Proroczy sen


Sny, które was zainspirowały, których nie rozumiecie, które zmieniły wasze życie.

Moderator: Kapelusznik

Post Pt lip 18, 2008 10:39 am

Proroczy sen

na wstępie chciałbym się przywitać na tym forum jako nowy user:
Witajcie o mądrzy!

a teraz do rzeczy:
Od długiego czasu raz na jakiś czas (odstępy mniej więcej równe) posiadam prorocze sny. Pozwólcie że przytoczę pierwszy:
chodziło głównie o to że moja koleżanka znajdzie chłopaka. Skomplikowana symbolika snu nie powiedziała dokładnie kogo, ale jako pierwszy z grona znajomych zapytałem z kim jest. Domyślcie się jej reakcji :)
teraz sen który miałem kilka dni temu:
Podczas popołudniowej siesty miałem niezwykle ciężki sen. Chodziło o to że zabiłem, z symboliki nic nie zrozumiałem. Czułem się z tym niezwykle źle nawet po obudzeniu. Pamiętam jak gadałem z przyjacielem na temat filmów z morderstw (Co prawda nie oglądałem żadnego i chyba bym nie chciał). W toku rozmowy powiedział mi (jest samozwańczym demonologiem-egzorcystą) że po obejrzeniu tych filmów uodpornię się na szok związany z czyjąś śmiercią, lecz będę miał przed nią obawy co do samego siebie. I tak się stało. Pamiętam jak po obejrzeniu kawałka filmu "300" (siostra oglądała, załapałem się na końcówkę) gdy Leonidas został przykuty strzałami do podłoża poczułem się cholernie dobity, jakby coś ze mnie uciekało. Nawet nie mogłem rzucić jakiegoś obronnego zaklęcia, nawet zwykłego pentagramu przeciwko złym mocą. Wynika jasno że widzenie czyjegoś zabójstwa wpływa na uwrażliwienie się na własną śmierć i niewrażliwość na czyjąś.
Co mam o tym myśleć? Szukam odpowiedzi u szamanów, myślę że nie przeszkadza wam że byłem kiedyś psionikiem, teraz magiem i szukam innej ścieżki dla mojej magii.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Pt lip 18, 2008 10:53 am

A pracujesz wogóle lub pracowałeś ze snami czy robisz to na spontana: przyśni mi sie coś dziwnego to wchodze na sennik i szukam?

Pozatym opisz dokładnie sen wtedy dopiero można bedzie coś powiedzieć. Będąc jeszcze pod wpływem rozmów na forum na temat newage zapytam: z jakimi energiami pracujesz jako mag?? :>
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Pt lip 18, 2008 11:03 am

Tak pracowałem ze snami na początku "kariery". Wprawiłem się w LD, uczyłem symboliki, OOBE nie było niczym szczególnym w późniejszym czasie. Jako mag nie mogę stwierdzić z jakimi energiami pracuję (używam różnych, lecz jednej bardziej efektownie). Powiem tak: jestem magiem wody (jak byłem, i nadal w małej mierze jestem psionikiem to energia którą czerpałem była "zimna" czyli jakieś góry, jezioro, księżyc, istny kriogenik ze mnie :)). Większość rytuałów, specyfików magicznych itp. jest oczywiście związana z wodą (może to fakt że jestem skorpionem? chociaż już jako mały chłopiec woda ciągnęła mnie do siebie)

We śnie znajdowałem się w wyłożonym ciemnozielonymi płytkami miejscu. Rzędy pryszniców zdawały się nie kończyć. Co dziwne ścianki działowe miedzy nimi były na wysokości pasa, może ramion, słuchawka prysznica nieco wyżej. W ręce miałem nóż (mój rytualny), do ofiary szedłem w zwolnionym tempie, 2 metry przed nią wszystko przyspieszyło, wszędzie było czarno, zadałem cios w bok szyi, koło obojczyka. Po wszystkim ciało znikło, a ja czułem jakby coś się ze mnie wyrwało.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Pt lip 18, 2008 11:16 am

Z magii(czarów nie tej przyprawy) jestem chyba niedouczony ale nic to...

