Forum SHAMANIKA szamanizm-ezoteryka-śnienie • Zobacz wątek - Narzędzia - zrobić samemu czy kupić

Narzędzia - zrobić samemu czy kupić


Ważne dopełnienie szamańskiego warsztatu. Dyskusje o możliwościach ich wykorzystania oraz ich użyteczności w pracy z duchami.

Moderator: Kapelusznik

Post So cze 07, 2008 5:06 pm

Hmm... nie znam się na samym szamanizmie, ale znam się na magii samej w sobie i wiem, że wszelkie narzedzia sluzace celom magicznym powinny byc wykonywane tylko i wylacznie przez osobe ktorej maja sluzyc....
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So cze 07, 2008 8:57 pm

Hmm... nie znam się na samym szamanizmie, ale znam się na magii samej w sobie i wiem, że wszelkie narzedzia sluzace celom magicznym powinny byc wykonywane tylko i wylacznie przez osobe ktorej maja sluzyc....

Jasne, tyle że ten ideał raczej jest niepraktyczny. Dla przykładu - ilu magów stworzyło sobie sztylet? Choćby prosty, stalowy albo żelazny. Nie pamiętam u kogo spotkałem się z zaleceniem, by tworzyć go od podstaw, ale był to zdaje się Levi. no dobra, niech taki mag wykopie sobie rudę, przetopi ją na żelazo albo i stal, potem niech wykuje z tego sztylet i dorobi rękojeść, ozdobi go odpowiednio i na koniec niech konsekruje. A, i jeszcze te wszystkie czynnosci nalezy zrobic wedle prawideł trzymając się faz księżyca, dni tygodnia, pór roku, korelacji planetarnych, etc. Prawda, że tak byłoby idealnie?:> Co prawda mój wykuł znajomy kowal a rękojeść sam dorobiłem, ale trzymając się realiów, wystarczy kupić sztylet, który będzie pasować (albo zdobyć w jakiś inny sposób) i odpowiednio go przygotować.
Są przedmioty, które można wykonać samemu od początku do końca, np narzędzie do dywinacji (runy, kamienie, kości), grzechotka, wachlarz, kołatka, kailing, rzeźby, amulety i talizmany, fajki, maski itd. Są też takie, które można wykonać z półproduktów, np. bęben, szata, sztylet, grzechotka. Są też takie, które można kupić już gotowe i jedynie dostosować je do własnych potrzeb - bęben, sztylet, runy, maska. Część z nich można też zdobyć opcjonalnie, albo w całości wykonać samemu, albo też zdobyć już gotowe, np, maski, sztylet, bęben, i tego typu narzędzia. Kwestia wyboru.
Ostatnio edytowano N cze 08, 2008 12:42 am przez Dream, łącznie edytowano 1 raz
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post So cze 07, 2008 11:59 pm

To już magia wysoka... A jak wiemy Levi byl w tych środowiskach magii zaznajomiony. :)

Jesli chodzi o trudniejsze formy narzedzi to mozna zakupic i tylko je oczyscic naladowac i w ten sposob stworzyc odpowiednia wiez z nowym wlascicielem. Jednak jestem pewny ze sztylet wg przepisu Leviego dawalby bardziej efektywne skutki niz taki kupiony i wyswiecony :)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N cze 08, 2008 12:47 am

Mefistofeles napisał(a):Jednak jestem pewny ze sztylet wg przepisu Leviego dawalby bardziej efektywne skutki niz taki kupiony i wyswiecony Smile

Jasne ze tak. Jak znajdziesz złoże rudy żelaza i będziesz miał własny piec do wytopu, to daj znać. Chętnie popracuję nad takim sztyletem. ;P
Sztylet można też zrobić kościany. Tu już mamy większe szanse na własny wkład w pracę.
Na razie jednak realia są takie, że nie zapiszę się do koła łowieckiego, nie kupię sobie sprzętu do polowania, by zdobyć skórę na bęben, tylko ją po prostu kupię.
Część narzędzi można zamówić u fachowca, jeśli nie ma możliwości zrobić samemu. Sztylet mogę zamówić u kowala według własnego wzoru, a grawer mi wygraweruje to co będę chciał. Ewentualnie jak się trochę znam na chemii to sobie mogę wytrawić wzorki;)
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post N cze 08, 2008 1:39 am

