie żyć we śnie i śnić o życiu


tak, snienie jest jedno


Happiness napisał(a):jak Gwiazda Isztar lub Wenus
...jeszcze wpadła mi do głowy Gwiazda Betlejemska i Heksagram, ale znaczenie generalnie będzie to samo


wenus to 5. heksagram 6, a co z 8?
gwiazdy isztar nie kojarze, mozesz zapodac jakiegos symbola?
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 13, 2010 3:15 am

Happiness napisał(a):skąd wiesz, że któryś plan jest dalszy, a któryś bliższy?

Pewnie te które są najsilniejsze, są najbliższe. Jak ktoś jest wzrokowcem, to piłeczka wskakuje mu najczęściej do dziurki z okiem. :P

Happiness napisał(a):dlaczego piłeczka musi wskakiwać w kanał a nie odbijać się?

Może powinniśmy zrezygnować z piłeczki. Albo wrzucić ją do centrum, gdzie jest świadomość. A stamtąd ma do reszty sznureczki.

Happiness napisał(a):a może inaczej - być w centrum

O, no właśnie. Tylko jak ją zmusić żeby tam została?
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Śr sty 13, 2010 4:11 pm

Dream napisał(a):Pewnie te które są najsilniejsze, są najbliższe. Jak ktoś jest wzrokowcem, to piłeczka wskakuje mu najczęściej do dziurki z okiem.

nie zgadzam się
we śnie używasz różnych zmysłów jednocześnie - słyszysz, widzisz, czasem czujesz np. chłód, bez względu na to czy uważasz siebie za wzrokowca czy czuciowca
nie porównuję zmysłów do kanału radiowego ale raczej do całego pasma, jak jesteś dobrze "rozstrojony" (w sensie odbioru jak największej liczby fal jednocześnie) fale nakładając się na siebie budują pozorny chaos
jeśli nie umiesz odczytać tego chaosu - wiadomo co się wtedy dzieje, odbierasz tylko to co znasz i na co jesteś w danej chwili otwarty, reszta sobie fruwa nierozpoznana, a potem okazuje się że masz dziwaczne deja'vu, poskładane z różnych kawałków...życie


belladonna napisał(a):gwiazdy isztar nie kojarze, mozesz zapodac jakiegos symbola?

...a to znasz bella i to pewnie lepiej ode mnie
Obrazek
pentagram (Gwiazda Isztar później Gwiazda Izydy), tarcza gwiazd, bądź rozeta
symbole przekształcały się z biegiem czasu

o bogince za to ciężko coś się dowiedzieć:

Isztar nazywana jest inaczej Inaną (w kulturze sumeryjskiej, w mezopotamii) - są o niej wzmianki w Księdze Genesis, Księga Rodzaju jest pisana już w okresie patriarchatu, więc większość "gwiazdek porno" tam nie występuje ;)
Obrazek
Isztar/Inana - płaskorzeźba znajdująca się w zbiorach w Bostonie

Inana widnieje też w tarocie - i to jest moje ulubiona ciekawostka
Jej wizerunek wykorzystano w karcie XV Diabeł (logiczne jest tu też nawiązanie do przekształcenia pentagramu w znak diabła)
Obrazek
trochę o tym na Tarace znajdziecie http://www.taraka.pl/?id=inana

i Przodkowie odpowiedzialni za zapłodnienie
WONDJINA (ufo?)
Obrazek
Pierwotne stworzenia z czasu Wielkiego Snu. Na malunkach przedstawia się je z aureolami wokół głowy, bez ust, ze złączonymi oczami i nosem. Dają deszcz i dzieci, a ich obrazy są dotykane co roku przez po to, żeby Wondjina znów zesłały deszcz.
http://www.janesoceania.com/oceaniamyth ... /index.htm
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 13, 2010 4:39 pm

Happiness napisał(a):nie zgadzam się
we śnie używasz różnych zmysłów jednocześnie - słyszysz, widzisz, czasem czujesz np. chłód, bez względu na to czy uważasz siebie za wzrokowca czy czuciowca