A tak bez zbędnej filozofii...jak dla mnie zabijasz samego siebie co zresztą jest naturalne dla wiekszości systemów magicznych(ofiara nie zabójstwa) reszty łatwo sie domyślić i nie ma co sie rozpisywać. Myśle że nie ma co doszukiwać się drugiego trzeciego czy czwartego dna(czy też: nie ma sensu dorysowywać wężowi nogi...to z bajki napisze ją kiedyś na forum) spójż na swoje życie i odnieś sen do siebie.

PS efektywnie a nie efektownie :|
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Pt lip 18, 2008 11:34 am

Ok, następnym razem postaram się bardziej o gramatykę.
I ogólnie wielkie dzięki za jakiekolwiek rady, przemyślę co powiedziałeś.

Myślę że temat do zamknięcia (chyba że kogoś jeszcze korci?)

Post Pt lip 18, 2008 1:34 pm

Ej ale co w tym dziwnego? Przez zabijanie w snach jest normalne.
Lazienka czy prysznice to sfera psychiki zwiazana z emocjami i podswiadomoscia (zwlaszcza ze bylo ciemno). Prawdopodobnie zabiles tam jakas sile w swoim umysle.

Bdw czemu cie tak psuje to zabijanie? Przez smeirc jest czescia zycia. Zabijasz codziennie - przyzzywczaj sie. Witamy na Ziemi. ;)

I wogle dziwne ze np amsz taki mocny podzial na dobro i zlo. Tzn pentagram ochronny przed uzyty zlymi mocami, bo sie obejrzalo film to chyba lekka rpzesada? Tzn wiesz, nie damy sie zwariowac, nie?

A bdw osobiscie nigdy nie mialem prorocznych snow. Brat miewla i zawsze mowil ze nie ma z nich porzytku bo sie orientuje, ktore byly prorocze dopeiro w momencie jak sie juz cos dzieje albo stalo. :P
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Pt lip 18, 2008 1:37 pm

Strzygon napisał(a):Ej ale co w tym dziwnego? Przez zabijanie w snach jest normalne


Tak jak pisałem bez zbednej filozofii nic nadzwyczajnego
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Pt lip 18, 2008 1:58 pm

Strzygon napisał(a):A bdw osobiscie nigdy nie mialem prorocznych snow. Brat miewla i zawsze mowil ze nie ma z nich porzytku bo sie orientuje, ktore byly prorocze dopeiro w momencie jak sie juz cos dzieje albo stalo. :P


Hm, mi tez sie zdarzają czasami i faktycznie orientuję się w momencie kiedy coś się wydarza, że chyba mi się to ostatnio śniło ;) Ale czasami, po jakimś szczególnie upierdliwym śnie o końcu świata, kataklizmach, czy uciekających autobusach, budze sie i wiem, że zapowiadają się jakieś życiowe komplikacje, więc mogę się jakoś na nie przygotować (chociażby wyjść pół godziny wcześniej na pociąg ;)

Czasami też, jeśli jakie motyw pojawia mi się we śnie, a potem jakoś przewija w sytuacjach na jawie, to podejrzewam, że chodzi o coś na co warto zwrócić uwagę :)

Albo też, jak widać po pierwszym poscie, przydają się do zrobienia wrażenia na koleżankach ;>

Post Pt lip 18, 2008 2:06 pm

Może offtop ale nie chodziło o wrażenie. Dziele się swoja wiedzą z ludźmi mi bliskimi. Ten kto swoją moc wykorzystuje do zdobycia jakiegoś statusu zwać się magiem nie może.

Czyli wynika z tego że nie muszę się przejmować? dziwne bo miałem nieodparte wrażenie że coś jest nie tak. Pamiętam inne dziwne sny, ale one nic nie miały do zmiany mojego zachowania.

