Obce Cialo


Sny, które was zainspirowały, których nie rozumiecie, które zmieniły wasze życie.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post N sie 10, 2008 2:47 pm

Obce Cialo

Z racji tego , ze mam na chwile dostep do komputera z internetem , opisze jeden z moich niedawnych snow.

Jestem na obrzezach jakiegos lasu, widze tam kobiete i mezczyzne oraz samochod. Jestem kims innym, czuje sie jakbym byl adoptowany. Jestem moze 13 letnim dzieckiem. Nawet mysle jak dziecko. Czuje sie calkowicie inna osoba. Kobieta ma okolo 26 lat, dlugie czarne wlosy i biala suknie wyjsciowa. Jest bardzo ladna. Mezczyzna ma okolo 35 lat moze troche wiecej, srednio przystzyzone czarne wlosy, surowe rysy twarzy z kilkudniowym zarostem, jego oczy sa koloru piwnego. Mezczyzna zaczyna klocic sie z kobieta , po chwili odbiega i polewa benzyna i podpala jakas wielka otwarta stara ksiege, nastepnie bije i probuje zgwalcic ta kobiete. Uciekam do domu nieopodal, wiem , ze to moj dom. W srodku zastaje starsze malzenstwo. Oboje sa z lekka nadwaga i maja pomiedzy 60-70 lat. Krzycze, ze ten facet probuje zgwalcic i zabic Anite. Dziwne wiem , ze tak ma na imie ( a co dziwniejsze dziewczyna mego brata ma tak samo na imie). Nagle mezczyzna wpada do domu i rzuca sie na mnie, ja lece do tylu na jakies meble, a on zaczyna wrzeszczec, ze wpadlem na trumne z jego zmarla matka. Odwracam sie i uswiadamiam sobie, ze to prawda. Nie moge pojac jak moglem tego niezauwazyc i myslec , ze ona jest zywa. On jest rozwscieczony, a ja wiem , ze zabil tamta kobiete z lasu. Jestem na niego wsciekly, czuje , ze kochalem ta kobiete jak matke. Pozniej staram sie go jakos skrzywdzic. Wszystko na nic, jestem za slaby a on grozi ze jak jeszcze raz sprobuje to mnie zabije. Po jakims czasie widze , ze on sie gdzies wybiera, bo jest w lazience i sie szykuje, mowi ze idze spotkac sie z Anita ale wiem ze klamie , bo tak naprawde ja zabil. Przez ten caly czas jestem przerazony. Gdy on wychodzi wracam do pokoju i widze na lozku siedzaca mloda dziewczyne, ma moze 19 lat, okragla buzie i czarne wlosy siegajace jej barkow. Pytam jak dlugo to trwa, ona odpowiada mi , ze miala 9 lat jak jej rodzice zaczeli pic. Wtedy sen sie urywa i sie budze...


Miejsce snu , postacie wszystko w nim jest mi obce co wiecej pierwszy raz w zyciu mialem taki sen , czulem sie jakbym patrzyl tylko oczami tego dziecka, czule jego mysli emocje ale nic wiecej. Zaintrygowal mnie ten sen co wy onim sadzicie? Mogl to byc sen pokazujacy wydarzenia rozgrywajace sie gdzies indziej, albo z przyszlosci czy przeszlosci jakichs ludzi?
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post N sie 10, 2008 5:01 pm

No ja osobiscie bylbym raczje bardziej scpetyczny. Jak dla mnie sny przede wszystkim oddaja nasze zycie psychiczne lub duchowe. Zbyt czesto niektorzy przypisuja im jakas wieksza wartosc i pozniej wydaje im sie ze w 2012 nastapi koniec swiata np...

Tzn ofc zdarzaja sie takie rzeczy, ze sny sa czyms wiecej, ale zwykle mam do tego dystans. Zreszta intuicja jak zwykle jest kluczem... W twoim jest troche jak dla mnie za duzo symboli, by mial byc jedynie obrazem jakistam zdarzen... Ogien i podpalenie starej ksiegi, smeirc matki (zabicie i trumna), dom, liczba 9. To sie rzuca w oczy juz po pierwszej lekturze. Jak bed emial chwile to moze zajme sie interpretacja glebiej - chyba ze mnie ktos ubiegnie. ;)

Sa tez takie sny, ktore odczuwmay abrdzo silnie i wyraznie i ktore same w sobie mowia o glebokich zmianach duchowych. Te sny zwykle zapadaja w pamiec, maja szczegolna atmosfere i nazywa sie je Wielkimi.