Ja nie piszę o śnie, który trafia nam się w nocy, tylko o tym, którego nazywamy rzeczywistością. W zwykłym śnie nie masz zmysłów poza twoim umysłem, który kreuje tymczasowe ego (zresztą każde jest tymczasowe). Tylko nawyki karzą widzieć, słyszeć itd. Jak ktoś chce to sobie może widzieć sferycznie, albo słyszeć kolory. ;)

Happiness napisał(a):nie porównuję zmysłów do kanału radiowego ale raczej do całego pasma, jak jesteś dobrze "rozstrojony" (w sensie odbioru jak największej liczby fal jednocześnie) fale nakładając się na siebie budują pozorny chaos
jeśli nie umiesz odczytać tego chaosu - wiadomo co się wtedy dzieje, odbierasz tylko to co znasz i na co jesteś w danej chwili otwarty, reszta sobie fruwa nierozpoznana, a potem okazuje się że masz dziwaczne deja'vu, poskładane z różnych kawałków...życie

Pasmo jest całe, ale całego nie odbierasz. No chyba że masz wbudowany odbiornik fal radiowych, podczerwonych, ultrafioletowych, gamma, rentgena, itd. Ja nie mam. :P
Tak mamy ułożone zmysły, że odbieramy informacje w małych wycinkach na skali.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Śr sty 13, 2010 5:28 pm

achh ty!
nie łatwo mnie zmylić :P

Dream napisał(a):Ja nie piszę o śnie, który trafia nam się w nocy, tylko o tym, którego nazywamy rzeczywistością

a ja nie rozróżniam tych dwóch rzeczy
nie ma czegoś takiego jak sen i rzeczywistość
to jest jedno - jak pisała belladonna
oczywiście, że zmysły są... ja czuję smak i zapach potraw które jem, przecież na tej podstawie lubię np. bajaderki
przy okazji wiem, co ta bajaderka mi robi w ciele, gdzie krąży, jak cukier wpływa na umysł
jeśli możesz jednocześnie zobaczyć jak wygląda żucie takiej bajaderki (fuj) i czuć jej słodki smak (mniam) i uświadomić sobie efekt jej działania np. na umysł (uhhh) zaczynasz rozumieć przenikanie się światów, uruchamiasz kolejny zmysł, możesz nazwać to podczerwienią :P
doświadczanie nie odbywa się na jednej płaszczyźnie
i będę się upierać - na kilku równocześnie!
takie zespolone ze sobą zmysły wprowadzają cię na kolejny poziom doświadczania, jeśli oczywiście uda się je połączyć w jeden zmysł, którego raczej nie odczujesz cieleśnie

wszystko to jest nadal subiektywne...
tkliwy nihilizm
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 13, 2010 6:44 pm

a ja nie rozróżniam tych dwóch rzeczy

No ja rozróżniam.

Happiness napisał(a):nie ma czegoś takiego jak sen i rzeczywistość
to jest jedno - jak pisała belladonna

Zakładam że zarówno sen jak i rzeczywistość są. Inaczej gadałbym o niczym, a to nie ma większego sensu. Iluzja a nieistnienie to dwie różne rzeczy. W tym świecie rzeczy są. W świecie pustki rzeczy istnieją lub nie istnieją, lub raczej ani istnieją, anie nie istnieją, jeśli już miałbym się bawić w teoretyzowanie co jest a co nie. Fizyka kwantowa.
Sen i rzeczywistość są to dwa stany świadomości. Jak noc i dzień - obie części tworzą całość. Mówię, że rzeczywistość jest Snem, bo nie znam lepszego słowa. Bardziej skłaniam się do twierdzenia, że rzeczywistość ma naturę snu, ale nie jest tym samym co sen. Mogę rzeczywistość odczytywać poprzez symbole pojawiające się w moim życiu, ale nie mogę latać ani przechodzić przez ściany. jest pewna grupa ludzi, którzy nie odróżniają własnych projekcji i snów od rzeczywistości - są to schizofrenicy.
Dodam, że dla mnie oba stany świadomości, tzn podczas snu i na jawie są tak samo ważne i wzajemnie się uzupełniają i przenikają.
Happiness napisał(a):doświadczanie nie odbywa się na jednej płaszczyźnie
i będę się upierać - na kilku równocześnie!