Post Pt lip 18, 2008 2:09 pm

Afrix - a jesli tak mocno działają na ciebie sceny fikcyjno-komiksowej przemocy, to oglądanie relacji z prawdziwych egzekucji to nie jest chyba dobry pomysł. Ale gdzie ty się w ogóle uchowałeś, w czasach kiedy w każdym filmie i każdym wydaniu wiadomości są jakieś trupy?
Nie ma chyba sensu 'uodparniać sie na czyjąś śmierć', czy 'uwrażliwiac na własną', albo odwrotnie, najrozsądniej jest przyjąć do wiadomości, że jest częścią życia, jak pisze Strzygoń, nie ekscytować się zbytnio, ani nie popadać w paranoję.

PS, ok to moze ja sie czasami popisuje takimi historyjkami, dlatego mi to przyszlo do glowy ;)
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Pt lip 18, 2008 2:13 pm

afrix Nie chodzi o to żeby się nie przejmować tylko żeby sie nie emocjonować. Trzeba przemyśleć, odnieść do obecnej sytuacji, zmienić to co trzeba albo nie zmieniać i tyle.
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Pt lip 18, 2008 2:14 pm

Nie popadam w żadną paranoję lub co gorsza się tym ekscytuję, pytałem się tylko co o tym sądzicie, mi wydało się to nienormalne (mając za sobą już jakieś doświadczenie w tej dziedzinie). To był pierwszy jak dotąd raz kiedy coś takiego spada na mnie jak grom z jasnego nieba i przytłacza czymś czego nie mogę opisać słowami. Przyszedłem tu z prośbą by bardziej doświadczeni ludzie ode mnie, których tu na szczęście dostatek, ocenili to obiektywnie, na płaszczyźnie swojej praktyki duchowej.

Post Pt lip 18, 2008 2:21 pm

Odczucia sa wazne w snach. I wazne dla ich intepretacji.
Ale aby zrozumeic ten mysle ze nalezy rpzede wszystkim umiec odpowiedziec na pytanie: czy to, ze toba wstrzasnal wynikalo z tego, ze intuicyjnie wiesz i czujesz ze cos bylo nie tak, czy tez tylko ze zlamania tabu zabijania?
W tym ostatnim przypadku bym sie nie rpzejmwoal. W tym pierwszym - sen moze byc wazny.

Post Pt lip 18, 2008 2:24 pm

To na pewno intuicja, mówi mi że będzie to coś złego.

Post Pt lip 18, 2008 2:34 pm

a może ego? ;P to było by wtedy wspaniałe doznanie...
Sny w których zabijam tym są dla mnie cenniejsze im bardziej się ich boję.
Moim zdaniem cały strach się bierze z ego.

Post So lip 19, 2008 11:22 am

Nie wykluczam, a powiedz mi czy podczas tych snów miałeś jakieś nieodparte wrażenie że zrobiłeś cholernie źle i myślisz o swojej śmierci jako czymś co nastąpi za chwilę? I czy Twoje sny się w jakimś tam stopniu sprawdzały?

Post So lip 19, 2008 12:53 pm

afrix napisał(a):Nie wykluczam, a powiedz mi czy podczas tych snów miałeś jakieś nieodparte wrażenie że zrobiłeś cholernie źle i myślisz o swojej śmierci jako czymś co nastąpi za chwilę? I czy Twoje sny się w jakimś tam stopniu sprawdzały?

Tak, tak i tak.
W pewien sposób śmierć faktycznie następowała, ale w efekcie okazywało się, że umierało to co było we mnie chore. Zwykle też bywały to całe serie snów o rosnącym natężeniu strachu i stresu oraz na jawie bałem się, że wiem o co chodzi ale to wypierałem. Nie chciałem wierzyć, że może mnie spotkać coś tak "strasznego".
To chyba pewien rodzaj cenzora.
Ego przeczuwa nadchodzącą katastrofę i stara się przed nią ochronić. Ale to właśnie o to chodzi by je pokonać.
Cóż, czasem trzeba się pogodzić, że nic nie trwa wiecznie. To właśnie rozwój duchowy...
Zresztą proponuje ci poczytać resztę forum, znajdziesz tam głębsze wyjaśnienia wielu spraw związanych ze śmiercią itd. ;)