Wytrawic kwasem solnym - HCL ;d co za problem :PP

Tylko zdobyc kwas... w mojej okolicy to naprawde trudne xD

Osobiscie nie mam talentu rzemieslniczego wiec kupuje wszelkie akcesoria, ale za nim zaczynam z nimi praktyke to spedzam wiele godzin na medytacji i wywiazaniu odpowiedniej wiezi... :)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N cze 08, 2008 1:48 am

Osobiscie nie mam talentu rzemieslniczego wiec kupuje wszelkie akcesoria, ale za nim zaczynam z nimi praktyke to spedzam wiele godzin na medytacji i wywiazaniu odpowiedniej wiezi... Smile

Bardzo słusznie. W końcu relacja z własną bronią magiczną jest osobista i im lepsze jej poznanie, tym większe panowanie nad bronią.
Jakiś czas temu biegając po lesie zgubiłem swój sztylet. Ciężko mi było z tym i gdy już się pogodziłem ze stratą, znalazłem go:D. Taka więź może być na prawdę silna, tylko trzeba mieć świadomość, że to jednak narzędzia, nawet jeśli mają swojego ducha.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post N cze 08, 2008 1:57 am

Tak... to nie one maja moc, to Ty ja masz... one sluza do kierunkowania jej...lub uzupelniania w przypadku jesli posiadaja juz wlasnego silnego ducha, ale to juz pod Magie Chaosu i servitory podpada cos :P :)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N cze 08, 2008 2:11 am

Nie zawsze. Są narzędzia, które posiadają siłę same w sobie niezależnie od aktualnego właściciela. Stąd te wszystkie relikwie. Jeśli właściciel dogada się z duchem, to będzie mu narzędzie dobrze służyło. Jeśli jest silniejsze, będzie miał z niego większą korzyść. Oczywiście jeśli lamer weźmie sztylet konsekrowany i sobie nim pomacha, to... no sobie nim pomacha, i tyle. Ale efekty może też odczuć, nie zawsze przyjemne.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post N cze 08, 2008 2:13 am

Ale to dotyczy jakis przedmiotow lub czesci ciala ktore juz byly z kims silnie zwiazane... i moc wtedy nie pochodzi od nich samych a od poprzednich wlascicieli i to z nimi trzeba sie dogadywac :P
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N cze 08, 2008 2:21 am

Relikwie być może, nigdy nie wnikałem w ten temat. Jednak narzędzia często nabierają własnej mocy. Z punktu widzenia szamanizmu łatwo to wyjaśnić. Pracując z danym narzędziem współpracujesz z jego duchem. Przez to i ty się uczysz, i sam duch. Dlatego dobrze jest też pozyskiwać nowe narzędzia na tej zasadzie, o czym pisał Strzygon w temacie o żywym drewnie. Poza tym tego typu narzędzia magiczne tworzone przez świadome istoty są właśnie tak konstruowane, by zachowywać w sobie tę moc. W szamanizmie większość narzędzi "umiera" wraz z szamanem, chyba, że szaman przed śmiercią przekazuje broń swojemu następcy. W magii wysokiej można spotkać przedmioty, o których zdobycie warto się pokusić. jest różnica między "necronomiconem" spisanym krwią i obleczonym ludzką skórą (oczywiście o ile ktoś sobie coś takiego stworzył, bo podejrzewam, że mogą być tacy, którzy się o to pokusili) a kserówką.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post N cze 08, 2008 2:26 am

No wiec duchy przedmiotow pozostaja w kwestii szamanizmu, z ktorym (przyznaje sie bez bicia) nie mam zbyt wiele wspolnego. Jednak inne rodzaje magii nie mysla o narzedziach w ten sposob, nie ozywiaja ich...a co jesli szaman "widzacy" takiego ducha narzedzi, tak naprawde sam go stworzyl ? Servitory, godformy...

Wiesz ogolem o Necronomiconie nie chce sie wypowiadac ale jesli juz musze to stwierdzam z cala stanowczoscia ze to mit. Lovercraft stworzyl ta ksiazke jako dodatek do swojej mitologii ktorej uzywal w opowiadaniach fantazy... :) Tak samo demony z Necronomiconu jak i Cthullu nie istnieja... chyba ze stworzy je ludzka podswiadomosc i tu znow odwolanie do godformow... :)
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post N cze 08, 2008 3:00 am

Mefistofeles napisał(a):Jednak jestem pewny ze sztylet wg przepisu Leviego dawalby bardziej efektywne skutki niz taki kupiony i wyswiecony Smile


To nie problem być być magiem z cool sztyletem. Sztuką jest być nim dzierżąc nóż, którym przed chwilą smarowałeś chleb z masłem. Na tym polega prawdziwa magia i czarownictwo.

