Ksiezyc i jego magia


Przeróżne doświadczenia duchowe, które was poruszyły, zaskoczyły, lub którymi chcecie się po prostu podzielić z kimś.

Moderator: Kapelusznik

Post Cz kwi 03, 2008 10:34 pm

Ksiezyc i jego magia

Tak sobie ogolnie obserwuje fazy ksiezyca, dynamike swiatla i cienia...
Ksiezyc to ogromne lustro. Lustra sa wogle interesujace. Mozna by sie zapytac co jest po drugiej stronie, albo gdzie trafimy przechodzac przez ksiezyc - niczym kosmiczna Alicja.
Kontynujac skojarzenia na bazie lektur - przypomniala mi sie wypowiedz babci Wheatherwax na temat ksiezyca w kwadrze - nie zacytuje dokladnie, ale slzo o to, ze dla niej byla to najbardziej magiczna z faz, w polowie meidzy swiatlem a ciemnoscia - keidy byla w stanei uwierzyc w magie ksiezyca. ;)
Coz, dla mnie najbardziej magiczna z faz jest now. Kiedy ksiezyc jest czarny. Moze to przez moje zamilowanie do smierci (ktore tak gorszy Mentally :D)... Nie, przepraszam - to na pewno przez moje zamilowanie do smeirci. O ile bowiem pelnia jest takze pelnia zycia o tyle smierc jest wygaszeniem.
I najmroczniejsza z faz - kiedy ciemnosc staje sie gesta tak, ze niemal czuje ja fizycznie. No i znow ejstesmy blisko, co mi niechybnie poprawia samopoczucie.
Niemniej zakoncze na dzis wieczorne rozmyslania by nie gorszyc wiccan i innych takich biegajacych w bialych wdziankach po lace. ;)
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pt kwi 04, 2008 12:35 am

Re: Ksiezyc i jego magia

Strzygon napisał(a):Tak sobie ogolnie obserwuje fazy ksiezyca, dynamike swiatla i cienia...
Ksiezyc to ogromne lustro. Lustra sa wogle interesujace. Mozna by sie zapytac co jest po drugiej stronie, albo gdzie trafimy przechodzac przez ksiezyc - niczym kosmiczna Alicja.

Kosmiczna Alicja... pięknie :>

Strzygon napisał(a):Niemniej zakoncze na dzis wieczorne rozmyslania by nie gorszyc wiccan i innych takich biegajacych w bialych wdziankach po lace. ;)

Ale Ty cholero jesteś wredny. Jak bym była wiccanką to poczułabym się dyskryminowana :P

Księżyc uwielbiam, ale to chyba akurat mało oryginalne na tym forum. Nie podchodziłam jednak do faz Księżyca w taki sposób jak opisujesz. Dla mnie fazy są bardziej "odczuwalne" i raczej nigdy nie zastanawiałam się z czym mi się kojarzą. Po prostu tak jak, kiedy zbliża się pełnia, narasta we mnie dzikość i szaleństwo.. to nów przynosi zanurzenie w nostalgicznych i depresyjnych klimatach... i chyba lubię obie te fazy, każdą z innych powodów po prostu ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pt kwi 04, 2008 3:46 am

A ja od jakiegos czasu silnie odczuwam zbliżający się nów i pełnię. Na kilka dni jakbym się przygotowywał do tych stanów przejawienia się Księżyca. Zresztą sam księżyc w mojej magii ma duże znaczenie. Ma w sobie coś co przyciąga. Może to, że nie świeci własnym światłem, więc jest jak zwierciadło, jak zauważył Strzygon?
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pt kwi 04, 2008 2:30 pm

Jasne lilith ze jestem wredny - cos jak pokrzywa na lonce koniczyny. A wiccanie maja sie poczuc dyskriminowani, obrazic sie i isc sobie stand. To jest forum Wicca Free. Taki znaczek keidys zrobie moze nawet. :P