Tak, ale. Ale w standardowym stanie świadomości percepcja skacze ze zmysłu na zmysł, tzn te informacje, które docierają do tego, co nazywamy świadomością. Oczywiście do mózgu informacje docierają jednocześnie, choć wciąż w bardzo okrojonym zakresie. Zdecydowaną większość stanowi tło, które jest spychane na drugi plan, choć jest w nas instrument, który jest świadomy tego tła. Dzięki temu śpiąca matka może ignorować wszystkie hałasy poza płaczem dziecka. Tę część wykorzystuję do wyłapywania informacji, których szukam w szumie informacyjnym. Zresztą każdy tak robi.
Robiąc kiedyś ćwiczenie ze śnienia wymyśliłem formę, która byłaby idealną kulą a zmysłem byłaby cała sfera, bez podziału na oczy, uszy, itd.
Odbiciem tego jest model piłeczki. ;)
Rozszerzeniem świadomości na więcej niż jedną informację jednocześnie jest medytacja. Wówczas oduczamy się chwytać bodźców otwierając na całą sferę dla nas dostępną.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Śr sty 13, 2010 8:03 pm

Dream napisał(a):że rzeczywistość ma naturę snu, ale nie jest tym samym co sen. Mogę rzeczywistość odczytywać poprzez symbole pojawiające się w moim życiu, ale nie mogę latać ani przechodzić przez ściany.

ale przecież można to zrobić astralnie w rzeczywistości, a nie tylko podczas snu
sen nie jest jedynym stanem kiedy można to robić

Dream napisał(a): jest pewna grupa ludzi, którzy nie odróżniają własnych projekcji i snów od rzeczywistości - są to schizofrenicy

wierz mi, że schizofrenicy są w dwóch światach równocześnie i dla nich noc jest dniem a dzień nocą, trudno jest im ograniczyć się tylko do jednego świata, stąd zapominanie o jedzeniu, czy spaniu, a pragnienie jedynie oczuwania w totalnym "amoku"
próbowałeś kiedyś wyprowadzić schizofrenika z tego stanu tak, aby zrozumiał, że TY w tej chwili jesteś wszystkimi zmysłami w rzeczywistości a ON nie?
nie jest to łatwe, ale można to zrobić - wtedy z agresji przechodzi w łagodność


Dream napisał(a):Dodam, że dla mnie oba stany świadomości, tzn podczas snu i na jawie są tak samo ważne i wzajemnie się uzupełniają i przenikają.

tu się zgadzamy w 100% :D


Dream napisał(a):. Oczywiście do mózgu informacje docierają jednocześnie, choć wciąż w bardzo okrojonym zakresie. Zdecydowaną większość stanowi tło, które jest spychane na drugi plan, choć jest w nas instrument, który jest świadomy tego tła. Dzięki temu śpiąca matka może ignorować wszystkie hałasy poza płaczem dziecka. Tę część wykorzystuję do wyłapywania informacji, których szukam w szumie informacyjnym. Zresztą każdy tak robi.

tak, bo gdybyśmy włączyli wszystko na raz, każda czynność wymagałaby o wiele więcej czasu, dokładnej analizy itp.
działa tu reguła automatyzacji opisywana przez Cialdiniego (e-book w dziale Biblioteka)

Dream napisał(a):Robiąc kiedyś ćwiczenie ze śnienia wymyśliłem formę, która byłaby idealną kulą a zmysłem byłaby cała sfera, bez podziału na oczy, uszy, itd.
Odbiciem tego jest model piłeczki.
Rozszerzeniem świadomości na więcej niż jedną informację jednocześnie jest medytacja. Wówczas oduczamy się chwytać bodźców otwierając na całą sferę dla nas dostępną.

tak, ale wstępem do medytacji jest odczuwanie ciała, słysząc, czując co dzieje się obok, równocześnie wychodząc ponad...
no i tu wolę praktykować :D
tkliwy nihilizm
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 13, 2010 8:55 pm

Happiness napisał(a):ale przecież można to zrobić astralnie w rzeczywistości, a nie tylko podczas snu
sen nie jest jedynym stanem kiedy można to robić

W takim razie przyleć do mnie astralnie i powiedz mi jaka runa leży na moim biurku. Możesz wlecieć oknem. :>
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Cz sty 14, 2010 3:21 am