Post N cze 08, 2008 10:06 am

Hm... właśnie o tym mówie xD :)
Liczy się człowiek i jego moc, ale jeśli przedmiot tworzysz sam od podstaw to przekazujesz mu tym samym cząstkę swojej duchowej mocy, a co za ty idzie później jest on bardziej efektywnym narzędziem.

Co do noża służącego do smarowania masła a sztyletu...hmm...nie poleca się używać przedmiotów codziennego użytku do magii... chyba, że później tylko do niej będzie dany przedmiot służył...

Co prawda kiedyś spotkałem się ze stwierdzeniem, że niektóre czarownice uważając iż cały czas są czarownicami a nie tylko w chwili rytuału (z czym sie zgadzam) używały sztyletu rytualnego do smarowania chleba, krojenia go, obierania ziemniaków itd. :)

Post N cze 08, 2008 11:44 am

Gerich napisał(a):To nie problem być być magiem z cool sztyletem. Sztuką jest być nim dzierżąc nóż, którym przed chwilą smarowałeś chleb z masłem. Na tym polega prawdziwa magia i czarownictwo.

Nie zgadzam się, znaczy jeśli chodzi o mechanizm ok, ale sprzęt rytualny reprezentuje maga. Tak więc jak duchy mogą poważnie traktować kogoś kto wymachuje im czymś co przed chwilą miało służyć do smarowania masłem chleba, a teraz ma robić za świętą relikwie, symbol czegoś tam? Mój sztylet nie reprezentuje mnie jako smarowacza chleba tylko maga.
Owszem mogę rytualnie pokroić coś tym sztyletem. Ale jestem przeciwnikiem rytualizowania wszystkiego. Nie będę mieszać swoich napojów łyżeczką szepcząc odpowiednie zaklęcia mające wymieszać je w odpowiedni sposób.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N cze 08, 2008 4:26 pm

Mefistofeles napisał(a):a co jesli szaman "widzacy" takiego ducha narzedzi, tak naprawde sam go stworzyl ? Servitory, godformy...

Tak, wiem. Te teorie chaockie wciąż pokutują w głowach magów chaosu. Ja dla mnie to efekt antropocentryzmu. Człowiek nagle stał się bogiem, i stworzycielem wszystkiego. Co jakiś ludzkość płodzi takie teorie dla pokrzepienia swych serc. Nie twierdzę, ze ludzie ni tworzą serwitorów i egregorów. Ale są tez byty, które nieźle by się ubawiły słysząc, że zostały wymyślone przez człowieka. :D
Ale wracając do tematu, bo znowu ktoś powie, że sam robie offtopy.
Z jednej strony mamy twierdzenie, że poprzez techniki rytualne w trakcie tworzenia narzędzia magicznego zapoznajemy się z duchem tegoż i dogadujemy z nim tworząc układ. Z drugiej zaś tworzymy narzędzie przelewając w niego własną moc. Można też połączyć te dwie koncepcje. Obie są prawdziwe, tyle że odnoszą się do róznych, konkretnych narzędzi. Poza tym, nawet jeśli tworzysz narzędzie i przelewasz i "ożywiasz" go poprzez swą sztukę, to może on zacząć żyć własnym życiem w tym sensie, że nawet po oddzieleniu się od ciebie będzie miał wciąż własną moc. Dlatego też można rozpoznać, czy dany przedmiot był wykorzystywany w magii, nawet jeśli fizycznie tego nie widać.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post N cze 08, 2008 5:29 pm

Bronie magiczne i sprzet nie sa niczym innym, niz manifestacja naszej woli na ziemi. Slowo cialem sie staje - mowiac prosciej.
Wykonane prawidlowo, posiadaja w sobie taka sama moc co np symbole tworzone w astralu czy rzutowane na dewachan. Lub tez artefakty exystujace na tych poziomach.

Czyz wiec odbieranie im efektywnosci, nie bierze sie glownie z niewiary w skutecznosc wlasnej magii? Latwiej ejst uwierzyc w moc niematerialnego symbolu niz fizycznego sztyletu, prawda?
Dla mnie nie ma roznicy.