Wracajac jednak do tematu: podejrzewam (i pewnie nie jestem tu zbyt odkrywczy), ze kobiety maja silniejsza wiez z ksiezycem, niejako z natury. Zreszta enenrgia lunarna jest dla mnie zdecydowanie zenska. Ciekawa manifestacja sa noce, gdy ksiezyc staje sie czerwony. Wogole zwiazek ksiezyca z krwia jest dosc interesujacy. Jakby powiedzial Pratthet taki "mityczny". ;)
Krew staje sie tutaj eliksirem otwierajacym nowa droge wtajemniczenia. Zwiazek wszysktim wampirycznych bogin z ksiezycem zreszta nie jest dzielem przypadku. Lilith, Hecate, Az czy Kali. Trzecia twarz Potrojnej Bogini z neolitu to nie jest (jak chca widziec wiccanie) mila starsza pani, warzaca jakies leki w kotle - ale mroczna manifestacja zenskiego archetypu: kobieta-wampir, kobieta-demon, wprowadzajaca w tajemnice ukryte w ciemnosciach nocy. To jest droga bolu, krwi i ekstazy. Cos co w naszej spoelcnzosci spychane zostaje w cien. Zreszta zapewne dlatego, ze niesie ze soba duze neibezpieczenstwo i zagraza ustalonemu porzadkowi. Mezczyzni sa wychowywani czesto tak, by lekac sie przejawow tej mocy u kobiet. Niemniej ja chyba jestem beznadziejnym przypadkiem, bowiem zawsze pociagala mnie wlasnie ta ciemna strona zenskiej manifestacji. Dlatego tez ksiezyc jest dla mnie pewnego rodzaju brama, prowadzaca do nowych doswiadczen, ktorych inicjatorka jest postac Bogini Ciemnosci. A to otwiera wiele nowych mozliwosci ktorych zapewne nie odnalazlbym w sobie. ;)

Post Pt kwi 04, 2008 5:57 pm

Dream znajdz wiccanki pod ksiezycem, bo jak nie to ktos ejszcz epomysli ze offtopa robisz i pornografie rozprzestrzeniasz... :>
Nie wiadomo co bardziej gorszace - oftop czy pornografia. :P

Niemniej moze by tka impreze pod ksiezycem? Ty przyporowadzisz uwolnione wiccanki, Nocny Wyjec nalewke przyniesie i razem z paniami zaglebimy sie w praktyke ekstatyczna, oczywiscie majac na uwadze nasz rozwoj duchowy wylacznie. :>
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So kwi 05, 2008 1:50 am

Strzygon napisał(a):Dream znajdz wiccanki pod ksiezycem, bo jak nie to ktos ejszcz epomysli ze offtopa robisz i pornografie rozprzestrzeniasz... Smile
Nie wiadomo co bardziej gorszace - oftop czy pornografia.

Ok, jak znajdę to wkleję. Ale poza tym jaka to pornografia, przeciez to ladne, neopoganskie fotki z natura, bynajmniej nie martwa ;P
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pn kwi 07, 2008 6:34 pm

To sie chlopaki rozmarzyli... a sam ksiezyc jedynie gdzies tam w tle majaczy... :>
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Wt kwi 08, 2008 12:15 am

Lilith napisał(a):To sie chlopaki rozmarzyli... a sam ksiezyc jedynie gdzies tam w tle majaczy...

No, księżyc ma to coś w sobie, co skłania do marzeń :D Poza tym można do niego gadać, nie to co ze Słońcem : :ble:
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Cz cze 26, 2008 10:12 am

No nie ale z tą żeńską naturą księżyca to już przesadziliście ze mnie wielki chłop jest a związek z księżycem sily czuje :P

Post Cz cze 26, 2008 2:34 pm

Bo księżyc ma żeńską naturę, Djembe :>
Zresztą wywodzi się prawdopodobnie właśnie stąd, że pomiędzy fazami księżyca a cyklem miesięcznym kobiety("miesiąc" często był też nazywany księżycem! Do dzisiaj moja matka mówi, jak to miesiączek fajnie świeci) zauważono podobieństwa. O ile słońce symbolizuje coś stałego i niewzruszonego, to księżyc jest czymś płynnym, co poddawane jest ciągle transformacji. Nawet Józwiak o tym pisze.
Bardzo często też w różnych językach luna ma żeński wydźwięk.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Cz cze 26, 2008 2:37 pm

saliva napisał(a):Bo księżyc ma żeńską naturę, Djembe :>


Hehe wiem miał być żart
kiepskbo kiepski ale zawsze :oops:

Post Cz cze 26, 2008 6:46 pm

A, chyba, że chodzi Ci o nich.
Oni zawsze przesadzają... Wysadzają. W powietrze.
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Wt lip 22, 2008 8:23 pm

Tak odkopując ten temat... nie wydaje się wam że ostatnia pełnia jakaś dziwna była? Mnie samej dopiero co schodzi ten dziwno-niepokojący nastrój, ale to co się ostatnio działo z niektórymi ludźmi z mojego otoczenia to już przechodzi wszelkie pojęcie :lol2:

