Inna tradycja.


Sny, które was zainspirowały, których nie rozumiecie, które zmieniły wasze życie.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 24

Dołączył(a): Wt mar 13, 2012 3:43 pm

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Śr mar 14, 2012 1:39 am

Inna tradycja.

Po śnie sprzed kilku dni, postanowiłem się tu zarejestrować, licząc na poradę mądrych, a światłych szamanów. Serio, mam bardzo mieszane uczucia, nie umiem tu chyba postąpić na zasadzie - nie rozumiem, więc widocznie mam nie rozumieć.
Czasami sny są wyjątkowe, po prostu inaczej się je czuje. Przynajmniej u mnie. To jeden z takich snów.

Przyśniło mi się, że jestem w Azji, kilka wieków temu. Zostałem uczniem kobiety. Byłem z tego powodu bardzo dumny - miałem swoją mistrzynię. Niestety dwójce mężczyzn w krwisto-czerwonych szatach, możliwe że takich jak noszą buddyjscy mnisi, nie było w stanie tego znieść - że zostałem uczniem kobiety, kiedy powianiem był mieć mistrza mężczyznę. Jeden był wściekły, drugi mnie wyśmiewał. Pamiętam, że przedtem kiedy mi to powiedzieli, w czasie lub zaraz po byłem w jakimś basenie - wpadłem do niego lub ktoś mnie tam wrzucił. Wróciłem do mojej mistrzyni, powiedziała mi swoje imię i pokazała mi niesamowity materiał. Szarobłękitny jedwab jakby z masy perłowej. Ona sama też była ubrana w błękitny strój.

Problematyczne jest dla mnie to, że zupełnie nie zgłębiam wschodnich filozofii. Jest to dla mnie obca kultura, nie byłem, z chęcią bym odwiedził, ale... Ja po prostu nie czuję Pustki, Buddyzmu, Jogi itd. I wiem, że tak na prawdę sen nie jest buddyjski bo kobieta byłaby równa mężczyźnie, a mnich zachowywałby spokój. W każdym razie oni wyglądali jak mnisi, a imię kobiety okazuje się nazwą buddyjskiej sekty.
Mam własną ścieżkę. I nie ciągnie mnie do Orientu. Jednocześnie mam swojego rodzaju ranę, że nie spotkałem nigdy autorytetu, mentora. I tu nagle taki sen. Drogowskaz?
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 100

Dołączył(a): N lis 21, 2010 11:01 am

Lokalizacja: Górnośląski Okręg Przemysłowy

Post Śr mar 14, 2012 1:42 pm

Re: Inna tradycja.

I wiem, że tak na prawdę sen nie jest buddyjski bo kobieta byłaby równa mężczyźnie, a mnich zachowywałby spokój.


niestety, ta treść snu nie wyklucza motywu buddyjskiego. :(

jak będziesz chciał, mogę Ci opowiedzieć o ścieżkach tybetańskich, bonowskich i roli mistrza w nich.
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 24

Dołączył(a): Wt mar 13, 2012 3:43 pm

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Śr mar 14, 2012 11:09 pm

Re: Inna tradycja.

Za wiedzę zawsze jestem bardzo wdzięczny.
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 100

Dołączył(a): N lis 21, 2010 11:01 am

Lokalizacja: Górnośląski Okręg Przemysłowy

Post Pt mar 16, 2012 12:41 am

Re: Inna tradycja.

to raczej na gg.

Alicja
Alicja

Posty: 6

Dołączył(a): Wt paź 04, 2011 12:24 pm

Post Pn maja 14, 2012 6:43 pm

Re: Inna tradycja.

hejron stepowy napisał(a):Problematyczne jest dla mnie to, że zupełnie nie zgłębiam wschodnich filozofii. Jest to dla mnie obca kultura, nie byłem, z chęcią bym odwiedził, ale...

Czasami spotykają nas (rzeczy, wydarzenia, sny) nie te które chcemy tylko te których potrzebujemy.
Byc może jest coś w filozofiach wschodu czego potrzebujesz do samorozwoju lub po prostu dla poszerzenia horyzontów, myślę ze warto się nad tym zastanowić i przyjąć propozycje sonowiczanina, lub nie, to zawsze jest Twój wybór.
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 24

Dołączył(a): Wt mar 13, 2012 3:43 pm

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Śr maja 16, 2012 9:58 pm

Re: Inna tradycja.

Nie spodziewałem się, że ktoś wróci do tego wątku.

Sen ma swoją kontynuację w życiu.

Tydzień po tamtym śnie zauważyłem na czole, pomiędzy brwiami, dokładnie po środku, małą owalną "bliznę". Medycznie to nie jest blizna. To "coś" podobne do rys na dłoniach, tylko że tworzące pierścień. Pojawiło się znikąd, z żadnej rany i utrzymuję się do dziś. Nie dorabiam do tego ideologii. (Zmianę nowotworową również wykluczam.) W każdym razie nawet ja wiedziałem, że w tym miejscu wierzy się, że istnieje trzecie oko. Zacząłem podczytywać o czakrach, ale przede wszystkim zacząłem ćwiczyć z "energią". Moje pierwsze namacalne osiągnięcie - od jakiegoś czasu nie mam już zimnych stóp, co było moją stałą dolegliwością, niezależnie od pory roku. Wiem, że mało spektakularne i ciekawe, ale... Od czegoś się zaczyna.

Po drodze mój przyjaciel zaczął zgłębiać nauki Buddy, interesuje go właśnie Bon - przy okazji ja również zacząłem się edukować.

Obserwuję co się dzieje wokół mnie i ze mną, powoli zgłębiam wiedzę, czytam. I w zasadzie wiele rzeczy nie jest dla mnie nowym - Orient nie wydaje mi się już taki odległy, jak kiedyś.

Powrót do CIEKAWE SNY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.210s | 11 Queries | GZIP : Off