Tworzac sprzet, zaklinam w nim czesc siebie i zaklinam duchy. Manifestujac sile mej Woli na tym poziomie widze i doswiadczam jej dzialania. To jest magia. Zmiana rzeczywstosci. A poniewaz szanuje siebie i szanuje sily, ktorych czescia jestem, nie bede uzywal mojego sztyletu do smarowania kanapki. Bo nie stworzylem go w tym celu. Ofc moglbym uzywac np noza do masla, rzucajac zaklecie oparte glownie na sile mego ducha i woli/pragnieniu. Moc wyplywa z wnetrza - oczywiscie. Ale moc NIE TYLKO wyplywa z wnetrza. Dookola nas jest caly wszechswiat ktory zmieniamy, transformujemy, transmutujemy etc... :>
Glupio tego nie zauwazac. ;)

Odpowiedni stosunek do wlasnych broni na sciezce to wazna sprawa - mozna wtedy zrozumiec w jaki sposb i na jakich plaszczyznach relizujemy sie przez nie. Mozna tez zauwazyc jak zmiana okultum wplywa na zmiany w nas. Ciekawa sprawa - moglbym powiedziec, ze relacja jest dwustronna. Z jednej strony sprzet zmienia sie razem z nami - a z drugiej - my wraz z nim. ;)

Do mnie wiekszosc rpzedmiotow przyszla sama. Nie szukalem ich - zwykle ejdnak nagle znajduje sie w miejscu gdzie moge uzyskac odpowiednia kosc, odpowiedni kwalek drewna, odpowiedni kamien. Pozniej inne rzeczy znajduja sie "same", jesli ofc zachodzi taka potrzeba. Moje okultum rozbudowuje sie wiec wlasciwie wraz z praktyka. Jest to niejako naturlane. Niejednokrotnie moge obserwowac jak zmiany we mnie wplywaja na pojawienie sie odpowiednich przemdiotow w mym wyposazeniu.

Fakt, ze mam bardziej szamanski stosunek - tzn wole sprzet obdarozny wlasnym duchem niz tylko naladowany moja energia. Choc ofc jesli jest jej odpowiednio duzo - duch sam sie tworzy. Niemniej lepiej chyba zaklinac duchy w sprzecie, lub uzyskiwac materialy w ktorych duchy juz sa jak np zywe drewno, wlosy, kosci... Bdw wiekszosc chyba sprzetu mam z kosci. ;)


A jesli chodzi o teorie chaockie... Coz, chaoci sa logicznie samowywrotni. Uznaja niby role wiary a krytykuja to gdy ktos wierzy w potege swej magii, jej wplyw na przedmioty fizyczne i obecnosc duchow w swym sprzecie. Zabawne. Albo gdy ktos wierzy w namacalna obecnosc bogow. Coz, jak dla mnie ta filozofia sama sie oslabia. :>

Bdw ja nie wierze - nie musze. Ja wiem. A to roznica. ;)

Post N cze 08, 2008 11:44 pm

Servitory nie pojawiaja sie wylacznie w Magii Chaosu... zreszta jest roznica miedzy chaotami a chaotami :) I to znaczaca :)

Zastanawiam się...nigdy nie próbowałem więc nie jestem pewny ale podejrzewam, ze to byloby mozliwe...gdyby tak ugadac sie z jakims duchem czy to lasu, zywiolu, czy nawet ze zmarlym zeby on stal sie czescia magicznej broni...zeby w niej zamieszkal i udzielal magowi swojej mocy poprzez nia... co o tym myslicie... ? np. taka Rusałkę, Salamandrę, Gnoma lub Sylfa...
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pn cze 09, 2008 1:38 am

Mefistofeles napisał(a):Zastanawiam się...nigdy nie próbowałem więc nie jestem pewny ale podejrzewam, ze to byloby mozliwe...gdyby tak ugadac sie z jakims duchem czy to lasu, zywiolu, czy nawet ze zmarlym zeby on stal sie czescia magicznej broni...zeby w niej zamieszkal i udzielal magowi swojej mocy poprzez nia... co o tym myslicie... ?