Dream napisał(a): Możesz wlecieć oknem.

którym? :P
tkliwy nihilizm
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Cz sty 14, 2010 12:48 pm

Ezoteryka jak żadna inna dziedzina wiedzy musi opierać się na faktach. Ludziom wydaje się że nie musi, stąd gąszcz teorii, które czasem pokutują na wiarę. Jeśli jestem zainteresowany jakąś teorią, badam ją. Nie sprawdza się - do kosza. Najlepszy sposób jaki znalazłem na razie na percepcję bez skupiania się na jednym zmyśle jest myślenie bezsłowne. I jeszcze jedna technika, o której nie piszę tylko mówię. ;)
Co do astralu, z własnych obserwacji mogę zaryzykować twierdzenie że prawie wszystkie przypadki wypadów w astral opisywane przez ludzi to wojaże po własnej wyobraźni. Kryterium u mnie jest zgodność z opisami innych i z faktami. Jeśli np. ktoś mi mówi o OOBE a nie potrafi przeprowadzić prostego eksperymentu z szafą, to niestety zaliczam to do wyobraźni. ;) Bardzo twórczej, ale wyobraźni. Oczywiście wyobraźnia to też astral, ale nie jest to trip szamański. ;)
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Cz sty 14, 2010 2:11 pm

i znowu kryteria
mam wrażenie że problkem polega na otwarciu i wyzbyciu się teorii
a co złego jest w wyobraźni?
podobno szaman bez wyobraźni nie może działać
dlaczego OOBE musi wiązać się z szafą?
czy twoim ptaszydłem jest kruk? :P


Kryterium u mnie jest zgodność z opisami innych i z faktami.

są fakty potwierdzone, o podróżach w inne rejony świata
sama odbyłam taką podróż, a potem miałam to szczęście, że trafiłam tam też fizycznie
jakie było moje zdziwienie to sobie nie wyobrażasz :)
mam nawet fotę tego miejsca i wierz mi, nawet stare metalowe beczki były tak samo zardzewiałe
do dziś nie potrafię tego do końca zaakceptować, takie to dziwne ;)
podobnie sceptycznie podchodziłam do spraw lewitacji, przechodzenia przez ściany... materią.
problem ustąpił gdy zaczęłam wierzyć, a nie tylko weryfikować zgodność z faktami
co prawda nie potrafię odrzucić matrixa, ale jeśli tylko władujesz odpowiednią dawkę energii, mechanizm rusza... taką energię daje mi wiara, prawdziwa i czysta, w to czego nie można obliczyć, przetestować, zweryfikować stopnia zgodności z wzorcem i na koniec wrzucić do szufladki z karteczką "szamanizm"
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Cz sty 14, 2010 3:57 pm

Happiness napisał(a):a co złego jest w wyobraźni?
podobno szaman bez wyobraźni nie może działać

Ja nie pisałem, że wyobraźnia jest zła, tylko że budowanie światopoglądu na samej wyobraźni prowadzi do zamykania się w fikcyjnym świecie. Tracąc kontakt ze światem tracę kontakt z samym sobą.

Happiness napisał(a):dlaczego OOBE musi wiązać się z szafą?

To taki prosty test - ktoś kładzie coś na szafie poza zasięgiem wzroku a kto inny w trakcie projekcji OOBE wzlatuje pod sufit i powie co tam jest. To test na to, czy twoje OOBE jest faktem czy wishful thinking.

Happiness napisał(a):są fakty potwierdzone, o podróżach w inne rejony świata

Poproszę o takie fakty. Tylko niech to nie będą relacje, ale fakty, które będę mógł zweryfikować.
Happiness napisał(a):sama odbyłam taką podróż, a potem miałam to szczęście, że trafiłam tam też fizycznie
jakie było moje zdziwienie to sobie nie wyobrażasz Smile
mam nawet fotę tego miejsca i wierz mi, nawet stare metalowe beczki były tak samo zardzewiałe
do dziś nie potrafię tego do końca zaakceptować, takie to dziwne

