Post So lut 25, 2012 10:22 pm

Włąściwości akustyczne Kamiennych Kręgów

Zainspirowałam się linkiem z innego forum http://www.newscientist.com/blogs/short ... spire.html

Obrazek

Ponieważ naturą wibracji fal dźwiękowych oraz jej właściwościami interesuję się od bardzo dawna, pozwoliłam sobie zabawić się w tłumacza. Tekst okazał się dość ciekawy, dlatego swoje notatki ubrałam w bardziej przystępną formę i stworzyłam amatorski artykuł na ten temat i umieszczam go poniżej. Przyjemnej lektury

Legenda mówi, że pięć tysięcy lat temu, dwóch dudziarzy grało w polu, podczas gdy krąg dziewic wesoło tańczył wokół nich. Potem wszyscy zostali przemienieni w kamienie aby stanowić mistyczne miejsce przez tysiąclecia (czy coś w tym stylu)
Inne teorie głoszą, że było to obserwatorium kosmosu, miejsce pochówku, albo "stadion" akustyczny.

Steven Waller (niezależny badacz kamiennego kręgu z Kaliforni) opowiadał na ten temat podczas American Association for the Advancement of Science meeting w Vacouver. W Stonehenge występuje iluzja słuchowa gdy dwa identyczne instrumenty, takie jak "pipes" (rury,dudy), grają ten sam dźwięk w tym samym czasie, osoba chodząca wokół dudziarzy słyszy spadek głośności dźwięku w niektórych miejscach kręgu. Fale dźwiękowe w tych miejscach zderzają się i niwelują nawzajem. W miejscach niwelacji fal dźwiękowych ma się wrażenie, jakby ogromny filar blokował dźwięk.
Waller podsuwa myśl, że te "ciche punkty były niewidzialnymi ścianami ze świata duchów, a aranżacja kamiennych ścian opierała się na tych właśnie wrażeniach i starożytni ustawili 40-tonowe kamienie dokładnie w punktach "niewidzialnych ścian".

Aby sprawdzić realność tej iluzji, Waller zebrał kilku ochotników (ślepa próba - osoby nie wiedzące nic o tym na czym będzie polegało doświadczenie) i poprowadził ich wokół odtwarzaczy audio, które "grały" ten sam ton (ochotnicy nie znali położenia odtrwarzaczy). Poprosił ochotników aby narysowali punkty, przez które przechodzili. Sześciu z nich narysowało koło z filarów lub archways (brama, sklepione przejście - ling.pl) i miejsca położenia odtwarzaczy dźwięku. Waller twierdzi, że starożytni uważali że w miejscu Stonehenge zachodzi "bardzo mistyczne zjawisko" ponieważ nie posiadali wiedzy na temat właściwości fizycznych dźwięku.
Badacz wskazuje na silne powiązanie między muzyką i kamiennymi kręgami: na przykład wiele brytyjskich kamiennych kręgów skłąda się z tylko dwóch kamieni najczęściej nazywanych "piper stones" (kamienie rurek). Badacz nie wyklucza przy tym innych teorii, które badają obok właściwości akustycznych, również rozchodzenie się światła. W dzisiejszych czasach nikt nie zwraca uwagi na akustykę archaicznych budowli zmieniając wejścia lub strukturę jaskiń, choć włąściwości te mogą być rónie istotne dla badań archeologicznych.

Doświadczenia jakie wykonano na terenie Stonehenge pokazują w jak mógł brzmieć w tym miejscu np. beben dla naszych przodków.
Ustawiono mikrofony i zwykłe balony oraz zmierzono ciśnienie akustyczne występujące w kilku miejscach kręgu.
Ponieważ Stonegenge obecnie nie jest kompletne (brakuje kilku kamieni), echo występujące za czasów naszych przodków było o wiele dłuższe, z rozszerzonym pogłosem będącym najbardziej zauważalnym po uderzeniu ostatniego bębna (prawdopodobnie założono, że bębniarze grali ustawieni w krąg - każdy przy jednym z kamieni).
Obrazek
Jesteśmy w stanie ocenić ile czasu trwał pogłos do momentu całkowitego zaniku dźwięku, jak się zmieniał ze względu na właściwości akustyczne miejsca, oraz jak relatywnie natura dźwięku była odebrana przez ludzi znajdujących się z dala od miejsca jego wytworzenia (być może barwa dźwięku i jego długość oddawały charakter i funkcję dźwięku - nawołującą, ostrzegającą, odstraszającą etc.).
Głównie szukano jednak odpowiedzi na podstawowe pytanie, czy właściwości akustyczne kręgu były dziełem przypadku czy efektem pracy projektanta (projektant przestrzeni akustycznej w czasach antycznych? O projektantach promieni świetlnych słyszeliśmy wszyscy, ale projektant niewidzialnej dla oka ludzkiego fali dźwiękowej???)
Okazało się, że gdy bebniarz stał w centralnej części, dźwięk bębna był głębszy, donioślejszy, tak jakby pozbawiono go granicznych wykresu fali dźwiękowej.

(Na stronie http://www.newscientist.com/article/dn1 ... henge.html podane są przykłądu dźwięku "suchego" oraz tego samego dźwięku bębna, na który nałożono dane pomiarowe, zmieniające jego właściwości. Niestety nie wiem jak wstawić link, więc kierujcie się zdaniami, które znajdziecie w tekście " > here is the anechoic original, > and here it is convolved with the measured impulse response of Stonehenge")
tkliwy nihilizm