czerwona dakini...


Sny, które was zainspirowały, których nie rozumiecie, które zmieniły wasze życie.

Moderator: Kapelusznik

Post Wt paź 21, 2008 2:14 am

czerwona dakini...

Wreszcie znalazlam czas, zeby opisac swoj sen z wczorajszej nocy:

Jestem w jakimś dziwnym budynku. Wygląda w środku jak wnętrze świątyni, a może grobowca? Jest tam zebranych kilka osób - są zebrani wokół osoby, która wygląda na jakiegoś kapłana, albo przywódcę. Kiedy tam wchodzę (jestem szczelnie otulona w swoją czerwoną pelerynę) czuję atmosferę lęku, czujności. Patrzą na mnie jak na Obcego.
Ja się rozglądam zdziwiona, o co im chodzi? Potem patrzę w oczy tego który stoi w środku i wybucham śmiechem (to zresztą ma coś wspólnego z realem, ostatnio widząc nadętość w oczach koleżanki bezlitośnie się z niej śmiałam). Oni patrzą się na mnie coraz bardziej przerażeni, a ja wtedy zrzucam z siebie czerwoną pelerynę i staję przed nimi zupełnie naga, zaczynam śmiać się i tańczyć. Nie mam jednak ciała kobiety - jestem czerwoną dakinią, która ma w prawym ręku ostry, rytualny, nóż. Śmiejąc się i tańcząc zbliżam się do przywódcy i odcinam mu głowę. Następnie biorę jego głowę za włosy, podnoszę do góry i rozglądam się po obecnych - mam poczucie szczęścia i wolności. Oni jednak rozglądają się po sobie jakby się właśnie obudzili z dziwnego snu... Nie widzą ani mnie, ani zwłok, jakby nie wiedzieli co tu robili... wzruszają ramionami i wychodzą z budynku...
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Wt paź 21, 2008 12:41 pm

eee... rzeczywiscie ciekawy sen. Powiem ci ze niemam zadnego pomyslu na interpretacje.
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Wt paź 21, 2008 3:06 pm

Mocny sen. I uzdrawiający. Ja mam pomysł na intepretacje, bo on świetnie pasuje do ostatnich wydarzeń w moim życiu, ale na razie się wstrzymam, bo te wydarzenia jeszcze nie mają zakończenia. Ale ciekawe, coś musi być w tej jungowskiej synchroniczności...
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Wt paź 21, 2008 3:31 pm

Sądząc po odczuciach sen faktycznei uzdrawiający i uwalniający. Ostatnio sporo pracowałam nad uwalnianiem się spod wpływów strażników buddyjskich, a czerwona dakini, właśnie z takim nożem pojawia się w niektórych praktykach tantrycznych i jest symbolem wyzwolenia, uwolnienia od przywiązań - ona tym nożem właśnie te przywiązania i uwikłania odcina. Ciekawe czy ten przywodca, to może jakiś strażnik? Sen ogólnie był bardzo wyraźny, kolorowy i świadomy.

W ogóle to mamy tu dużo synchronów:p A ciekawa jestem co tobie, Dream, w tym pasuje - w końcu wzorce się we wszechświecie powtarzają - dla mnie może to znaczyć co innego niż dla ciebie i w obu przypadkach coś fajnego pokazywać :)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Wt paź 21, 2008 4:02 pm

Dla mnie to tez jest uwolnienie się. Tak jest przynajmniej u mnie - uwolnienie się spod wpływów energii, która zatruwa wszystko dookoła. Najgorsze jest to, że prawie nikt tego nie widzi a jak widzi to sobie tłumaczy w jakiś sposób, i jest ok. Tak było też ze mną. I to widać właśnie w tych ludziach zebranych wokół tej istoty, która jakby opętała przywódcę. Wywołujesz szok i konsternację odmiennym zachowaniem. A potem wszyscy odchodzą, jakby nic się nie stało.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Wt paź 21, 2008 7:34 pm

Synchroniczność mówicie? :>

Piękny sen zjawo, mi też coś znajomo zadźwięczało z tego przesłania... a szczególnie po tym co napisał Dream:

Dreamcatcher napisał(a):uwolnienie się spod wpływów energii, która zatruwa wszystko dookoła. Najgorsze jest to, że prawie nikt tego nie widzi a jak widzi to sobie tłumaczy w jakiś sposób, i jest ok. Tak było też ze mną. I to widać właśnie w tych ludziach zebranych wokół tej istoty, która jakby opętała przywódcę. Wywołujesz szok i konsternację odmiennym zachowaniem. A potem wszyscy odchodzą, jakby nic się nie stało.