Ja tak czasem robię, ale jak pisałem wcześniej, na zasadzie wymiany. Choć bywają też i mniej polityczne rozwiązania, ale o tym wolałbym tu nie pisać. ;)
Można też zrobić tak jak pisał Strzygon w temacie o żywym drewnie - pogadać z duchem np drewna i poprosić o przelanie części ducha w gałązkę. Zwykle to działa, bo to też okazja zdobycia doświadczenia dla takiego ducha.
jeśli chodzi o cienie zmarłych odradzam tym, którzy nie znają ścieżek nekromancji. Niewłaściwa praca z energią śmierci może odbić się chorobą lub entropią przejawiającą się w życiu.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pn cze 09, 2008 2:27 pm

Mefistofeles, no wlasnie to jest dosc czesta praktyka w szamanizmie - ze dany przedmiot staje sie mieszkaniem dla ducha. Ofc sa dwie strony - moze byc mieszkaniem na zasadzie umowy, moze byc wiezieniem.
Niemniej ta druga opcja jak dla mnie swiadczy o braku szacunku dla duchow, a przedmiot tak stworzony z pewnoscia jest mniej skuteczny niz fetysz zamieszkany rpzz ducha, ktory z nami wspolpracuje z wlasnej woli.

Post Pn cze 09, 2008 3:10 pm

Wlasnie tak z ciekawosci zapytalem bo swego czasu zajmowalem sie Voodoo (czysto teoretycznie z malymi wyjatkami) i co nie co o tym bylo w Voodoo :)
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Śr cze 11, 2008 3:55 pm

Mefistofeles napisał(a):Co do noża służącego do smarowania masła a sztyletu...hmm...nie poleca się używać przedmiotów codziennego użytku do magii... chyba, że później tylko do niej będzie dany przedmiot służył...


Generalnie to bez różnicy. Jak wiesz do czego tak naprawdę służą narzędzia jesteś w stanie ominąć pewne ograniczenia ;)

Nocny_Wyjec napisał(a):Nie zgadzam się, znaczy jeśli chodzi o mechanizm ok, ale sprzęt rytualny reprezentuje maga. Tak więc jak duchy mogą poważnie traktować kogoś kto wymachuje im czymś co przed chwilą miało służyć do smarowania masłem chleba, a teraz ma robić za świętą relikwie, symbol czegoś tam? Mój sztylet nie reprezentuje mnie jako smarowacza chleba tylko maga.



Wydaje mi sie, ze to zależy od tego z kim tak naprawdę sie komunikujemy i z kim wchodzimy w interakcję podczas rytuału. Jeśli ktoś kontaktuje sie z bytami konkretnymi to narzędzia mają dla niego znaczenie. Jeśli jednak traktuje Bogów/duchy nieosobowo - jako symbole pewnych archetypów wtedy nóż do masła dobrze spełni swoją rolę. Jeśli kontaktuje się z duchami przodków jako konkretnymi bytami (np. wezwę prababkę) to zastosuję narzędzia, które owy byt lubił - w przypadku prababci będzie to coś odjazdowego bo prababcia wybitną gadżeciarką była. Natomiast jeśli przodkowie są tylko pewnym symbolem spokojnie mogę użyć noża do krojenia chleba i też będzie ok.

Mefistofeles napisał(a):Zastanawiam się...nigdy nie próbowałem więc nie jestem pewny ale podejrzewam, ze to byloby mozliwe...gdyby tak ugadac sie z jakims duchem czy to lasu, zywiolu, czy nawet ze zmarlym zeby on stal sie czescia magicznej broni...zeby w niej zamieszkal i udzielal magowi swojej mocy poprzez nia... co o tym myslicie... ? np. taka Rusałkę, Salamandrę, Gnoma lub Sylfa...


Zmarłych nie polecam. Duchów żywiołów (sylfy, gnomy etc) też raczej nie.

Post Śr cze 11, 2008 3:59 pm

Gerich, czemu nie? Kwestia rezonansu i praktyki. Ja tam ze zmarlymi mam dobrze - polowe okultum mam z kosci. ;)

Ofc zawsze przy tej pracy jest ryzyko, dlatego lepiej znac sie na nekromancji. Moze dla osob poczatkujacych to niezbyt udany pomysl. Ale nie robmy z igiel widel piszac od razu ze to wogle niedobra idea.
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Śr cze 11, 2008 4:12 pm

Strzygon napisał(a):Ja tam ze zmarlymi mam dobrze - polowe okultum mam z kosci. Wink


ja mam trochę ziemi z grobu prababci w pudełku :P

Zmarli są kapryśni. Zwłaszcza niektórzy. Ja mam plany być b. kapryśnym zmarłym :>

Powrót do INSTRUMENTY MUZYCZNE I NARZĘDZIA PRACY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.180s | 15 Queries | GZIP : Off