Post So lip 19, 2008 4:05 pm

Odczucia intuicyjne s akluczme do interpretacji snow - reszta to tylko rozumienie symboli, kore jak wiesz moze byc rozne.
Niemniej jesli faktycnzie odczuwasz silnie, ze cos jest neit ak - to pewnie bylo nie tak. Proponuje weic wrocic do snu metoda wizualizacji i porozmawiac z istota ktora zabiles zanim ja zabiles. Np zapytac sie kim jest, jaka czescia ciebie. Mozliwe ze zabiles cos czego nie powinienes?
Jesli w ten spsob znow rpzezyjesz sen, ebdziesz mogl swiaodmei zdecydowac co zrobic - czy jednak ja zabic czy nie. Podswiadomosc zupelnie nie odroznia snow od wizualizacji czy wspomnien. Wiec korzystajac z wizualizacji mozna ja przeprogramowywac zmieniajac tresc marzen sennych - a przez to i efekty zmian zachodzacych w podswiadomosci.

Post N lip 20, 2008 3:17 pm

Tyle cennych rad uzyskałem na wstępie. Popróbuje tego co mi doradziliście, a teraz może już zamkniemy temat?
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post Cz paź 28, 2010 2:02 pm

Re: Proroczy sen

Ja moge powiedziec tylko że raz śniła mi sie pewna kobieta która powiedziała ze samolot prezydencki sie rozbił. 3 min po wstaniu z łóżka okazało sie że naprawde sie rozbił(tragedia nad smoleńskiem). Ciekawsze jest to że mojej ciotce śniło sie to samo (tyle ze ona często ma podobne sny, przeważnie śnią sie jej umarli i coś o nią proszą, więc może jak to powiedział Luke Skywalker: Moc jest silna w naszej rodzinie :faja: ). Raz miałem też tak (a może uznac to za zbieg okoliczności?) że śnił mi sie zając w lesie. Przez długi czas skradałem sie do niego by zrobic mu zdjęcie aparatem i gdy byłem tuż tuż z krzaków wyskoczyła nagle moja siostra i zaczęła gadac o zającach, a tamtego zająca spłoszyła, obudziłem sie. 5 min po wstaniu z łóżka moja siostra weszła do domu i przez 10 min gadała o zającach
Stare Bóstwa podobno śpią...

Post Wt lis 16, 2010 9:18 pm

Re: Proroczy sen

Już gdzieś o tym pisałem ale wszyscy olali to się powtórzę :D Oczywiście będzie nieco awangardowo :D bo nie chodzi o to że ja miałem sen proroczy.Nie,to mój ojciec miał sen o tym o czym w nocy gdy spał,medytowałem sobie.Fajne zjawisko.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post Śr lis 17, 2010 1:08 am

Re: Proroczy sen

Nie wszyscy, ja pamiętam :D
Stare Bóstwa podobno śpią...

Post Cz lis 18, 2010 12:16 pm

Re: Proroczy sen

Kurcze...białe małpy mnie gonią ostatnio.Znaczy w snach :D

Post So lis 20, 2010 3:12 am

Re: Proroczy sen

Białe myszki ewoluowały?

Ty, ożesz, gogiel znalazł sennik, który jest łaskaw twierdzić, że biała małpa symbolizuje mądrość! Rozumiem że ucieczka to Twój zwyczajowy odruch w starciu z tym rodzajem energii? :rotfl:

Post So lis 20, 2010 10:28 am

Re: Proroczy sen

To już jest po prostu jakaś bezczelność no :D gdzie ja napisałem że uciekam? :> Gonią znaczy zależy im żeby mnie dorwać a ja nie uciekam,i tak wiem że to tylko sen i się nie da biegać :D
Następna strona

Powrót do CIEKAWE SNY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.209s | 11 Queries | GZIP : Off