relaks i koncentracja


Jeśli coś Ci nie wychodzi, lub czegoś nie wiesz, a pragniesz zapytać to jest odpowiednie miejsce

Moderator: Kapelusznik

Alicja
Alicja

Posty: 13

Dołączył(a): N cze 20, 2010 7:20 pm

Post N cze 27, 2010 11:52 am

relaks i koncentracja

mam ostatnio spore problemy z polaczeniem tych dwoch jakze prostych stanow ducha Obawiam sie ze aby przypomniec sobie jak cudowne ma to odzialywanie na umysl bede potrzebowal pomocy Obskoczylem wszystkie watki na forum i widze ze dysponujecie spora wiedza w tym zakresie Szukam raczej jak najdelikatniejszej pomocy jak rowniez latwo dostepnej Prosze pomozcie mi wybrac odpowiedni tor ;) tu w temacie czy tez PW
Avatar użytkownika

Muchomorowa Czarownica
Muchomorowa Czarownica

Posty: 125

Dołączył(a): So wrz 05, 2009 3:43 pm

Lokalizacja: Silesia Superior/Inferior

Post N cze 27, 2010 9:46 pm

Re: relaks i koncentracja

Widocznie z bardzo skupiasz się na połączeniu tych dwóch spraw.
Zacznij od jednej, a druga się naturalnie poprawi.
W Twoim przypadku nie chodzi o ilość wiedzy ale o praktykę ;)
http://shamanika.pl

Alicja
Alicja

Posty: 13

Dołączył(a): N cze 20, 2010 7:20 pm

Post Pn cze 28, 2010 5:04 pm

Re: relaks i koncentracja

jak tu podejmowac sie praktyk kiedy jej efekty rownaja sie zeru Wydaje mi sie to byc praca syzyfowa Prosze sprobujcie spojzec na mnie jako na osobe walczaca z nerwica lekowa:( to wam da dokladniejszy obraz mojej pozycji i mam nadzieje rowniez pomoze dobrac odpowiednia strategie Nie wiecie ile znaczy dla mnie odzyskanie spokoju ducha To teraz prioritet w moich celach zyciowych Naprawde potrzebuje waszej pomocy Moze bedziecie swiadkiem przemiany z larwy w motyla ;)

Alicja
Alicja

Posty: 13

Dołączył(a): N cze 20, 2010 7:20 pm

Post Pn cze 28, 2010 5:48 pm

Re: relaks i koncentracja

moze to odpowiednia pora na dokladniejsze opisanie mojego problemu Zazwyczaj ludzie z nerwica nie potrafia znalesc zrodla swoich lekow pozniwaz to tkwi gleboko w ich podswadomosci Ja jednak wiem ze boje sie poznac nowych ludzi boje sie nowych przyjazni szczegolnie milosci Wszystko przez moj "dar" czy tez "klatwe" Nie jestem zadnym obludnikiem i to o czym mowi TAK rzeczywiscie opisuje moj przypadek ale jest to duzo duzo bardziej glebsze Tylko ludzie ktorzy mnie poznali blizej wiedza do jakiego stopnia mam wladze na falami mozgowymi Mialem pytac kolezanke z pracy czy z innymi osobami tez potrafi rozmawiac "telepatycznie" Okazalo sie ze tylko w mojej obocnosci!!! Mozna powiedziec ze moja obecnosc zmusza ludzi do "glosnego myslenia" Dzieki bogu wychodzi to dopiero w luznych rozmowach z mniej lub bardziej znanymi osobami Tu moje przeslanie do TAK moze masz bledny obraz tego zjawiska i sam nie masz pojecia do czego jestes zdolny To jest duzo bardziej pokrecone Pozdro Prosze pomozcie mi odzyskac spokoj ducha

Tak

Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 69

Dołączył(a): Pt cze 11, 2010 12:26 am

Post Wt cze 29, 2010 2:30 pm

Re: relaks i koncentracja

:|




    Sranie w banie, umysłowa masturbacja i samookłamywanie. :rozga: Dokładnie tymi słowy mogę określić to co robisz. Albo raczej nie robisz.. Z tego co piszesz to stosujesz wyjątkowo kiepską strategię motywacji do ćwiczeń, więc lepiej zmień ją - Riczi Bandler fajnie o tym pisze w "trans-formacjach".
    Albo może lepiej idź od razu do wykwalifikowanego terapeuty? Jeżeli masz jakiś poważniejszy problem ze sobą to zdecydowanie lepiej idź z tym do specjalisty.
    To jest temat na inną dyskusję.