Zanim uznam takie zdarzenie w swoim życiu za podróż astralną, muszę wcześniej odrzucić wszelkie inne wytłumaczenia. Widzenie miejsc na odległość wcale nie musi wiązać się z podróżowaniem. Równie dobrze może to być pamięć, którą mamy gdzieś w swoim mózgu, telepatia, a nawet zwykła zbieżność. ŚJ wierzą np. że tego typu nadprzyrodzone zjawiska są nam podawane przez demony, które zwyczajnie robią nam w bambuka, a że mają miliony lat a my raptem kilkanaście kilkadziesiąt, to jest to jak zabawa człowieka z myszką.

podobnie sceptycznie podchodziłam do spraw lewitacji, przechodzenia przez ściany... materią.
problem ustąpił gdy zaczęłam wierzyć, a nie tylko weryfikować zgodność z faktami
co prawda nie potrafię odrzucić matrixa, ale jeśli tylko władujesz odpowiednią dawkę energii, mechanizm rusza... taką energię daje mi wiara, prawdziwa i czysta, w to czego nie można obliczyć, przetestować, zweryfikować stopnia zgodności z wzorcem i na koniec wrzucić do szufladki z karteczką "szamanizm"

I jak, potrafisz lewitować, przechodzić przez ściany?


Happiness napisał(a):czy twoim ptaszydłem jest kruk?

Tak, jestem krukiem. Muszę coś zobaczyć, usłyszeć, poczuć, dziobnąć, inaczej informacja pozostaje tylko informacją. Z lotu ptaka więcej widać. Bujanie w obłokach zostawiam pulchnym dzieciątkom ze skrzydełkami. ;P
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Pt sty 15, 2010 11:17 pm

Dream napisał(a):budowanie światopoglądu na samej wyobraźni prowadzi do zamykania się w fikcyjnym świecie

a kto powiedział, że uruchamianie samej wyobraźni prowadzi do skrajności?
sceptycyzmem zabijasz kreatywność
tylko ona działa kiedy bawię się muzyką
inaczej nie mogłabym robić nic z instrumentami...


Dream napisał(a): ktoś kładzie coś na szafie poza zasięgiem wzroku

zabawne, bo przed tą rozmową wydawało mi się, że na mojej szafie siedzi facet, w czarnym płaszcu i kapeluszu, z zakrzywionym nosem... jak kruk
nikomu nic nie powiedziałam, ale mój facet od razu powiedział - ektoplazma :D
tak czy siak, wywaliłam go na wieczór przed początkiem tej rozmowy
(wishful thinking or reality?)


Dream napisał(a):może to być pamięć, którą mamy gdzieś w swoim mózgu, telepatia, a nawet zwykła zbieżność

odpada, próbowałam podważyć tą teorię, ale fakt jest faktem...
najczęściej na wszelkie pytania odpowiadam - może jest tak, a może inaczej...
w tym przypadku mówtię - fakt!

Dream napisał(a):I jak, potrafisz lewitować, przechodzić przez ściany?

umiem inne rzeczy, ale Tobie się nie przydadzą, bo nie chcę na tym zarabiać pokazując je w cyrku dla udowodnienia, że na świecie SĄ mechanizmy, których jeszcze nie znamy do końca i nie rozumiemy
prawdziwie naukowe podejście, to podejście nowatorskie, z otwartym umysłem, bez uprzedzeń, zabawa z entuzjastycznym zapałem, a nie sucha kalkulacja
czy miałbyś teraz żarówkę w pokoju, gdyby nie wyobraźnia i próbowanie pozornie niemożliwego?
Podejście do życia, do ludzi, do religii świata, do innego poglądu buduje Twój świat. Jeśli akceptujesz i jesteś w stanie chociaż przyjąć do wiadomości, że pewne mechanizmy mogą istnieć, zaczyna się uruchamiać mały trybik w maszynie różnych przypadków, zbiegów okoliczności, zrządzeń losu etc.
Teoria przyciągania się podobieństw jest żywa i działa.
Jedyne, czego dziś ludziom brakuje to wiara.
Wiara we włąsne możliwości.
Nie wierząc, że coś działa, odbierasz sobie samemu możliwość poznania. Przecież skoro tego nie ma, nie można tego próbować...a jeśli zmieni się podejście... a może zadziała?
Wtedy masz otwartą drogę do prawdziwych eksperymentów, a nie prognozowania za pomocą programu komputerowego.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So sty 16, 2010 1:44 am

a kto powiedział, że uruchamianie samej wyobraźni prowadzi do skrajności?