To co działo się tutaj w związku z njuejdż i wibratorami z futerkiem to i tak nic takiego :mrgreen:
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post Wt lip 22, 2008 8:33 pm

ojj była dziwna, ale i bardzo twócza jak dla mnie. Po prostu dużo energii, od której ludziom i nie tylko ludziom odwalało.
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Wt lip 22, 2008 8:48 pm

Hmmm... twórcza mówisz... u mnie wręcz przeciwnie. Jakbym się zapadła w siebie i wszystko straciło sens, a jednocześnie od środka mnie wyrywało gdzieś i czułam jakiś taki meganiepokój. Niefajne ogólnie uczucie... ale już mi schodzi ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pt kwi 03, 2009 7:15 pm

Znowu mnie strzeliło... jeszcze się zbieram po ostatnim Nowiu tym razem... a może to kwestia przesilenia wiosennego? Sama już nie wiem, ale dawno mnie tak nie ścięło z nóg :zemdlal:
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pt kwi 03, 2009 7:50 pm

A co cię tak ścięło z nóg na ostatnim nowiu?
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pt kwi 03, 2009 8:04 pm

No nów mnie ściął z nóg :P

Dokładnie, to wraz z nowiem przyszła do mnie ogromna siła i inspiracja, czułam jakby mi skrzydła urosły, a nasilił to jeszcze szalejący w te dni szaleńczy wiatr. Ale później nagle wszystko się odwróciło o 180 stopni i runęłam w dół, a teraz się zbieram... boli. Generalnie od tego momentu kiepsko się czuję psychicznie i jakaś nieobecna w życiu jestem... dlatego napisałam, że może ma to też jakiś związek z przesileniem wiosennym.

A tak jeszcze przy okazji to zastanawiam się, czy nowiu jakoś silniej czasem nie odczuwam, bo urodziłam się podczas nowiu ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pt kwi 03, 2009 8:20 pm

Nów jest dobry do działań związanych z niszczeniem. W ogóle okres kwadry przed nowiem jest do tego dobry, z kulminacją na nowiu. Dobrze jest robić wówczas rytuały związane z odcinaniem się, pozbywaniem, etc.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pt kwi 10, 2009 11:52 am

Ja podczas pełni zwykle jestem nieobecna i ciągnie mnie na zewnątrz, do lasu, na łąkę...
Zawsze mam tak, że jeden dzień przed pełnią jestem lekko nieprzytomna i cały dzień bym spała, za to w czasie pełni ciężko mi usnąć. Czuję potrzebę siedzenia na parapecie i patrzenia na księżyc. I zawsze się dziwię tej wszechobecnej ciszy oraz braku pijaczków wracających po wieczornych libacjach^^.

Post Pt kwi 10, 2009 7:49 pm

Podobno w czasie pelni pogotowie ratunkowe ma zawsze wiecej dyzurow, bo czesciej schizofrenikom odwala i jest wiecej wezwan ;)
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pt kwi 10, 2009 8:25 pm

Chiropter napisał(a):Podobno w czasie pelni pogotowie ratunkowe ma zawsze wiecej dyzurow, bo czesciej schizofrenikom odwala i jest wiecej wezwan
Ciekawe czy oni sobie nakrecaja te jazdy czy pelnia poprostu biernei na nich dziala..
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pt kwi 10, 2009 8:30 pm

Według nauk teozoficznych bodajże Księżyc jest obumarłą formą po byłej planecie, na której cała nasza ludzkość doświadczała inkarnacji zwierzęcej. Gdy planeta obumarła, wypadła z orbity, a jej "szczątki" stały się orbitą dla planety, na której doświadczamy teraz inkarnacji ludzkiej. Ponieważ inkarnacja zwierzęca łączy się silnie ze sferą emocji/uczuć, stąd też podobno Księżyc dlatego ma taki duży wpływ na tę sferę u nas, już jako ludzi ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post Pn lis 01, 2010 1:59 am

