Post Wt mar 13, 2012 5:13 am

Re: dywinacje a umysł ?!

Przykro mi.Z braku edycji zgrzeszę następnym postem.
Na potwierdzenie moich wyżej opisanych dywagacji,że jednak mają sens,pozwolę sobie przytoczyć tekst samego Mistrza J.Suligi.
Dlaczego Huna i dlaczego w miejscu, poświęconym Tarotowi?

Korzenie Huny sięgają 5000 lat wstecz, Tarot jest znacznie młodszy. Inne kultury, inne przeznaczenie – jeśli można tak powiedzieć. A jednak jest spoiwo pomiędzy Huną a Tarotem.

To podświadomość, określana w Hunie jako Niższe Ja bądź Unihipili. Harmonijna współpraca z podświadomością to klucz do prawidłowego odczytu i interpretacji kart Tarota, to drzwi prowadzące do pełnego zrozumienia zarówno siebie, jak i tajemnic, skrywanych przez Wielkie i Małe Arkana.
Mogą być zamknięte i jeśli nie będziemy potrafili otworzyć ich – wówczas nasze odczyty tarotowych rozkładów, podpowiadanych wskazówek nie będą w pełni prawidłowe ani obiektywne. Powstaje zatem układ, w którym gadał dziad do obrazu, a obraz do niego ni razu. Układ, o którym można śmiało powiedzieć, że jest typowym wróżbiarskim podejściem, opartym na wyuczeniu obowiązujących znaczeń kart. Układ bez cienia polotu, bez owej Bożej Iskry, cechującej tych znawców tarotowej sztuki interpretacji, którzy są za pan brat z własną podświadomością.
Otwarte drzwi pozwalają natomiast wejść do świata tarotowych informacji, wskazówek, podpowiedzi, głębokich analiz i interpretacji. Otwarte drzwi to pełnia kontaktu, opartego na zaufaniu i poszanowaniu bowiem Tarot jest surowym nauczycielem; tych, którzy go nie szanują odpycha od siebie, mami iluzjami, wiedzie na manowce.
Mistrz
:)
GDY WILKOŁAK ZAMIENIA SIĘ W CZŁOWIEKA OGON ZAWSZE POZOSTAJE
W życiu wszystko ma swoja cenę. Musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.


http://forumezo.pl/index.php