Post Pn kwi 28, 2008 7:07 pm

Bogomilowie - slowianscy gnostycy

Bogomilowie - gnostycka sekta, ktora rozpowszechnika sie okolo X wieku na teenach Turcji, Tracji, Bulgarii a pozniej i w Serbii. Wiec na wschodzie Slowianszczyzny. Byli spadkobiercami paulicjan a ich ruch rozwijal sie do XVI wieku. Wyznawali oni dualizm, objawiajacy sie wiara w dwa porzadki istot duchowych. Jedne powstac mialy od Logosa - dobrego Syna Bozego, drugie zas od Satanaela - jego mrocznego brata. Ten drogi byl takze stworca swiata widzialnego. Istota swiata byla wiec walka jasnej i ciemnej zasady - odpowiednio sil duchowych i sil materii.
Bogomilowie dorzucali dzieje stworzenia przedstawione w Genesis, a takze symbol krzyza, swieta chrzescijanskie, liturgie i kult swietych. Glosili hasla walki z uciskiem i wystepowali z krytyka feudalizmu. Co sprawialo ze religia ta byla dosc atrakcyjna dla nizszych warstw spolecznych. Wymagali takze od swych wyznawcow ascezy, uznajac bogactwa materialne za dzielo Satanaela.
ualiści bułgarscy jako pisma natchnione przyjmowali Biblię, ale odpowiednio “oczyszczoną z naleciałości diabelskich”.
Odrzucali cały Stary Testament z wyjątkiem ksiąg: Psalmów i prorockich. Przyjmowali Nowy Testament, ale za najdoskonalszą – główny filar ich doktryny – uważali Ewangelię św. Jana Apostoła.
Wedle informacji zawartych w źródłach katolickich bogomiłowie nauczali, że Bóg Ojciec (nie mylić z Bogiem Ojcem–Jahwe, żydów i chrześcijan, którego uważali za Szatana) zrodził dwóch synów – pierworodnego Satanaela i Logosa (Jezusa Chrystusa). Pierwszy podniósł bunt przeciwko rodzicowi, skaptował na swoją stronę znaczną część aniołów i próbował przechwycić władzę. Za ów nieudany “zamach stanu” został ukarany wypędzeniem z raju, ale nie pozbawiony pierwiastka boskiego swej natury (na co wskazuje EL w jego imieniu, oznaczające Boga). Chociaż utracił dawną pozycję, wcale nie dawał za wygraną, nie ukorzył się ani tym bardziej nie poddawał losowi. Wraz z popierającymi go aniołami zaczął tworzyć świat konkurencyjny względem tego, który powołał do istnienia Bóg Ojciec. Tak, więc stworzył nowe niebo i nową ziemię, które wszakże różniły się od swych doskonałych pierwowzorów tym, iż powstały z materii nam znanej. W akcie kreacji swego nowego królestwa, którego był jedynym władcą, zatrzymał się na kwestii człowieka. Otóż był w stanie go ukształtować, ale obdarowanie go życiem przerastało już możliwości Satanaela. Nie chcąc pozostawić swego dzieła niedokończonym, przełamując wewnętrzne opory, zwrócił się do Boga Ojca z propozycją: ten ostatni tchnie życie w istoty przez buntownika uformowane z materii, za co on – jedyny ich władca w nowym świecie – odstąpi Bogu prawo do części z nich, aby dopełnili liczby brakujących w raju aniołów, których po buncie ubyło. Miało to stanowić zapłatę za pomocvi.
Bóg Ojciec zgodził się na taki układ i spełnił prośbę Satanaela. Adam i Ewa, obdarowani iskrą Bożą i przez to zdolni do samodzielnego bytowania w otaczającej ich przestrzeni, stali się dziećmi zarówno Złego, jak i Boga Ojca. Pierwszego, bo obdarował ich ciałem, drugiego, bo dał im ducha. Pierwiastek boski od samego początku wziął górę nad szatańskim, co stało się przyczyną zazdrości i wściekłości Demiurga. Wiedział, że ludzkość wysuwa mu się ze szponów, i że w miarę jej duchowego rozwoju coraz bardziej będzie tracił nad nią kontrolę, a wraz z nią i władzę.
Starając się za wszelką cenę znaleźć wyjście z sytuacji, obmyślił i na to sposób. Przybrawszy na siebie postać węża, uwiódł pramatkę Ewę. Tak, więc Ewa stała się pierwszą przyczyną i furtką, przez którą Zło wtargnęło do serc rodzaju ludzkiego. Ze związku z Satanaelelem narodził się Kain – pierwszy morderca w historii człowieka. Później Ewa podjęła współżycie z Adamem i z tego związku przyszedł na świat drugi syn Ewy, a pierwszy Adama – Abel.
Tak oto od samego początku w rodzaju ludzkim znalazły sobie trwałe miejsce obydwa pierwiastki rządzące wszechświatem: Zło, które reprezentował Kain, i Dobro uosobione w Ablu. Z czasem doszło do tak gruntownego wymieszania się ich obu, że w każdym z nas są one równoważne. Naturalnie dla dobra kosmosu i człowieka Zło należy zwalczać, aby w ostatecznym triumfie Dobra wszystko wróciło do właściwego porządku sprzed buntu Satanaela. A więc całe nasze postępowanie trzeba podporządkować temu, co przybliża zwycięstwo Boga Ojcavii.

Spadkobiercami bogomilow stali sie pozniej katarzy, ktorych ruch rozpowszechnil sie w poludniowej Francji i we Wloszech. Skad, po zagladzie katarow, wiele ich idei przeszlo do rodzinnego czarostwa.

To tka tytulem wstepu.
A dlaczego o tym pisze? Ano dlatego, iz uwaza sie Bogomilow glownei za spadkobiercow manicheizmu a w dalszej perspektywnei dualizmu perskiego. Niemniej istnieja tez pewne poszlaki ktore wskazuja na to, iz idea dualizmu nie byla wcale obca slowianom. Pierwotne mity o np stworzeniu, odnsoza sie do dwuch zasad: jasnej i ciemniej. Byc moze wiec religia ta rozprzestrzeniala sie na ziemaich slowianskich nie tylko jako symbol buntu wobec feudalizmu (jak uwazaja niektorzy), ale dlatego, iz byla pewnym dopelnieniem wierzen rodzimych. Wydaje mi sie, ze mogla sie ona calkiem dobrze z nia uzupelniac i rozwijac idee juz juz zastane i pierwotne dla tych spolecznosci.
Czesto piszac o slowianach czy tez wierzeniach ludowych zaznacza sie wplyw chrzescijanstwa w tkiej czy innej formie - zapominajac wedle mnie o wplywie gnostyckim, ktory w pewnym okresie byl dosc silny. Jesli elementy doktryny aktarskiej mialy duzy wplyw na czarownictwo we Wloszech, czemu Bogomilowie nie mieliby miec wplywu na kulture ludowa slowian? Zlwaszcza ze znajdowali sie duzo blizej swiatopogladowo i socjalnie (wielu bogowilow jak mowilem bylo chlopami). Mysle, ze jest to ciekawa mysl, ktorej tropem mozna sie czasami udac. ;)