Sen ktory odnalazł serce. Wilk.


Sny, które was zainspirowały, których nie rozumiecie, które zmieniły wasze życie.

Moderator: Kapelusznik

Post So kwi 18, 2009 1:39 am

Sen ktory odnalazł serce. Wilk.

Podjalem sie nowego zadania (zataje szczegoly, nie miejcie tego za zle), mialo byc wyczerpujace, frapujace, przez wysilek wkladany w nie - patrzylem na swiat z nieco innej prespektywy. Jakbym byl jedynem wymeczonym czlowiekiem, w we wszechswiecie wyspanych ludzi.BRR.
Milem byc sam na sam ze swoimi problememi, nie ..nie problemami, mozliwosciami , planami na zycie,decyzjami, wlasna droga.Pytania, odpowiedzi, szukalem wlasnie tego , dobrych odpowiedzi, a przedewszystkim - dobrze zwerbalizowanych PYTAN.

I zaczela sie zwyczajna u mnie jazda :] , moj umysl zaczal podsylac mi watpliwosci , chwial w posadach : 'Po co to robisz?' 'Sa inne drogi!' 'Nie musisz tyle oddawac!' 'Zrelaksuj sie!' 'Daj spokoj!' , ale ja przeciez zdecydowalem sie! Chcialem tego! Brakowalo mi wtedy, tej czastki duszy, ktora tak bardzo jest wazna w zyciu , bez ktorej czuje mrozna zmeczona pustke, brakowalo mi Motywacji i Wiary. Chcialem, ale cierpielem i nie moglem.

Wieczor, pierwszego dnia(mialo byc ich siedem), zasypiam z cholernym bolem glowy, w/w wewnetrzny monolog doprowadza mnie do szalu, zwatpienia.

Snie juz, jestem ubrany w standardowy stroj do biegania(bluza, czapka, adidasy itp), jestem na terenach zielonogorskich lasow, zbiegam gorka, sciane drzew mam z prawej strony. Wyzej za mna opuscilem (nie istniejace rzeczywiscie) schronisko, a tam przyjaciol.

Kontroluje bieg, przedemna, nizej widze patrole zolnierzy i mysliwych (intuicyjnie rozumiem ze chodzi o oblawe na grozne zwierze), widok niecodzienny, tak blisko miasta - dzikie zwierzeta?Wszystcy maja te swoje razace oczy, jasno zielone kamizelki ostrzegawcze.
Biegne, i wyczuwajac zagrozenie spogladam w prawa strone, w piekny mieszany las.
Pedzi na mnie!Cholerny wilk!Tak jak potrafia polujace zwierzeta, nie koncentruje sie na niczym innym, patrzy na ofiare i jest zdeterminowany ja zdobyc.
Czuje , ze juz przegralem, jest potezny , przez chwile jego futro brzmi lsnieniem slonca, wybitny!
Wpada na mnie, razem turlamy sie na ziemi stara sie dobyc mojego gardla , czuje , ze jest potezniejszy odemnie, silniejszy, jego determinacja!Szlag!
Udaje mi sie zlapac go filmowo za rozchylone szczeki, ale czuje jak te milimetr za milimetrem sie zaciskaja, a jego glowa zbliza sie do mojego gardla.Przegrywam, mam we lbie wizje jak jego zeby ucinaja mi palce, brr, przegrywam!Dalej niezdarnie walcze!

Wtedy cos sie dzieje. Nie obok, nie daleko, nie w glowie, we mnie w moim sercu.Pojalem.W mojej glowie pojawia sie tekst w stylu:' Rozumiem lekcje, mistrzu.'
Bo rozumiem, teraz tak.
I pojawia sie we mnie uczucie, zrozumienie, ktore mowi po wilczemu, nie w slowach, nie w obrazach tylko po wilczemu- uczuciami, to determinacja plynnej i poteznej (?) decyzji.

" Jesli chcesz cos robic, zrob to.NIe mozesz sie wachac, przeciez widzisz, dzialaj."

Czuje to, zdecydowanie, teraz walcze, o zycie, o smierc. Silujemy sie przez chwile, .. i wygrywam, rozszezam mu szczeke, rozrywam ja, zabijam go(nawet piszac to czuje echo tego bolu).