Post N sie 10, 2008 6:28 pm

noezb napisał(a):Miejsce snu , postacie wszystko w nim jest mi obce co wiecej pierwszy raz w zyciu mialem taki sen , czulem sie jakbym patrzyl tylko oczami tego dziecka, czule jego mysli emocje ale nic wiecej. Zaintrygowal mnie ten sen co wy onim sadzicie? Mogl to byc sen pokazujacy wydarzenia rozgrywajace sie gdzies indziej, albo z przyszlosci czy przeszlosci jakichs ludzi?


Sam miewam sny, które opowiadają mi o rzeczach, które mają się wydarzyć np za parę dni i nierzadko te wizje zgadzały się w stu procentach z tym, co się wydarzyło. Ktoś coś wspomniał na tym forum o pamięci, która nie zawsze idzie tylko w przyszłość:

http://forum.shamanika.pl/viewtopic.php?t=383&highlight=pami%EA%E6

...ale podobnież, to mój wtręt. Twojego snu interpretować się nie odważam ;)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N sie 10, 2008 8:51 pm

Więc moja interpretacja wygląda tak. Na kilku płaszczyznach.

Ty to - chłopiec, dziewczyna na łóżku (anima), 35-letni facet który jest jednocześnie twoim ojcem. Sen jest odbiciem konfliktu wewnętrznego, który jest w jakiś sposób odbiciem twojej sytuacji w domu. W ogóle żeby w pełni zinterpretować ten sen trzeba by wejść niejako w twoje życie.
Kobieta 26-letnia i stara kobieta w trumnie to ta sama osoba. Ambiwalentne uczucia to miłość i nienawiść. Gniew, który niszczy, który rujnuje mądrość, zamyka dostęp do mądrości(perthu, które jest też również wnętrzem matki) i odciąć się od źródła, korzeni, czyli ojca i matki. Wszystko dzieje się na granicy świadomości i nieświadomości, między lasem i domem.
Facet wykorzystuje do podpalenia księgi benzynę, przez co widać związek z samochodem pod lasem (moc, koń), czyli wykorzystuje swoją moc do zniszczenia tej żeńskiej części. Swój gniew zrzuca na innych (może to też być odbicie twojego ojca, choć nie znam tej sytuacji, więc tylko gdybam).
W mieszkaniu małżeństwo, z pozoru żywe, ale martwe (jak to czasem bywa w małżeństwach, które są razem z nawyku i z wygody). Facet rzuca cię "w objęcia martwej matki" i jednocześnie wini cię za to. Spycha cały gniew do podświadomości odgrywając scenkę przygotowywania się do wyjścia, jakby udawał, że nic się nie stało.
Dziewczyna, która siedzi na łóżku jest tobą w pewnym sensie. Jest w wieku, w którym wyprowadziłem się z domu, o ile się nie mylę.
To, że wziąłeś trumny za meble też jest odbiciem tego, iż sytuacja cały czas była spychana ze świadomości, jakby udawali, że wszystko jest ok, że nie ma się czym przejmować. Często widać to u alkoholików, którzy wpadli w tę chorobę i udają, że nic wielkiego się nie dzieje.
Dziewczyna obserwowała ten stan i cierpiała z tego powodu przez 9 lat.

Sen jak dla mnie jest odbiciem twojej sytuacji w rodzinie i twojego konfliktu wewnętrznego. Konfrontacja z cieniem. Jeśli przerobisz tę lekcję, uwolnisz się od wielkiego bagażu. Ważne jest tu wybaczenie, zrozumienie i miłość. Świadomość.

Polecam ci wejść w rolę każdej z postaci, odegrać je i zastanowić się, dlaczego się pojawiły we śnie i dlaczego robiły to co robiły.
Kluczem do zrozumienia snu może też być twoja rozmowa wcześniejsza z Anitą (dziewczyną brata) albo coś, co w niej jest obrazem twojej sytuacji.

