Sinobrodemu


w którym możesz napisać kilka słów do tych, którzy odeszli

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: pomorze

Post Pn gru 14, 2009 6:47 pm

Sinobrodemu

Robimy forumową składkę więc jeśli ktoś chce się dorzucić do kwiatów lub ofiary, to podaję nr konta:


Dane konta:
...
Tytuł wpłaty: "Karolowi".

Każdy da tyle ile może i ile chce, jeśli chce. ;)
Kwiaty na grobie złoży Śniący.
..............................Obrazek..............................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post Pn gru 14, 2009 10:14 pm

Znalazłem niedawno w głębi pewnego cmentarza termos pełen herbaty. Herbata była jeszcze całkiem ciepła. Wcześniej na jakimś grobie bez imion świece zapaliłem, ot pod wpływem impulsu. Karola nie znałem, ale wiem jedno - wyruszył w długą drogę. A gdy zechce się na niej posilić gorącą herbatą? Napełnie ów termos, zbiore fundusze na wysyłke i pośle pod powyższy adres. Niech na grobie stanie, albo i pod ziemią, coby nie zniknął. Chociaż może Karol zechce poczęstować herbatą jakiegoś zagubionego na cmentarzu wędrowca lub pocieszyć nią kogoś komu ktoś odszedł.
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: pomorze

Post Pn gru 14, 2009 10:23 pm

Czy dzielenie się ze zmarłymi ma sens? Może warto by tu postawić to pytanie? Kwiaty na grobie, wylane do ziemi wino, piwo, wódka, owoce, chleb, wreszcie ogień. Od tysięcy lat ludzie grzebią swoich zmarłych, palą ich prochy, wystawiają na pożarcie sępom. Jak mało która chwila - śmierć potrafi upomnieć się o formę. Rytuał pożegnania, cześć dla ciała i pamięci.
Kto wie, może kiedyś zapalę na grobie Sinobrodego. Bywały dziwniejsze "przypadki".
Dorzucam grudkę ziemi. ;)
..............................Obrazek..............................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post Pn gru 14, 2009 10:43 pm

Po przedmiocie fizycznym zmarłemu nic nie przyjdzie, ale moim zdaniem liczy sie energia która wyzwala się przy używaniu tego typu symboli.
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: pomorze

Post Pn gru 14, 2009 10:45 pm

Swoją drogą Sinobrody nie był sławnym jak K. Cobain, F. Mercurry czy M. Jackson. Sępy nie zlatują się na żer.
Obym nie był sławny, gdy umrę. ;)
..............................Obrazek..............................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post Pn gru 14, 2009 10:49 pm

Ale może przyjść taki Whedaus, pomyśleć: "o, mam nowy termos" i...
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux

Post Wt gru 15, 2009 1:22 am

Nie znam gościa, ale to zawsze smutne dla nas zostających

przeżyć taką chwilę. Ostatnio mam nastroje raczej skrajne i ponurą minę. Z doświadczenia pamiętam jak zmarł mój ojciec. Niby pożegnałam się, ale jakoś nie tak jak trzeba. W noc przed pogrzebem przyśnił mi się . a może raczej sen na jawie.... Do dzisiaj nie wiem. Faktem jest , że włosy mi dęba stawały ze strachu i cała potem zlana byłam. Nie to żebym się ojca bała, ale świadomość , że nie żyje i jakieś nowe doświadczenie to sprawiły. Przyśnił mi się i .... przepraszał. Nadal nie wiem za co. To okropne uczucie. Zdecydowanie za mało rozmawialiśmy. Tak więc staram się nie pomijać takich informacji o czyimś odejściu. Jeśli jest na forum ktoś bliski czy rodzina to składam szczere kondolencje. Nie wiem dokładnie dlaczego tu weszłam. W końcu gościa nie znałam. Może powinnam tu częściej bywać.... Coś więcej powiedzieć , lub kogoś wysłuchać.Bo nigdy nie wiadomo co dusza może potrzebować od nas. Dusza ta w podróży i ta która jeszcze tu zostaje. Pozdrawiam.

Post Wt gru 15, 2009 3:41 am

Wiecie, może nie powinienem pisać, ale jednak napiszę.

Sinobrodego nie znałem wcale. Ledwo w ogóle znajduję czas dla Shamaniki. Ale wypada napisać kilka słów. Szczerze, to mój pierwszy raz, kiedy z forum, na którym jestem, ktoś odchodzi na zawsze. To smutne i tragiczne. Głupioby było pytać, ale chciałbym wiedzieć, jak umarł?

Ostatnio pisałem z przyjaciółką. Napisała mi, że idzie do kościoła. Po dwóch godzinach ktoś napisał do mnie z jej numeru. to nie była ona, nie ten styl. Osoba napisała, że moja przyjaciółka została potrącona przez jakiegoś kierowcę i zmarła na miejscu. Dodała, że matka przyjaciółki kazała jej napisać to jej znajomym z neta.