Mówimy o percypowaniu rzeczywistości, a nie o metodzie na wszystko. Nie wrzucaj wszystkiego do jednego worka.


Jedyne, czego dziś ludziom brakuje to wiara.
Wiara we włąsne możliwości.
Nie wierząc, że coś działa, odbierasz sobie samemu możliwość poznania. Przecież skoro tego nie ma, nie można tego próbować...a jeśli zmieni się podejście... a może zadziała?
Wtedy masz otwartą drogę do prawdziwych eksperymentów, a nie prognozowania za pomocą programu komputerowego.

Za dużo wiary w elfy i ektoplazmy, i jezuski i cuda, których nie można reklamować. :>
Jak nie możesz mówić o swoich cudownych zdolnościach, to nie mów że je masz, bo stawiasz siebie w niekorzystnym świetle. ;)

Nie wierząc, że coś działa, odbierasz sobie samemu możliwość poznania. Przecież skoro tego nie ma, nie można tego próbować...

Wiara nie jest warunkiem do eksperymentów. Inaczej wciąż tkwilibyśmy na etapie religii. Wręcz przeciwnie, wiara przeszkadza w eksperymentach, bo zaczynamy widzieć coś czego nie ma i pojawia się skłonność do nadinterpretacji. Ja nie wierzę, że malutkie elfy ruszają liśćmi drzew, ale też nie wykluczam tego. Bardziej jednak skłaniam się ku teorii, że to ruchy powietrza które wynikają z różnic temperatur.
Widzisz - zaproponowałem ci prosty eksperyment, który zignorowałaś. Gdybyś miała więcej wiary, sprawdziłabyś czy to co mówisz jest możliwe. ;P

A od wiary wolę otwarty umysł. ;)
I wierzę, że istnieje Ameryka gdzieś tam za oceanem. :D


Do prognozowania używam własnego mózgu. Komputer jest za prosty do tego.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post So sty 16, 2010 11:00 am

Dream napisał(a):Jak nie możesz mówić o swoich cudownych zdolnościach, to nie mów że je masz, bo stawiasz siebie w niekorzystnym świetle.

napisałam, że mam jakieś bo każdy jakieś ma
zdolność do empatii - taką nie łatwo osiągnąć mężczyźnie ;)
mam też zdolność wykorzystywania swoich cech charakteru w celu osiągania tego, czego pragnę
mam zdolność do trzymania języka za zębami, dla samej przyjemności posiadania tajemnicy
zdolność do nie ulegania naciskom - nie mam ochoty się z Tobą licytować, mogę tą prowokację zignorować nawet za cenę "stawiania sięw niekorzystnym świetle"
...wszystkie moje zdolności są niedoskonałe :P

Dream napisał(a):Widzisz - zaproponowałem ci prosty eksperyment, który zignorowałaś. Gdybyś miała więcej wiary, sprawdziłabyś czy to co mówisz jest możliwe.

nie chodziło mi o wiarę głupią (chociaż z chęcią sprawdzę to co mówisz, ale do tego trzeba mieć warunki)
moja mama mówi "jak ktoś ci powie - skocz w przepaść - nie skacz! najpierw zapytaj go dlaczego ci rozkazuje" ;)
jest jeszcze wiara mądra (jeśli religia daje komuś siłe, to niech z niej czerpie... dlaczego nie?!), w to że jeśli wsadzę rękę w ogień, to wierzę, że się poparzę
jak jestem chora to wierzę, że szybko wyzdrowieję
wierzę też w to, że jak często się uśmiecham to ludzie uśmiechają się do mnie
i uwaga... działa!
wiara ułatwia Ci wiele posunięć, otwiera wiel drzwi, nastawienie sceptyczneje zamyka
podstawowe reakcje psychologiczne człowieka uruchamiają szreg mechanizmów
tworzy się łańcuszek, dzięki któremu możesz skutecznie osiągać swoje cele
przeczytaj tego Cialdiniego, warto... tam są fakty

Dream napisał(a):A od wiary wolę otwarty umysł.
I wierzę, że istnieje Ameryka gdzieś tam za oceanem.