Post N sie 10, 2008 9:28 pm

Nie moge sie nie zgodzic z interpretacja Dreamcatchera, mi to wygladalo podobnie, ale z braku czasu nie zaglebilem sie w to.
Bdw konflikt tezn (ojca i matki) dzieje sie pod lasem - przy samochodzie. las to podswiadomosc, wiec konflikt dzieje sie na terenie rpzedswiadomosci, a pozniej rpzenosi do swiaodmosci (dom). Stojacy samochoc jak dla mnie obrazuje, iz problem moze miec wplyw na twoje zycie blokujac moc Woli, a przez to utrudniajac wlasna sciezke.

saliva, moze sie niektorym tka zdarza. Mi sie nie zdarzylo osobiscie. A czesciej jednak sny mowia o problemach wewnetrznych niz zewnetrznych. Dlatego ejstem tu scpetykiem. Znalem swego czasu ludzi ktorzy akzdy sen o wojnie interpretowlai jako zapowiedz konca swiata wiec... Coz, wole byc scpetyczny. ;)

Post N sie 10, 2008 11:23 pm

Dreamcatcher napisał(a):Polecam ci wejść w rolę każdej z postaci, odegrać je i zastanowić się, dlaczego się pojawiły we śnie i dlaczego robiły to co robiły.


Ja tez polecam taka metode -to bardzo dobry sposob pracy z wiekszoscia snow.
Na mnie kiedys tez spore wrazenie zrobila kwestia wieku postaci ze snu (wiazalo sie to z kwestia dorosniecia do swojego realnego wieku). Byl tam ktos kto mial tyle lat co Ty teraz? Zastanow sie tez, co dzialo sie w Twoim zyciu i rodzinie jak miales kolo 13 lat - moze cos sie wtedy zatkalo i pora odetkac?

Powodzenia!

PS
Ja miewam sny prorocze kilka razy do roku i dotycza zdazen czesto emocjonalnie silnych, ale rownie czesto pierdol - nie umiem tego kontrolowac. Ale jak mam taki sen, to rano od razu wiem, ze on mowi o czyms na zewnatrz, bo ma zupelnie inny "smak".
Zdrowia!

Post Pn sie 11, 2008 12:41 pm

Chiropter napisał(a):Ja miewam sny prorocze kilka razy do roku i dotycza zdazen czesto emocjonalnie silnych, ale rownie czesto pierdol - nie umiem tego kontrolowac. Ale jak mam taki sen, to rano od razu wiem, ze on mowi o czyms na zewnatrz, bo ma zupelnie inny "smak".


(Może to już mówiłem?) - ja też pierdoły raczej przewidywałem, ale sny przypominałem sobie dopiero wtedy, gdy to się działo. Coś na zasadzie flashbacka.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Pn sie 11, 2008 12:45 pm

saliva napisał(a):ale sny przypominałem sobie dopiero wtedy, gdy to się działo


Ja też hmm.. zero użyteczności :) Kiedyś szukałem źródeł czy da się jakoś nad tym pracować i rozpoznawać prorocze ale moje poszukiwania zakończyły się fiaskiem
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn sie 11, 2008 6:03 pm

Strzygon napisał(a):Stojacy samochoc jak dla mnie obrazuje, iz problem moze miec wplyw na twoje zycie blokujac moc Woli, a przez to utrudniajac wlasna sciezke.


Trafilem juz do tego , ale trafiles w sedno ;) Ten sen laczy sie rowniez z tym co runy powiedzialy mi przed powrotem z polski, musze sie przeprowadzic, ale musze podejsc do tego spokojnie i z rozwaga. Dom w ktorym mieszkam jest tak przesycony negatywna energia , ze zdarza sie juz coraz czesciej ze nagle nie wiadomo skad wzbiera we mnie agresja. Zdecydowanie musze sie przeprowadzic gdziekolwiek. Ta sama negatywna E , odrzucala mnie od medytacji, poradzilem sobie z tym , a nastepnie coz... zaraz po tym snie przeszedlem dosyc nieciekawa "chorobe", ktora dosyc mocno mnie przebudowala wewnetrznie. Jak wroce juz aktywnie na siec i sobie to wszystko poukladam, to napewno napisze na forum ;)

BTW: dziekuje wszystkim ktorzy odpowiedzieli w tym temacie :D
Każdy jest, kowalem własnego losu

Powrót do CIEKAWE SNY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.066s | 13 Queries | GZIP : Off