Przyciskam do piersi jego cialo, rycze, chlipie, bo wiem jaka cene musielismy zaplacic za madrosc.Niewyobrazalna cene, niezmierzona cene.Skowycze.Biegne z jego cialem na rekach do przyjaciol w domku na gorze, rozwalam drzwi, pokazuje im go, wolajac cos w style: 'On nie zyje, nie zyje!'

Koniec snu.Budze sie zalany lzami. Jesli chodzi o moj Plan- powiodl sie, glownie dzieki tej lekcji, bo wiedzialem czego sluchac, nie bylo rozowo, ale bylo tam moje serce, wystarczy.Dzieki Niemu.
Niewiem czy Wilk to moj totem, za kazdym razem kiedy mam tzw przezemnie wybitna 'jasnosc' umyslu, i mysle o psowatych, o jego wybitnej syweltce(!) pojawiaja sie, wyja para kilka metrow dalej w ciemnych krzakach, przybiegaja wyjaca sfora pod moje okno, bedzac domownikow, badz zaskoczony- widze Wilka w oczach bezdomnego/dumnego pas w ciemnej klatce.

Nauczycielu.

Post So kwi 18, 2009 11:32 am

part 2

No zrobilem pare bledow :] , opisalem te historie dosc ciezko, ale latwa nie byla do przelkniecia, i do tego wersje pierwsza skasowalem uroczym bledem klawiszowym : p .
Przede wszystkim nie napisalem , ze interesuje mnie co o tym sadzicie. Macie sporo doswiadczenia i wiedzy, wiec czy moglibyscie pokazac mi to w swietle wlasnych przezyc , wnioskow.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So kwi 18, 2009 6:46 pm

Masz dosyć ciekawy sposób wyrażania się, przez to odrobine ciężej mi się to czytało. Co chiałbyś wiedzieć , co ten sen znaczy? To nie było LD ? Chwilami miałem wrażenie jakbyś miał LD. Wilk może być twoim totemem, ale nie musi. Ja ci na to nie dam rady odpowiedzieć.
Chyba zbyt poetycko to opisałeś. ;P
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post So kwi 18, 2009 9:52 pm

noezb napisał(a):Co chiałbyś wiedzieć , co ten sen znaczy?


Wiem, ze jego celem byl dar hmm motywacji.Nie byl to rodzaj snu wypelnionego symbolika, on otwieral jakies drzwi w moim wnetrzu, pomagal obserwowac wydarzenia z innej prespektywy.Ukazywal mi w jaki sposob sentencja 'badz zdecydowany' dziala w teorii i praktyce, taka lekcja o czerpaniu sily z decyzji i bierzacej chwili. Interesujace pytania to:

'W jaki sposob i dlaczego?'
Gdyz nie afirmowalem (nie zajmowalem sie wtedy takimi zagadnieniami), nie prosilem o odpowiedzi, motywacje ..cokolwiek, mialem spopielajacy mnie problem, i pojawil sie On. Takie rozwazania bardzo interesujace ale i - czysto akademickie, bo zrozumiec mozliwosci tej czesci swiata , kiedy ledwo sie widzi na oczy...

No, ale dalej przetrzasam wasze forum, wiec mam nadzieje, ze tam cos znajde, i zadam lepsze pytania.

noezb napisał(a):Chyba zbyt poetycko to opisałeś.


:D bingo, ale to bylo niesamowite.

Post N kwi 19, 2009 10:19 am

Moim zdaniem wilk jest twoim totemem. Jakby nie patrzec dał Ci lekcje, którą ty zrozumiałes i podziękowałeś mu za nią.
Bardzo dobrze to zinterpretowałeś, a tutaj liczy sięnie tylko długoletnie doświadczenie ale także intuicja i talent wrodzony.
Następnie... czym to właściwie było? Najprawdopodobnie faktycznie LD, lub jakaś wizja. To juz troche trudno stwierdzic. Chociarz... W trans nie wchodziłeś, jakoś specjalnie się nie skupiałeś więc raczej sklaniałbbym sięku wersji z wizją i przesłaniem zawierającym wiedze którą obdarzył cię wilk.
P.S. Niew wiem jak innym ale mnie czytało się bardzo przyjemnie :D

Powrót do CIEKAWE SNY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.160s | 11 Queries | GZIP : Off