Śniący dał Ci doskonałą radę dlatego w Twoim interesie jest zastosowanie się do niej. Rozdziel relaks i skupienie.
Jak nie umiesz ani jednego, ani drugiego to tym bardziej obu naraz, co!?
Dopiero kiedy już umiesz jedno, to robisz dopiero drugie..



Ja kiedyś ćwiczyłem siadając ekstremalnie wygodnie w moim ulubionym miejscu (wymuszając w ten sposób stan relaksu, odprężenia) i wpatrując się godzinami w płomień świecy ustawionej poza zasięgiem moich rąk, ale dokładnie na wprost oczu.. patrzyłem TYLKO i wyłącznie w ten płomień, kierując całą swoją uwagę prosto w niego i kończyłem, dopiero gdy świeca gasła.. Dlatego starannie dobierałem jej długość do czasu, który mogłem poświęcić na ćwiczenie - możesz oczywiście ustawić też budzik na piętnaście, trzydzieści, czy sto dwadzieścia minut.. Zmuszałem się na początku do trwania w tym stanie (pomagałem sobie też mantrując coś "o płomieniach" w głowie) tak długo aż świeca sama zgaśnie, ale z czasem zacząłem z tego czerpać coraz większą, wręcz perwersyjną przyjemność..
Totalne skupienie w ogniu - tak, lubię to. Uwielbiam to! Do dzisiaj ładuję się nim w ten właśnie sposób..
To konkretne ćwiczenie, dzięki swojej prostocie -nie potrzebujesz nic poza wygodnym miejscem i świeczką- jest bardzo skuteczne bo płomień jest (przynajmniej dla mnie) silnie hipnotycznym, mocno energetycznym, a jednocześnie bardzo jasnym więc wyjątkowo łatwo wyróżnialnym z otoczenia bodźcem. Koncentracja przecież polega na "odłączeniu", "odcięciu" uwagi od całej reszty niepotrzebnych bodźców, poza dokładnie tym konkretnym na którym chcemy się skupić -> dokładnie to robisz patrząc w absorbujący uwagę płomień i myśląc jedynie o tym płomieniu. Dodatkowo dzięki temu że on jest tak jasny to łatwo go zauważyć, oraz wyróżnić z otoczenia. Dzięki temu że jest tak ruchomy to "coś się dzieje" i dlatego zamiast zasnąć - czuwasz.. skoncentrowany na dokładnie jednej rzeczy. Czyli w stanie idealnej koncentracji!
Najpiękniejsze jest to, że kiedy uda Ci się raz, drugi, czy trzeci zapomnieć o całym świecie poza tym ogniem w którym tkwi Twoja uwaga to będziesz już umiał przenieść swój umysł w ten stan totalnej koncentracji zogniskowany na dowolnej innej rzeczy.. odłączając całą resztę.. kiedy zechcesz.

Abstrahując - robisz dokładnie to samo oglądając świetny film, pasjonujący mecz, czytając doskonałą książkę.. tylko możesz wtedy nie zdawać sobie sprawy, że jesteś idealnie skoncentrowany i zrelaksowany. Dlatego każdy z nas umie się koncentrować, tylko nie każdy koncentrację ćwiczy, dlatego nie każdy potrafi koncentrować się na zawołanie, szybko i tak bardzo mocno.

To najzupełniej normalne, że na początku uwaga może się rozpraszać na boki, ale jak to mawiają nie tylko szamani całego świata: "Trening czyni mistrza".
Po prostu ćwicz.. jeszcze więcej.. najlepiej uczyń z tych ćwiczeń, swoją pasję.. :jupi3:

Chcesz wiedzieć jak?

Popatrz -> ja uczyniłem z ćwiczenia na koncentrację, metodę na odprężenie się i naładowanie silną energią. Ja już po chwili wchodzę w ten płomień w silnym transie i staję się nim. Czyszczę się tak, ładuję się tak i tak się uspokajam. A jednocześnie koncentruję. Lubię być zrelaksowany, oczyszczony i uwielbiam silną energię, a jednocześnie ogień to mój ulubiony żywioł dlatego wykonuję to ćwiczenie z dziką rozkoszą.. rozumiesz?
Znajdź coś czego bardzo chcesz, co lubisz, co Ci się podoba i użyj tego jako elementów Twoich własnych ćwiczeń, które będziesz wykonywać z nieposkromioną radością, z motywacją jak do podniesienia bezpańskiej stuzłotówki i z nieustępliwością jak do zdjęcia tej ślicznotce majtek.. :mrgreen:


To trening czyni mistrza. Nie wymówki, nie kłamstwa, nie opinie, tylko ilość wykonanych powtórzeń..