Re: Ksiezyc i jego magia

Na mnie pełnia działa tylko tak że w czasie pełni mam bardzo niespokojny sen, co chwile sie budze, wierce, i robie mega bajzel z łóżka. Lunatykowac też mi sie zdarzało. Np miałem takie motywy że kładłem sie wcześnie spac ale z rana czułem sie tak kurewsko zmęczony jakbym wgl nie spał, a po powrocie ze szkoły cały cała rodzina z mordą sie do mnie rzuca co ja tak hałasowałem w nocy.. a nie pamiętam żebym cokolwiek robił. Z opowiadań to matka mówiła mi że gdy raz szła w nocy do łazienki to zobaczyła mnie stojącego na korytarzu, gapiącego sie na leżącą na podłodze kołdre. Mówiła do mnie a ja nie reagowałem, a po jakiś 30 sekundach podniosłem kołdre i wróciłem do pokoju. Albo tez brat opowiadał jak w nocy wstawałem z łóżka, łaziłem w kółko po pokoju, potem siadałem na łózku, gapiłem sie na podłoge przez 10 min a potem znowu chodziłem. A pamiętac to nic z tego nie pamiętam...
Stare Bóstwa podobno śpią...
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Wt gru 28, 2010 8:40 pm

Re: Ksiezyc i jego magia

A czy ktoś z Was obserwował niedawne zaćmienie księżyca? Niesamowita noc to była, ponieważ nie dość że księżyc był w pełni to jego zaćmienie było totalne, a na dodatek było to w dniu przesilenia zimowego. Ja postanowiłam, że wstanę żeby obejrzeć zaćmienie, ale jeszcze zanim się obudziłam miałam ciekawy sen:

Przyśniło mi się, że razem z P. (znajomy Irlandczyk) obserwowaliśmy przez okno księżyc, który co chwilę przesłaniały cienie różnych ciał niebieskich... na początku ziemi, ale później też innych planet i choć to wszystko przepływało bardzo szybko i było dość abstrakcyjne to wyglądało niesamowicie. Później zdecydowaliśmy się wyjść na zewnątrz, gdzie już jaśniało i wszędzie było pełno puszystego śniegu. Strasznie w tym śnie chciałam zobaczyć jak księżyc zabarwi się na czerwono i w końcu go dostrzegłam nad jakąś alejką na której rosły niewielkie drzewka. Kiedy jednak do niego podbiegłam, okazało się, że jest cieniutki i dwuwymiarowy jak srebrno-czerwony talarek zawieszony na gałązce jednego z drzewek. Na dodatek był tak nisko, że mogłam go dosięgnąć. Sięgając do góry i dotykając go palcami, krzyknęłam do P. żeby zrobił zdjęcie... później jednak kiedy chciałam to zdjęcie zobaczyć to nie mogliśmy go znaleźć, zamiast niego było mnóstwo innyc zdjęć przedstawiających mnie gdzie indziej i kiedy indziej, w sytuacji której sama nawet nie pamiętałam... pamiętam jedynie, że wydało mi się to dziwne...

W tym momencie się obudziłam, wyjrzałam przez okno i zobaczyłam że zaćmienie właśnie się zaczynało. Ubrałam więc buty i płaszcz i wyszłam na dwór. Było mroźno i ciemno. Stałam na zaśnieżonej ulicy wpatrzona w czarne niebo z aparatem w dłoni, kiedy zagadał do mnie jeden z mieszkańców domku niedaleko naszego. Znam go z widzenia, bo czasem widuję go jak wychodzi z psem, ale nigdy z nim nie rozmawiałam. Nagle jednak okazało się, że on też wyszedł specjalnie po to, żeby obejrzeć zaćmienie... na dodatek nagle zaczął mi opowiadać o Nostradamusie i jego przepowiedniach pisanych kodem, o Masonach oraz o grudniu 2012 roku i innych proroctwach. Poczułam się trochę jak w surrealistycznym filmie, a żeby tego było mało to zapaliło się światełko w oknie innego domku i wyszedł inny sąsiad, którego w ogóle wcześniej nie znałam. Mój towarzysz zaczął mi o nim opowiadać, że tamten kiedyś wyszedł na ulicę i potrąciła go ciężarówka - miał ogromne szczęście że przeżył, teraz ma tytanowe elementy w szkielecie i uszkodzony mózg... Powiedział też, że teraz jest przez to "spowolniony" ale jest bardzo "w porządku". Johnny, bo tak się nazywa ów "spowolniony" sąsiad, dołączył do nas na chwilę i pomyślałam wtedy, że to naprawdę ciekawa noc - oglądanie zaćmienia księżyca w pełni podczas przesilenia zimowego i to w towarzystwie takich dwóch ciekawych osobowości. Możliwe, że w pewnym sensie było to nawet dziwniejsze niż mój sen ;)

Poniżej jedno ze zdjęć, które tej nocy zrobiłam:

Obrazek
Ostatnio edytowano Cz gru 30, 2010 6:58 pm przez Lilith, łącznie edytowano 3 razy
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Następna strona

Powrót do INNE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.280s | 13 Queries | GZIP : Off