Kiedy to czytałem, nie mogłem w to uwierzyć; zabrakło mi tchu, zacząłem się trochę dusić (mam astmę). Drżącymi dłońmi pisałem pytanie, czy na pewno. Pisałem jej imię (właściwie ksywkę). Widziałem i myślałem, jak sobie bez niej poradzę? Zastanawiałem się, czemu nie widzę jej ducha (obiecała mi, że jakby umarła, to mnie nawiedzi by o tym powiedzieć)

Ale dopiero, kiedy pojawił się jej styl pisania (duże litery, gramatyka. Tamta osoba pisała bez polskich znaków i z małych liter), prosta wiadomość "Spokojnie, nic mi nie jest. Znajoma z klasy poprosiła mnie o lekcje i zostawiłam włączonego Tlena. Dobrała się do niego i napisała te durnoty. żyję jak najbardziej." sprawiła, że wybuchłem płaczem, który słychać było na osiedlu, a matka moja wbiegła do pokoju przerażona z pytaniem: "Co się stało?"

Tak właśnie się czujecie teraz, przyjaciele świętej pamięci Karola "Sinobrodego". Napisałem o tym, żebyście nie myśleli, że tego nie doświadczyłem. tego uczucia bezradności, że dzielą Was setki kilometrów (mnie i ją 500km).

Jestem ze Świebodzic, miasto blisko Świdnicy. Byłoby jednak niestosowne pojawić się na pogrzebie, moim zdaniem, bo nawet go nie znam i będę dziwnie wyglądał, jako jedyna nie płacząca osoba.

Teraz, tam gdzie jest, jest Mu lepiej. Ja tak myślę. Przeżyłem 3 pogrzeby rodzinne i jeden udawany (akcja z moją przyjaciółką opisaną powyżej) i wiem na pewno, ze nigdzie mu nie jest lepiej, jak w zaświatach/Niebie.

Panie, świeć nad jego duszą.
Łączę się z Wami w bólu
~Shirayuki
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: pomorze

Post Wt gru 15, 2009 4:05 am

Shirayuki napisał(a):Byłoby jednak niestosowne pojawić się na pogrzebie, moim zdaniem, bo nawet go nie znam i będę dziwnie wyglądał, jako jedyna nie płacząca osoba.

Nie widzę w tym nic niestosownego. Co innego stypa, to rodzinna uroczystość. Ale pogrzeb... hmmm
..............................Obrazek..............................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Muchomorowa Czarownica
Muchomorowa Czarownica

Posty: 125

Dołączył(a): So wrz 05, 2009 3:43 pm

Lokalizacja: Silesia Superior/Inferior

Post Wt gru 15, 2009 3:15 pm

Shirayuki napisał(a):Jestem ze Świebodzic, miasto blisko Świdnicy

Jestem tego samego zdania co Dream, nie ma nic w tym niestosownego.
Pogrzeb odbędzie się bliżej Ciebie niż sądzisz, środa-godzina 12.00 Olszany.

Może kiedyś Shirayuki wypijemy jakieś piwo za zdrowie Karola ;)
http://shamanika.pl

zod

Alicja
Alicja

Posty: 1

Dołączył(a): Cz mar 24, 2011 9:50 pm

Post Pt mar 25, 2011 6:25 pm

Re: Sinobrodemu

Druzgocące...
Spoczywaj jak sobie życzyłeś sinobrody.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 892

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Śr maja 25, 2011 1:43 pm

Re:

Dream napisał(a):Czy dzielenie się ze zmarłymi ma sens? Może warto by tu postawić to pytanie? Kwiaty na grobie, wylane do ziemi wino, piwo, wódka, owoce, chleb, wreszcie ogień. Od tysięcy lat ludzie grzebią swoich zmarłych, palą ich prochy, wystawiają na pożarcie sępom. Jak mało która chwila - śmierć potrafi upomnieć się o formę. Rytuał pożegnania, cześć dla ciała i pamięci.
Kto wie, może kiedyś zapalę na grobie Sinobrodego. Bywały dziwniejsze "przypadki".
Dorzucam grudkę ziemi. ;)

Jeżeli składamy ofiarę z intencją to jakby nie patrzeć ofiarowywujemy energię.Myślę , że jest to jak najbardziej w porządku względem cieni. W końcu to pozostałości po naszych bliskich.
Każdy jest, kowalem własnego losu

Powrót do Miejsce...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.080s | 13 Queries | GZIP : Off

Wymiana linkami Monitoring serwera Kuchnia peruwiańska Artykuły reklama Finanse i ubezpieczenia Ubezpieczenia Page Rank Pan szuka pana Wypoczynek w mieście Usługi Narzędzia i maszyny Lokale Łodzie