:D ja wierzę że rozmawiamy o tym samym i w zasadzie mamy podobny pogląd, ale różne formy jego interpretacji

najtrudniej zachować w tym wszystkim umiar
jest osoba, która wierzy, że świetliki to elfy... no cóż
ja wierzę, że to robaki, które są brzydkie (w moim pojęciu estetyki) ale w swojej robaczej główce mają silniejsze instynkty niż my i dlatego czasem ich zachowanie wydaje się mądrzejsze... przynajmniej dla mnie, bo ja nie mam tak silnego instynktu do prokreacji, żeby świecić dupą ;)

są ludzie, którzy w kwestiach "zdolności" mówią "Ciiiiii..." i właśnie te osoby uważam za wierzących mądrze
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So sty 16, 2010 1:03 pm

Happiness napisał(a):z chęcią sprawdzę to co mówisz, ale do tego trzeba mieć warunki

Jakie warunki?


Nie odrzucam wiary jako takiej. Twierdzę, że wiara to podstawa w uzdrawianiu. Zresztą o swoim aktualnym stosunku do zagadnienia wiary pisałem tu - http://taraka.pl/index.php?id=deusexmundo

Jestem ostrożny z wiarą w doświadczaniu rzeczywistości. Wierzyłem w mnóstwo różnych bzdur, które wcześniej wydawały mi się prawdziwe, aż w końcu przestałem tak poważnie traktować swoją wiarę. Jeśli rzeczywistość jest iluzją, tym co Wachowscy nazwali Matrixem, hindusi Mają a Aborygeni snem Węża, wiara w to, że jest prawdziwa odcina nas od prawdziwego doświadczania i zamyka właśnie w tej iluzji. Jeśli natomiast iluzją jest świat astralny, duchowy, w boga,w elfy to wiara w te rzeczy odcina nas od rzeczywistości.
Wyobraźnia jest mechanizmem która przetwarza informacje płynące z rzeczywistości. Jest siłą napędowa snów, kreacji. Czyni z nas istoty żywe a nie maszyny. Gdybym chciał poruszać się w świecie opierając się TYLKO na wyobraźni... Właściwie cały czas to robimy, przez co poruszamy się po obrazie świata, a nie po świecie. To co nazywamy rzeczywistością jest jej odbiciem w umyśle, w sieci neuronów. Mapa którą budujemy na podstawie impulsów elektrycznych, które dostarczają nam zmysły - smak, węch, dotyk, słuch, wzrok, myśl. Ludzie nie doświadczają siebie nawzajem bezpośrednio, tylko poprzez zmysły. Kiedy widzę kogoś, to nie widzę tego kogoś, tylko
1 jest to światło, które odbija się od powierzchni,
2 trafia do oka,
3 wywołuje impuls elektryczny który dociera do mózgu
4 i tam przetwarzane jest na obraz. I tak jest ze wszystkimi zmysłami.
Na każdym z tych etapów może nastąpić zafałszowanie. Paradoksalnie odbieramy rzeczywistość poprzez zmysły, które mogą fałszować obraz.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post So sty 16, 2010 3:04 pm

Dream napisał(a):Jakie warunki?

np. spokój, którego nie mam bo sąsiad z dołu wyzywa swoją żonę od szmat, a na górze leci disco...
niestety wynajmuję pokój taki, na jaki mnie stać
jak odwiedzę swoje rodzinne strony - niebawem - wtedy może będę miała chwilę żeby się wyciszyć
ooby ;)

Dream napisał(a):Na każdym z tych etapów może nastąpić zafałszowanie. Paradoksalnie odbieramy rzeczywistość poprzez zmysły, które mogą fałszować obraz.


i jak to się ma do Twojego badawczego podejścia do zjawisk nadprzyrodzonych?
skoro zmysły nie powierdzają do końca faktów, skoro metody badawcze w niektórych przypadkach zawodzą...
ja uruchamiam intuicję i wyobraźnię, ale przede wszystkim intuicję
tkliwy nihilizm
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So sty 16, 2010 3:44 pm

Happiness napisał(a):i jak to się ma do Twojego badawczego podejścia do zjawisk nadprzyrodzonych?