Na pierwszy plan też wysuwa się tu dla mnie wolność i nieależność, ale także siła i pewne osamotnienie na swojej drodze, niezrozumienie ze strony innych. Nie musi to być nic negatywnego, niemniej jednak mocno rzuca się w oczy.
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post Wt paź 21, 2008 8:20 pm

Lilith napisał(a):Na pierwszy plan też wysuwa się tu dla mnie wolność i nieależność, ale także siła i pewne osamotnienie na swojej drodze, niezrozumienie ze strony innych. Nie musi to być nic negatywnego, niemniej jednak mocno rzuca się w oczy.

Dakini nie jest człowiekiem, więc wcale jej to nie przeszkadza, że inni jej nie rozumieją, czy tam ktoś jej nie zauważa.
Robi swoje, czyli odcina złudzenia i przywiązania, i zjawia się gdzie indziej śmiejąc się i tańcząc. Śmiech ma dużą moc wyzwalającą - zwłaszcza niszczy ego.

W opisach praktyk tantrycznych występuje często w takiej postaci:
Czerwona Dakinia stoi na lewej nodze w pozycji tanecznej, która symbolizuje swobodną grę umysłu. W prawej ręce trzyma zakrzywiony nóż odcinający neurotyczne tendencje – korzenie trzech trucizn (chciwości, nienawiści i złudzenia), a w lewej czarę z krwią – krew ma również znaczenie symboliczne – w ręku dakini staje się nektarem wyzwolenia. Korona na głowie, składająca się z pięciu czaszek, to`1 mądrość pięciu rodzin buddy. Włosy postawione do góry symbolizują oświecenie. Praktykujący, wizualizując formę dakini, wyobraża ją jako niesubstancjonalną, „pustą” w środku.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr paź 22, 2008 2:47 am

Lilith napisał(a):także siła i pewne osamotnienie na swojej drodze, niezrozumienie ze strony innych.

O, z tym to trafiłaś w dziesiątkę. Choć w moim przypadku nie jest to jakiś ciężki trip. Po prostu jak piszę zjawa, nie cierpię z tego powodu. :P

A wczoraj miałem podobną wizję na rycie - postać z czterema ramionami. W jednej trzymała miecz albo sztylet, w serce, w trzeciej - ściętą głowę a w czwartej kielich napełniony krwią.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Śr paź 22, 2008 2:52 am

zjawa realna napisał(a):Dakini nie jest człowiekiem, więc wcale jej to nie przeszkadza, że inni jej nie rozumieją, czy tam ktoś jej nie zauważa.

Tak, dlatego właśnie napisałam że nie ma w tym nic negatywnego, ale po prostu silnie bije taki jej obraz z Twojego snu i tego co napisal Dream. Mnie tam się podoba :>

zjawa realna napisał(a):Robi swoje, czyli odcina złudzenia i przywiązania, i zjawia się gdzie indziej śmiejąc się i tańcząc. Śmiech ma dużą moc wyzwalającą - zwłaszcza niszczy ego.

Oj, znów trafiłaś lisiczko w sedno tym komentarzem ;)

Dużo tu w ogóle uniwersalnych przekazów... mimo że sen Twój, to każdy kto akurat przechodzi jakies zmiany, może odczytać go na swój sposób. Do mnie też przemówił dość silnie, a to co napisałaś powyżej jeszcze przypieczętowało to odczucie. Super :ok:
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Powrót do CIEKAWE SNY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.159s | 13 Queries | GZIP : Off