Zgłoś się, najwcześniej po dwudziestu (a najlepiej dwustu!) godzinach ćwiczeń w medytacji, uspokajania się, relaksacji.. bez tego ani rusz. Nikt nie mówił że będzie łatwo. Ale jeśli się zdecydujesz ćwiczyć w pocie czoła, doceniać i cieszyć się z każdej najdrobniejszej poprawy to z czasem, efekty mogą przejść Twoje najśmielsze oczekiwania..
Więcej ruchów, a mnie pier.. :ogien:
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 222

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post Śr sie 18, 2010 3:15 pm

Re: relaks i koncentracja

Adi:
Wielu kandydatów na szamanów, magów, czarodziejów itd kończy w psychiatryku. Ergo: To ścieżka dla ludzi silnych psychicznie. Neurotyk, jak ty, powinien zdecydowanie trzymać się od tego zdala. Możesz w ten sposób pogorszyć swój stan. Ja radzę dać sobie spokój, pozbyć się iluzji. A z nerwicą udać się do psychologa. W każdym razie na twoim miejscu ja bym tak zrobił.

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 360

Dołączył(a): N sie 08, 2010 6:29 pm

Post Wt lis 16, 2010 9:21 pm

Re: relaks i koncentracja

Nerwica i depresja to często choroba inicjacyjna,nie słuchajcie tego z góry nade mną :D Ja stopniowo wracam do równowagi dzięki "wiedzy tajemnej" ;) gdyby nie ona,pewnie bym leżał nafaszerowany kolorowymi proszkami. :zemdlal:
Zgłaszam swoją kandydaturę do usunięcia profilu :)
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 33

Dołączył(a): N lis 14, 2010 5:01 pm

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt lis 16, 2010 10:16 pm

Re: relaks i koncentracja

A ja bym się przyłączył do tego, by w razie poważnych problemów psychicznych brać swoje proszki. Jak pomogą to wtedy spokojnie zacząć pracować z umysłem, a do tej pory np powtarzać sobie mantry. (które też pomagają)

Idea jest taka, że jak ma się złamaną rękę to nie próbuje się podciągać na drążku i z umysłem tyż tak jest. Widziałem chorych ludzi szalejących jeszcze bardziej od czaromarusowania i chorych ludzi, którzy grzecznie się wstrzymywali, łykali swoje kolorowe tabletki a teraz powoli jadą z praktyką.
"To chodźmy medytować, bo oświecenie możemy mieć tu i teraz, a nie jutro k**a gdzieśtam" W.
gadajło: 1054436

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 360

Dołączył(a): N sie 08, 2010 6:29 pm

Post Wt lis 16, 2010 10:31 pm

Re: relaks i koncentracja

rzuf napisał(a):
Idea jest taka, że jak ma się złamaną rękę


"Ideja" złamanej ręki polega na rehabilitacji ruchowej.
Zgłaszam swoją kandydaturę do usunięcia profilu :)
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 33

Dołączył(a): N lis 14, 2010 5:01 pm

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt lis 16, 2010 10:38 pm

Re: relaks i koncentracja

A to jest rehabilitacja umysłowa, ta ręka to jedynie porównanie. :)
"To chodźmy medytować, bo oświecenie możemy mieć tu i teraz, a nie jutro k**a gdzieśtam" W.
gadajło: 1054436

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 360

Dołączył(a): N sie 08, 2010 6:29 pm

Post Wt lis 16, 2010 10:46 pm

Re: relaks i koncentracja

Ta,a ja myślałem że... :D rękę się rehabilituje ruchowo a łepetynę...też trzeba rozruszać ;) tylko że innymi metodami,np medytacjami,wizualizacjami.Zresztą,po co mam się leczyć u psychiatry skoro i tak już doświadczyłem wszystkich możliwych stanów zdrowia w poprzednich wcieleniach :D
Zgłaszam swoją kandydaturę do usunięcia profilu :)
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 33

Dołączył(a): N lis 14, 2010 5:01 pm

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post Wt lis 16, 2010 10:52 pm

Re: relaks i koncentracja

Odkryłem empirycznie, że kość złamana drugi raz boli tak samo jak za pierwszym razem. :czarodziej: Zatem wolę w miarę możliwości unikać błędów, ale... każdemu według potrzeb. ;) Oczywista wszystko zależy też od wagi problemu, noes?
"To chodźmy medytować, bo oświecenie możemy mieć tu i teraz, a nie jutro k**a gdzieśtam" W.
gadajło: 1054436

Powrót do HELP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.063s | 15 Queries | GZIP : Off

Wymiana linkami Monitoring serwera Kuchnia peruwiańska Artykuły reklama Finanse i ubezpieczenia Ubezpieczenia Page Rank Pan szuka pana Wypoczynek w mieście Usługi Narzędzia i maszyny Lokale Łodzie