Biorę poprawkę na tę niedoskonałość zmysłów i nie wierzę we wszystko, co mi się wydaje. Ludzki umysł nie działa jak komputer, tzn. wprowadzenie danych-przetworzenie-wynik, ale wyciąga wnioski na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Bada się już od jakiegoś czasu modele komputerowe które uczą się na tej samej zasadzie co mózg. Wyniki otrzymuje się nie na zasadzie prawda-fałsz (komputerowe 1-0), tylko mniej prawdopodobny - bardziej prawdopodobny. W ten sposób interpretujemy informacje. Ma to swoje zalety jak i wady. Zaletą jest to, że otrzymuje się wyniki tam, gdzie nie ma wszystkich danych (brakującego domyślamy się na podstawie wcześniejszych doświadczeń). Wadą oczywiście ryzyko błędu. I o tym ryzyku błędu staram się pamiętać gdy tworzę sobie poglądy. Jeśli opieram wnioski na przeczuciu lub na tym, co widzę kątem oka, są one dla mnie mocno podejrzane (np podróż astralna, wydaje mi się że poleciałem do czyjegoś pokoju). Jeśli natomiast otrzymuję jasne informacje (unoszę się w powietrzu nie podpierając na niczym i jednocześnie wszystkie zmysły działają tak jak na co dzień, wniosek - lewituję) wnioski są bardziej prawdopodobne. Trzeba też wziąć pod uwagę interpretację informacji. Ta zwykle opiera się na dotychczasowym świato-poglądzie.
Intuicja jest niczym innym tylko podprogową interpretacją informacji. I bardzo często korzystam z intuicji tam, gdzie informacje docierające logiczną drogą są niewystarczające lub sprzeczne, np. gdy poznaję nowego człowieka i intuicja coś mi o nim mówi.

Dodano 13 minut temu:

Happiness napisał(a):metody badawcze w niektórych przypadkach zawodzą...

Metody badawcze zawodzą, jeśli używa się nie tych narzędzi co trzeba, lub/i nie wymyślono jeszcze odpowiednich.
Ezoteryka jak żadna inna dziedzina ludzkiej działalności powinna się wiązać ze sporą dawką sceptycyzmu. Przyjmowanie rzeczy na wiarę owocuje doktrynami.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post So sty 16, 2010 3:50 pm

wybaczcie, że się wtrącę, ale tylko kilka słów odnośnie "fałszowania" rzeczywistości.
Nawiązując do aktualnej wiedzy odnośnie pracy mózgu i zmysłów mamy następującą sytuację. Zmysły generują impulsy w zależności od bodźca na który reagują. Impulsy napływają do odpowiadających każdemu zmysłowi części mózgu, gdzie są wstępnie analizowane i przetwarzane, by w końcu taką pochodną sygnału przesłać do części decyzyjnej i - jeśli trzeba - do świadomości. Jeśli trzeba, bowiem nie każda informacja trafia do świadomości. Co ciekawe w czasie snu, gdy większość zmysłów jest wyłączona, ale nie do końca - inaczej np nie obudziłby nas hałas w nocy - tak więc zmierzam do tego, że w czasie snu, to co pamiętamy, a więc uświadamiamy sobie, jest informacją generowaną przez te same ośrodki (części mózgu odpowiadające konkretnym zmysłom), co gdy nie śpimy. Stwierdzenie, że życie jest snem nie odbiega w zasadzie od prawdy, ponieważ do naszej świadomości docierają tylko PRZETWORZONE wstępnie informacje, schematy itp.
Wyobraźnia pełni funkcję podobną do teorii w nauce. Próbuje opisać świat i na podstawie tego opisu spodziewa się później - świadomość - pewnych rezultatów, które są potwierdzane przez zmysły (rzeczywistość), lub nie...
W rzeczywistości więc najpierw "przewidujemy" zdarzenie, np że palec dotykając gorącej płytki kuchenki się sparzy, wierzymy w to, a dopiero później zmysły to potwierdzają, w momencie gdy dotykamy płytki.
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Następna strona

Powrót do OFF TOPIC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.280s | 11 Queries | GZIP : Off